Hyundai Elantra Coupe – sport na pół gwizdka

Noszenie miana samochodu sportowego to wielka odpowiedzialność. Nie dość, że koncern dokłada wszelkich starań, by ich dzieło odznaczało się niczym nie skażoną perfekcją, to jeszcze klienci po wydaniu często niemałej sumy pieniędzy stawiają przed swoim wozem kosmiczne wymagania. Ma być szybkie, dobrze wyglądać, dawać jak najwięcej radości i ryczeć w „niebogłosy”. Dzisiaj mamy zadanie niełatwe, gdyż wymienione przed chwilą cechy postaramy się znaleźć w nowym Hyundai’u Elantra Coupe. Zaczynamy…

Hyundai Elantra Coupe - sport na pół gwizdka Hyundai Elantra Coupe - sport na pół gwizdka Hyundai Elantra Coupe - sport na pół gwizdka Hyundai Elantra Coupe - sport na pół gwizdka

Numer jeden – design. No cóż, patrząc na tytułowego bohatera trudno się w nim doszukać jakiś cech charakterystycznych. Auto odznacza się dynamiczną aparycją, która stanowi rozwinięcie koreańskiej filozofii „Fluidic Sculpture” i szybko potrafi wpaść w oko. Tył pojazdu przypomina nieco większego brata i40, ale nie jest to raczej wada, gdyż wzbogacony o sporą ilość załamań „kuperek” efektywnie działa na swoich widzów i powoduje delikatne przebąkiwanie słowa „wow” pod nosem. Jak zatem podsumować Elantrę jeśli chodzi o stylistykę? Z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że pod tym względem jest to prawdziwy i rasowy „sportowiec”. Czas zatem zagłębić się w kolejną kwestię.

Numer dwa – silnik. Pod maską prezentowanego Hyundai’a będzie pracował póki co jeden motor – benzynowe, czterocylindrowe 1.8 o mocy 148 KM i 177 Nm maksymalnego momentu obrotowego. Oferta uboga, ale auto debiutuje jak na razie w Stanach Zjednoczonych a tam, jak wiemy, klienci nie mają wyśrubowanych wymagań co do czterech kółek. Z drugiej strony nie ma na co narzekać. Jednostkę napędową można połączyć z 6-biegową skrzynią manualną lub automatyczną Shiftronic o takiej samej liczbie przełożeń, która dodatkowo oferuje łopatki przy kierownicy. Co prawda koncern nie podał dokładnych osiągów, ale te nie powinny być raczej strasznie mizerne. Warto w tym miejscu zwrócić chociażby uwagę na niski współczynnik oporu powietrza wynoszący zaledwie 0,28, więc cechę numer dwa (z lekkim naciągnięciem) możemy również zaliczyć do pozytywów.

Hyundai Elantra Coupe - sport na pół gwizdka Hyundai Elantra Coupe - sport na pół gwizdka Hyundai Elantra Coupe - sport na pół gwizdka Hyundai Elantra Coupe - sport na pół gwizdka

Numer trzy – ogólne wrażenie. Wiem, że tego typu element nie jest do końca częścią sportowego wozu, ale zastanówcie się przez chwilę. 90 procent z Was będzie używać Elantrę Coupe zapewne do jazdy po mieście, a tam narażenie na zazdrosny wzrok gapiów macie więcej niż gwarantowany. Co z tego, że tytułowy bohater nie ryczy jak dziesięć włoskich cylindrów, nie posiada kubełkowego fotela i w ogólnym rozrachunku sprawia wrażenie sportu na pół gwizdka, skoro ludzie i tak będą go Wam zazdrościć? Dumni ze swojego nabytku usiądziecie w ciekawie skrojonym oraz dobrze wyciszonym wnętrzu z zapasem 148 rączych koni pod maską, odpalicie silnik i pojedziecie do supermarketu spalając przy tym rozsądne ilości paliwa. Czy to nie brzmi zachęcająco? Wasz sąsiad na pewno wyjdzie z siebie.

Patryk Rudnicki

Leave A Comment