Fiat 500L – rodzinna historia

Porozrzucane na dywanie stare fotografie, czarno-białe filmy i sącząca się z głośników radia polska muzyka – czy tego typu elementy przypominają Wam lata swojej młodości? Starsi czytelnicy pamiętający czasy PRL-u z pewnością odpowiedzą twierdząco, natomiast co z nami – wyhodowanymi na sterydowych kurczakach ludźmi, którzy słuchają dosyć nietypowej muzyki? Czy nasze wspomnienia będą wyglądać podobnie i z czystą świadomością powiemy swoim wnukom: „Tak, żyłem na sto procent”? Ja tego nie wiem, ale częścią tej historii może być nowy Fiat 500L.

Fiat 500L - rodzinna historia Fiat 500L - rodzinna historia

Pewnie się teraz dziwicie i zadajecie pytanie co jakiś włoski samochód może mieć wspólnego z Waszą przyszłością, ale wbrew pozorom nie jest to głupie i bezcelowe gadanie.

Koncern z Turynu zaprezentował właśnie nowego członka rodziny 500 z przydomkiem „L” (od słowa „Large”). Producent twierdzi, że to pełnoprawny konkurent takich aut jak Ford B-Max czy też Citroen C3 Picasso i trudno właściwie się z tym nie zgodzić. Mierząca 414 cm długości, 178 cm szerokości oraz 166 cm wysokości karoseria Fiata, rzeczywiście przypomina swoją aparycją dojrzałego gracza segmentu minivanów. Zaokrąglone kształty połączone z dużą powierzchnią szyb tworzą niezwykle przyjemną dla oka całość, która od frontu przywodzi na myśl kultową 500-tkę, z tyłu zaś …, niewiadomo co. Niektórzy dopatrzą się tu nawiązań do MINI, pozostali do jeszcze innych modeli, ale jakie to ma znaczenie? Prezentowany Fiat wpada w oko, kusi swoją aparycją i udowadnia niedowiarkom, że nawet rodzinny wóz może być ładny.

Tak, tak – rodzinny. Włosi anonsują go jako 5-osobowy samochód dla szczęśliwej familii (w ofercie ma się pojawić też odmiana 7-osobowa), który będzie napędzany trzema jednostkami. Dwie pierwsze to silniki benzynowe (prawdopodobnie 0.9 Twinair o mocy 85 KM i 1.4 o mocach 77 oraz 155 KM), natomiast trzecia to diesel Multijet odznaczający się pojemnością 1.3-litra oraz powerem o wartości 75 lub 95 koni mechanicznych. Według doniesień 500L będzie produkowane w zmodernizowanych zakładach w Serbii.

Dlaczego tytułowy bohater został przeze mnie nazwany fragmentem Waszej, bądź bardziej ogólnie ludzkiej historii? Fiat zapowiadając go jako rodzinny pojazd doskonale wiedział co robi. Opisywany wóz będzie święcił swoją premierę podczas wystawy w Genewie i wyraźnie nawiązuje do legendarnego modelu Giardiniera. Można zatem powiedzieć, że to swoiste połączenie tego co stare z czymś, co zwykliśmy nazywać doczesnością. Czy atrakcyjny „Włoch” z metką Fiata i (miejmy nadzieję) niezbyt wygórowaną ceną miałby miejsce w Waszej familii? Musicie sobie na to odpowiedzieć sami, ale wspomnienia u boku wnuków byłyby z pewnością ciekawe.

Patryk Rudnicki

Leave A Comment