Audi A8 od firmy MTM – szybki luksus

Czy samochód luksusowy powinien być szybki? Zastanawiające pytanie zważywszy na fakt, że kupując tego typu pojazd naszym priorytetem są raczej skórzana tapicerka, genialna jakość materiałów wykończeniowych i miejsce na szampana, a nie osiągi. Spójrzmy jednak na właścicieli takich aut jak BMW 7 czy też Mercedes Klasy S – to stateczni panowie w eleganckim palcie noszący telefon Vertu za …, oni już wiedzą za ile. Można zatem sądzić, że wobec swojego środka lokomocji oczekują czegoś więcej niż grzania spracowanej pupy i fotochromatycznych lusterek.

Audi A8 od firmy MTM - szybki luksus Audi A8 od firmy MTM - szybki luksus Audi A8 od firmy MTM - szybki luksus Audi A8 od firmy MTM - szybki luksus

Naprzeciw im oczekiwaniom wychodzi niemiecka firma MTM, która postanowiła nadać przepastnemu Audi A8 nieco więcej wigoru.

Standardowo pod maską „ingolstadtckiej” limuzyny pracuje ogromny diesel o pojemności 4.2-litra legitymujący się mocą 350 KM i aż 800 Nm maksymalnego momentu obrotowego, ale inżynierowie wspomnianego wyżej tunera stwierdzili, że to za mało.

Płacąc 1400 euro niemieccy „czarodzieje” wezmą na warsztat nasz wóz i zdejmą mu ogranicznik prędkości. W wyniku tego zabiegu pan prezes pojedzie maksymalnie na autobahnie nie 250, a 282 km/h, jednak niektórzy nadal będą twierdzić, że to „istna bieda”.

Dla nich firma MTM przygotowała ofertę za dodatkowe 1800 euro, która obejmuje podniesienie powera do zacnych 410 koni mechanicznych oraz potężnych 930 Nm maksymalnego momentu obrotowego. Wymienione czynności można oczywiście przeprowadzić osobno, więc nie ma przymusu kupowania jednego i drugiego, natomiast zainteresowany klient otrzymuje dodatkowo wybór specjalnych alufelg, pakietu ospojlerowania, a także innych elementów mających w założeniu ulepszyć wygląd naszego pojazdu.

Jak zatem odpowiedzieć na postawione w pierwszym zdaniu pytanie? Otóż pozwolę sobie zakończyć te dywagacje krótką rymowanką: luksus daje prestiż, a prestiż szacunek, który w połączeniu z mocą daje kobiet werbunek.

Patryk Rudnicki

Leave A Comment