ABT AS5 – coupe z werwą

ABT nie odpuszcza i bynajmniej nie chodzi tutaj o jakieś śmieszne demonstracje jego inżynierów, a kolejny tuning zmodernizowanego modelu od Audi. Tym razem ręka niemieckiej firmy dosięgnęła odświeżone niedawno A5 w wersji coupe, które otrzymało bardziej dynamiczny wygląd i więcej powera pod maską. Zobaczcie co z tego wyszło…

ABT AS5 - coupe z werwą ABT AS5 - coupe z werwą

Z zewnątrz tytułowego bohatera można by nazwać agresywną śnieżynką, gdyż otrzymał on biały lakier nadwozia oraz nowy pakiet ospojlerowania.

W jego skład wchodzą przeprojektowany przedni i tylny zderzak, inne niż dotychczas progi, a także delikatny spojler na klapie bagażnika. Oprócz tego warto też wspomnieć o bocznych wlotach powietrza, które niestety pełnią tutaj rolę zupełnie niepotrzebnej atrapy oraz polakierowanych na czarno aluminiowych obręczach w rozmiarze 19 lub 20 cali (w zależności od preferencji klienta). O wnętrzu ABT nic nie wspomina, więc najwyraźniej jego pracownicy ominęli ten fragment wozu lub po prostu o nim zapomnieli.

Brak modyfikacji kabiny pasażerskiej rekompensują za to zmiany w jednostkach napędowych. Decydując się na 2-litrowy motor TFSI o standardowej mocy 211 KM, możemy go wzmocnić do zacnych 270 rączych rumaków, natomiast wybierając 3-litrowego diesla (seryjnie 245 KM) w nasze ręce trafi silnik „skręcony” na równo 300 koni mechanicznych. Jeśli ingerencja w niemieckie „serduszka” wyda się komuś niczym nadzwyczajnym to może również zaspokoić swój wymagający gust zmodyfikowanym zawieszeniem obejmującym nowe sprężyny i amortyzatory.

Kolejny tuning ABT-a przechodzi powoli do historii. Kuszące kształty AS5 (bo tak nazwano opisywany samochód) powodują iskierki w oczach i chęć jego posiadania mimo świadomości, że to znowu niczym niewyróżniający się projekt. Owszem – jest ładny i aż kipi od testosteronu, ale nie chwyta wystarczająco mocno za serce oraz, niestety, to coś przewidywalnego. Co dalej panowie Niemcy – Audi A5 Sportback po liftingu?

Patryk Rudnicki

Leave A Comment