Trzeci etap zmagań w rajdzie Dakar 2012

Etap trzeci morderczego rajdu Dakar czas zacząć. Zacięte zmagania przyniosły kolejne przetasowanie wśród liderów. Nie zabrakło również głupich pomyłek, zaskakujących decyzji i polskiego akcentu, ale po kolei…

Trzeci etap zmagań w rajdzie Dakar 2012 Trzeci etap zmagań w rajdzie Dakar 2012 Trzeci etap zmagań w rajdzie Dakar 2012 Trzeci etap zmagań w rajdzie Dakar 2012

Startujemy od kategorii samochodów, która to okazała się dla nas wyjątkowo szczęśliwa. Kolejny znakomity występ zaliczył Krzysztof Hołowczyc, który przejechał pełne 561 kilometrów i ukończył wtorkową walkę na drugiej lokacie. Najwyższy stopień podium o dziwo nie przypadł Stephane Peterhanselowi, który pojechał wyraźnie słabiej. Lokatą numer jeden miał okazję cieszyć się Nani Roma, który pokazał próbkę wysokich umiejętności i znowu dominację samochodów MINI. My cieszymy się podwójnie, gdyż dobry występ „Hołka” i równa forma przez wszystkie trzy etapy zaowocowała pierwszym miejscem w klasyfikacji generalnej. Na uznanie zasługuje także Adam Małysz z Rafałem Martonem, którzy co prawda nie liczą się w czołówce, ale bezproblemowo brną do przodu pokazując naprawdę niezłą formę. Efektem ich starań jest póki co 68. lokata.

Trzeci etap zmagań w rajdzie Dakar 2012 Trzeci etap zmagań w rajdzie Dakar 2012 Trzeci etap zmagań w rajdzie Dakar 2012 Trzeci etap zmagań w rajdzie Dakar 2012

Odcinek z San Rafael do San Juan okazał się jednak prawdziwą areną bitwy dla motocyklistów. Walka o czołowe lokaty wciąż rozgrywa się między Cyrilem Despres a Marciem Comą. Wtorkowe 560 kilometrów okazało się jednak bardziej łaskawe dla tego pierwszego i Francuz prowadzi obecnie w „generalce”. Błąd Comy spowodował, że dojechał on do mety dopiero na 7. pozycji. Jak widać oprócz dużych umiejętności trzeba jeszcze mieć dobrą orientację w terenie, gdyż wspomniany „fighter” zjechał w pewnym momencie na trasę dla aut i ciężarówek co kosztowało go kilka dodatkowych minut.

Trzeci etap zmagań w rajdzie Dakar 2012 Trzeci etap zmagań w rajdzie Dakar 2012 Trzeci etap zmagań w rajdzie Dakar 2012

„Pudło” wśród motocyklistów uzupełnili Frans Verhoeven ze stratą 8 minut 47 sekund do lidera oraz Paulo Goncalves (8:39). Trzeci etap okazał się pechowy dla dwóch zawodników – Jakuba Przygońskiego, którego silnik w motorze po 68 km nagle odmówił posłuszeństwa tym samym zakończył on rywalizację w Rajdzie Dakar oraz Quinna Cody, który po spektakularnym wypadku został zabrany helikopterem do punktu medycznego. Jacek Czachor zameldował się na finiszu na 26. pozycji, a Marek Dąbrowski na dosyć odległej 52. W szeregach „quadowców” mieliśmy z kolei małe poruszenie. Dyskusje z organizatorami oraz złożenie wszelkich niezbędnych dokumentów nie pomogło i kierowcy tych czterokołowych maszyn nadal nie są klasyfikowani. Z tego właśnie powodu rajd opuścił Josef Machacek, a także Maciej Albinowski, który musiał niestety uznać wyższość rzeczy martwych (w jego maszynie padł silnik). Wspomnianą kategorię wygrał Marcos Patronelli przed Thomasem Maffei, jednak liderem jest w tej chwili Alejandro Paronelli. Na koniec szybki rzut oka w stronę ciężarówek, a tam oczywiście przetasowanie – w tej chwili klasyfikację generalną zdominował Artur Ardavichus. Kolejny męczący dzień zakończony i trzeba przyznać, że Dakar nabiera rumieńców. Obsada poszczególnych pozycji zmienia się tak szybko jak nawijanie na koła kolejnych kilometrów rajdu. Oby Polacy, a zwłaszcza Krzysztof Hołowczyc, zachowali swoją wysoką formę, bo póki co jest naprawdę dobrze. Po informacje z kolejnych etapów rajdu zapraszamy do zakładki Dakar 2012.

źródło: wł / Patryk Rudnicki

Leave A Comment