Jedenasty etap Dakaru 2012

Arica – Arequipa – tak właśnie nazywał się jedenasty etap morderczego rajdu Dakar. To historyczna chwila, gdyż tytułowe zmagania wkroczyły po raz pierwszy na obszar Peru, a jak poradzili sobie w takich warunkach nasi rodacy? Zapraszamy oczywiście na relację…

Jedenasty etap Dakaru 2012 Jedenasty etap Dakaru 2012 Jedenasty etap Dakaru 2012 Jedenasty etap Dakaru 2012

Mimo że Krzysztof Hołowczyc stracił już szansę na którąś z czołowych lokat to nadal wytrwale śledzimy jego poczynania. Na czwartkowym odcinku Polak miał drobne problemy z silnikiem, który notorycznie się przegrzewał, ale doświadczenie „Hołka” oraz jego pilota Jean-Marka Fortin pozwoliły szybko zażegnać trudności i dojechać w rezultacie do mety na niezłej 6. pozycji. Kategorię samochodów nadal jednak dominuje Francuz Stephane Peterhansel, który przedwczoraj wygrał kolejny ze swoich odcinków, finiszując tuż przed Nani Romą. Znakomicie ostatnio jadący Robbie Gordon musiał uznać „wyższość” maszyny i z powodu kłopotów z zawieszeniem dotarł do mety na dosyć odległej lokacie. Duet Adam Małysz / Rafał Marton pojawili się również na biwaku, ale nie obyło się tym razem bez drobnych problemów (w Mitsubishi Pajero narciarskiego mistrza nawaliło sprzęgło).

Jedenasty etap Dakaru 2012 Jedenasty etap Dakaru 2012 Jedenasty etap Dakaru 2012 Jedenasty etap Dakaru 2012

Kategoria motocykli wciąż bez zmian – dominuje dwóch zawodników, a mianowicie Cyril Despres oraz Marc Coma. Jedenasty etap zwyciężył jednak ten pierwszy powiększając swoją przewagę do 2 minut i 22 sekund. Drugi ukończył zmagania stosunkowo nieoczekiwanie Gerard Farres Guel zaraz przed wspomnianym niedawno Katalończykem. W klasyfikacji generalnej za dwójką „dominatorów” wciąż utrzymuje się Helder Rodrigues, który za wszelką cenę stara się jeszcze nawiązać jakąkolwiek walkę. Czwartkowy etap okazał się dosyć udany dla Jacka Czachora, który finiszował za liderem ze stratą „tylko” 25 minut i 53 sekund, natomiast Marek Dąbrowski był dopiero 54. Jeśli chodzi o rywalizację wśród quadów to sytuacja już się właściwie wyklarowała. Odcinek do Arequipa znowu wygrany przez braci Patronellich, którzy mają wręcz ogromną przewagę nad resztą stawki. Pierwszy w tabeli Alejandro wyprzedza swojego brata o ponad godzinę, natomiast drugiego Tomasa Maffei o prawie dwie godziny (1 h 55 min.). Polak Rafał Sonik odnotował zaś przedwczoraj czwarty czas co zdecydowanie trzeba zaliczyć do jego sukcesów. Wśród ciężarówek Holender Gerard de Rooy zdaje się jechać bez żadnego stresu. Mając przewagę prawie jednej godziny rajdowiec dojechał do mety na czwartej lokacie. Tuż przed nim uplasowali się kolejno Andrey Karginov, Hans Stacey, a także Miki Biasion. Kolejny etap chylącego się powoli ku końcowi rajdu Dakar 2012 trzeba zaliczyć do mocno przeciętnych w naszym wykonaniu. Mimo że Polacy już się nie liczą w bezpośredniej walce o najwyższe laury, my mocno ich dopingujemy i z zaciekawieniem oglądamy wyczyny na pustynnych piaskach. Czekamy na dwunasty, drugi od końca odcinek. Po informacje z kolejnych etapów rajdu zapraszamy do zakładki Dakar 2012.

źródło: wł / Patryk Rudnicki

Leave A Comment