Dziesiąty etap rajdu Dakar 2012

Iquique – Arica – tak nazywał się liczący 377 km dziesiąty etap rajdu Dakar. Wczorajsze zmagania przyniosły dosyć nieoczekiwane wyniki oraz niestety złe informacje dla nas – Polaków. Dlaczego? Zapraszamy na naszą relację…

Dziesiąty etap rajdu Dakar 2012 Dziesiąty etap rajdu Dakar 2012 Dziesiąty etap rajdu Dakar 2012 Dziesiąty etap rajdu Dakar 2012

Startujemy od niezwykle zaciętej kategorii samochodów, w której nadal lideruje Stephane Peterhansel. Mimo klasyfikacji generalnej środowy odcinek padł łupem Nani Romy, który okazał się najlepszy ze stawki finiszując tuż przed wspomnianym Francuzem i Amerykaninem Robby Gordonem. Warto też wspomnieć, że ostatni z wymienionych miał na początku drobne kłopoty z samochodem, które spowodowały, że rajdowiec musiał oddać pole bitwy pozostałym liderującym zawodnikom.

Dziesiąty etap rajdu Dakar 2012 Dziesiąty etap rajdu Dakar 2012 Dziesiąty etap rajdu Dakar 2012 Dziesiąty etap rajdu Dakar 2012

Zastanawiacie się pewnie co z Krzysztofem Hołowczycem, który jak do tej pory zaliczał każdy występ w ścisłej czołówce… Otóż po przejechaniu zaledwie 11 km Polak stracił w swoim MINI wspomaganie kierownicy i jednocześnie jakiekolwiek szanse na zwycięstwo w rajdzie. Nasza załoga próbowała się ratować holowaniem przez inną ciężarówkę, ale nieudana operacja spowodowała uszkodzenie chłodnicy i zatrzymanie samochodu w dziurze z piachem. W rezultacie „Hołek” i Fortin musieli czekać na pojazd T4, a ich strata do Peterhansela wyniosła na mecie ponad 5 godzin. Na osłodę za to mamy dobre informacje o jeździe Adama Małysza – były skoczek narciarski równym tempem ukończył dziesiąty etap bez większych przygód i zameldował się na mecie jako 33. W kategorii motocykli mieliśmy dosyć nieoczekiwane zwycięstwo Joan Barredy, który okazał się szybszy zarówno od Comy i Despres finiszujących dokładnie w takiej właśnie kolejności. Kolejne lokaty zajęli oczywiście Helder Rodrigues i Paulo Goncalves. W klasyfikacji generalnej Katalończyk Coma traci w tej chwili do liderującego Francuza tylko 21 sekund, a zatem możemy się spodziewać zmiany na pozycji „przodownika”? Kto wie… Jacek Czachor zameldował się na mecie na 20. pozycji, zaś Marek Dąbrowski na 36.

Dziesiąty etap rajdu Dakar 2012 Dziesiąty etap rajdu Dakar 2012 Dziesiąty etap rajdu Dakar 2012

Błyskawiczny rzut oka jeszcze na kategorię quadów, w której bez niespodzianek nadal prowadzi Alejandro Patronelli. Środowy etap udało się jednak wygrać Tomasowi Maffei, który z przewagą aż 12 minut i 56 sekund wyprzedził Marcosa Patronelli’ego oraz tym samym awansował z powrotem na drugą lokatę w „generalce”. Jeśli zaś chodzi o wagę ciężką to mała sensacja – odcinek do Arici zwyciężył Rosjanin Artur Ardavichus przez swoim rodakiem Andrey’em Karginovem. Niewzruszony raczej tym faktem Gerard de Rooy ukończył zmagania na trzeciej pozycji wciąż pozostając samotnym pionierem w kategorii ciężarówek (aktualna przewaga prawie jednej godziny). Dziesiąty etap rajdu Dakar okazał się dla nas niezbyt szczęśliwy. Mieliśmy ogromny apetyt i nadzieje na zwycięstwo Hołowczyca w tych trudnych zawodach, ale niestety niektórych rzeczy nie da się przeskoczyć. O pechu Polaków może również świadczyć złamana noga Roberty Kubicy, który nabawił się wczoraj tego urazu w niewyjaśnionych póki co okolicznościach. Czyżby niefortunny dzień nad głowami biało-czerwonych? Bardzo możliwe. Nas cieszy wciąż dobra postawa Adama Małysza, a za „Hołka” nadal będziemy mocno trzymać kciuki, bo z pewnością nie powiedział jeszcze ostatniego słowa. Po informacje z kolejnych etapów rajdu zapraszamy do zakładki Dakar 2012.

źródło: wł / Patryk Rudnicki

Leave A Comment