Renault Scenic i Grand Scenic FL – kosmetyka

Dobre wino nie jest złe – podobnie brzmiące stwierdzenie jest również obecne w świecie motoryzacji. To normalne, że każdy samochód po kilku latach obecności na rynku starzeje się i potrzebuje kuracji odmładzającej, ale ta nie jest wcale taką prostą sprawą. Nawet kosmetyczne poprawki wymagają pełnego skupienia, pomysłowości oraz przede wszystkim „wstrzelenia się” w gusta klientów, którzy to stanowią najbardziej wymagającą widownię. Śmiało można jednak powiedzieć, że zabieg ten wyszedł koncernowi Renault śpiewająco, a Scenic po liftingu wygląda zdecydowanie lepiej.

Renault Scenic i Grand Scenic FL - kosmetyka Renault Scenic i Grand Scenic FL - kosmetyka Renault Scenic i Grand Scenic FL - kosmetyka Renault Scenic i Grand Scenic FL - kosmetyka

Z zewnątrz zmieniło się oczywiście niewiele. Opisywany „Francuz” otrzymał przeprojektowany przedni zderzak, światła do jazdy dziennej wykonane w technologii LED, a także zmienione nieco przednie i tylne lampy. Potencjalny klient będzie miał do wyboru dwa nowe kolory nadwozia: Blue Majorelle oraz Rouge Grenat, a także nowe wzory kołpaków (choć kto we współczesnym świecie zwróci na ten drugi element uwagę). Warto także wspomnieć o systemie Vision, który pojawił się na pokładzie odświeżonego Scenica. Polega on na tym, że umieszczona z przodu kamera ostrzega o niezamierzonej zmianie pasa ruchu, a także monitoruje przestrzeń przed samochodem, dzięki czemu elektronika sama może zmienić światła drogowe na mijania jeśli w oddali pojawi się inny pojazd.

Renault Scenic i Grand Scenic FL - kosmetyka Renault Scenic i Grand Scenic FL - kosmetyka Renault Scenic i Grand Scenic FL - kosmetyka Renault Scenic i Grand Scenic FL - kosmetyka

Lifting dotknął również jednostek napędowych opisywanego minivana. Nowością są dwa silniki wysokoprężne Energy dCi o mocy 110 KM (260 Nm) oraz 130 KM. Pierwszy z nich ma się odznaczać spalaniem na poziomie 4,1 l/100 km i emisją dwutlenku węgla do atmosfery wynoszącą 105 g/km, natomiast wariant drugi będzie się legitymował spalaniem 4,4 l/100 km i emisją 114 g CO2 na kilometr. Oba motory będą wspomagane systemem Start-Stop i odzyskiwania energii podczas hamowania. Renault zapowiedziało także, że w przyszłym roku ofertę uzupełni benzynowa jednostka TCE o mocy 115 koni mechanicznych, która zastąpi obecną o pojemności 1.6-litra (110 KM) i będzie emitować około 135 g CO2 na km.

Jak widać, kosmetyczne zmiany potrafią czasem nadać urody określonemu produktowi. Scenicowi się to udało i teraz pozostaje pytanie – czy „Francuz” powróci na piedestał i znowu będzie wiódł prym wśród kompaktowych minivanów? O tym przekonamy się już wkrótce, ale jedno wiemy już teraz – tak jak ładnie umalowana kobieta potrafi uwieść mężczyznę, tak tytułowy bohater może przyciągnąć klienta do salonu jak magnez.

źródło: wł / Patryk Rudnicki

Leave A Comment