Porsche 911 (930) od DP Motorsport – misja „mucha”

Czy wskrzeszenie motoryzacyjnej legendy ma jakikolwiek sens i uzasadnienie? Z punktu widzenia fanów starych samochodów taki zabieg jest oczywiście rewelacyjnym pomysłem, ale spójrzmy na to inaczej. Obecne jakiś czas temu na rynku auta nie wpisują się w obecny trend stylistyczny określonej marki, nie spełniają wyśrubowanych norm emisji spalin oraz przede wszystkim nie są w stanie zagwarantować wystarczającego poziomu bezpieczeństwa podróżującym.

Porsche 911 (930) od DP Motorsport - misja „mucha” Porsche 911 (930) od DP Motorsport - misja „mucha” Porsche 911 (930) od DP Motorsport - misja „mucha” Porsche 911 (930) od DP Motorsport - misja „mucha”

Tak patrzę na bohatera tego artykułu – Porsche 911 z serii 930 przerobione przez firmę DP Motorsport i dochodzę jednak do wniosku, że wymienione przed chwilą wymagania są tak naprawdę wielkie „G” warte.

Tylko spójrzcie na ten samochód! Sportowe coupe zostało pokryte białym lakierem, a myślą przewodnią inżynierów podczas projektowania tego wozu była jak najniższa masa. Nie dziwi zatem wykonanie większości elementów z włókna węglowego, a mowa dokładnie o masce, tylnym spojlerze, drzwiach oraz zderzakach. Oprócz tego tuner zdecydował się na montaż szyb z pleksiglasu zamiast szkła, a także odchudzonych lamp i dachu, w wyniku czego osiągnięto niesamowitą masę 870 kg (to oczywiście waga niezatankowanego wozu).

Porsche 911 (930) od DP Motorsport - misja „mucha” Porsche 911 (930) od DP Motorsport - misja „mucha” Porsche 911 (930) od DP Motorsport - misja „mucha” Porsche 911 (930) od DP Motorsport - misja „mucha”

Na tym jednak modyfikacje się nie skończyły. Po otwarciu lekkich „wrót” pojazdu, naszym oczom ukaże się maksymalnie odelżone wnętrze z wykonanymi z karbonu podłogą, deską rozdzielczą i tunelem na czele. Ponadto warto też wspomnieć o białej klatce bezpieczeństwa, kubełkowych fotelach pokrytych alcantarą, a także nowej sportowej kierownicy. Za plecami kierowcy zaś pracuje zmodyfikowany nieco, 3.6-litrowy Bokser o mocy 310 KM, który wspólnie z 5-stopniową skrzynią G50 ma zapewniać opisywanemu Porsche wyśmienite osiągi. Co prawda DP Motorsport nie podaje ile dokładnie dała wymiana filtrów powietrza i montaż dużego gaźnika PMO, ale powinno być naprawdę przyzwoicie.

Patrząc na poczynione przez Niemców zmiany błahe wydają się 15-calowe obręcze firmy Fuchs, na które naciągnięto opony w rozmiarze 225/50 z przodu i, uwaga, 345/35 z tyłu, ale na pewno mają one swój udział w szybkim pokonywaniu zakrętów lub po prostu driftowaniu gdzieś na bocznej ulicy. Tak skalibrowaną całość dopełniają nowe hamulce z modelu 964, które wzbogacono o elementy z włókna węglowego, a także zmienione nieco zawieszenie.

Efekt prac firmy DP Motorsport jest porażający. Nie wiadomo ile będzie kosztował i czy w ogóle klienci otrzymają możliwość kupna tak wyjątkowego pojazdu, ale jedno jest pewne – w tym przypadku wiek nie gra żadnej roli. Wszem i wobec pragnę zatem oznajmić, że misja „mucha” zakończyła sięabsolutnym powodzeniem.

źródło: wł / Patryk Rudnicki

Leave A Comment