Plany Volvo na najbliższe lata

Za marzenia i układanie fikcyjnych planów nie karają – ta wciąż aktualna prawda towarzyszy ludziom od dawien dawna. Człowiek potrzebuje czasem na chwilę oderwać się od wypełnionej szaleńczym pędem codzienności i zadać sobie idiotyczne pytanie: co by było gdyby? Są jednak na świecie ludzie, którzy zabiegani do tego stopnia nie mają nawet czasu na wspomniany moment zadumy oraz wyciszenia, dlatego szczególnie do nich kieruję niniejszy artykuł. Poznajmy plany szwedzkiego koncernu Volvo na najbliższe lata.

Po pierwsze warto wspomnieć o SPA (Scalable Platform Architecture). Jest to nic innego jak skalowana platforma, którą wymieniona wyżej marka chce niedługo wprowadzić do swoich modeli. Tego typu rozwiązanie ma sporo zalet m.in. niższe koszty produkcji, możliwość konstruowania na tej samej płycie kilku różnych samochodów czy też użycie takich samych modułów, interfejsów, komponentów oraz skalowalnych podzespołów. Oprócz tego SPA ma być opracowana przy użyciu stopów aluminium co umożliwi na mniejszą o 100 – 150 kg masę całej konstrukcji. Szwedzi poważnie myślą także nad „Volvo Environmental Architecture” czyli gamie jednostek zawierającej tylko i wyłącznie silniki czterocylindrowe. Producent podkreśla, że tak odważne posunięcie pozwoli na osiągnięcie dużo niższego zużycia paliwa, a także emisji szkodliwego dwutlenku węgla do atmosfery przy jednoczesnej przyjemności z prowadzenia określonego auta marki Volvo. Wszystko pięknie, ale tego typu zapowiedź oznacza, że raz na zawsze pożegnamy jedyne w swoim rodzaju 5-cylindrowe motory. Nowe silniki z bezpośrednim wtryskiem paliwa typu common rail oraz turbosprężarkami z różnymi poziomami sprężania, mają ponadto być zestawiane z nowym, 8-stopniowym automatem. Ostatnim wymienianym w planach Volvo elementem jest system KERS czyli układ odzyskiwania energii kinetycznej. Wspomniane rozwiązanie zostanie umiejscowione na tylnej osi, natomiast jednostka napędowa na przedniej. Podczas hamowania energia samochodu rozpędza koło inercyjne, które ma niebagatelne znaczenie w działaniu wspomnianego systemu. W momencie kiedy „szwedzkie cztery kółka” ruszą, energia wozu zostanie przeniesiona na oś tylną, w wyniku czego silnik i KERS napędzają wszystkie cztery koła, a „siła” zgromadzona w kole inercyjnym może służyć zarówno do rozpędzania jak i utrzymywania określonej prędkości podczas komfortowej podróży. Trochę ze strachem patrzymy w przyszłość i na to co chce nam zaserwować szwedzki koncern. Co prawda każda z opisanych wyżej części składowych całego planu brzmi bardzo skomplikowanie i trudno pojąć zasadę jej działania, ale może właśnie w takim kierunku będzie szła motoryzacja na całym świecie. Pytanie tylko: czy jest to właściwy kierunek… źródło: wł / Patryk Rudnicki

Leave A Comment