Chevrolet Sonic RS – prawie jak hothatch

Jak powszechnie wiadomo – słowo „prawie” może czasem robić wielką różnicę. Tak naprawdę trudno w to uwierzyć, że jakiś slogan reklamowy przeniknął tak drastycznie do naszego życia, że obecnie używamy go niemalże na każdym kroku. Mimo swoistego komizmu sytuacji, oddaje on jednak momentami w stu procentach myśli jakie chcemy między sobą przekazać. Perfuma z firmy FM to „prawie” oryginalny odpowiednik Lacoste, natomiast sportowemu butowi z narysowanym kotem niewiele brakuje do oryginału z Pumy. Podobne przykłady zdarzają się również w świecie motoryzacji…

Chevrolet Sonic RS - prawie jak hothatch Chevrolet Sonic RS - prawie jak hothatch Chevrolet Sonic RS - prawie jak hothatch Chevrolet Sonic RS - prawie jak hothatch

Dzisiaj chcemy Wam przedstawić jeden z nich, a jest nim Chevrolet Sonic RS, który wejdzie do sprzedaży prawdopodobnie w 2012 roku. Patrząc na nazwę opisywanego modelu może się wydawać, że to prawdziwy hothatch z krwi i kości. Rzeczywistość jest jednak zgoła odmienna, ale po kolei…

Z zewnątrz amerykański odpowiednik Aveo otrzymał nowy grill, zmienione nieco lampy przeciwmgielne, przeprojektowany tył, spojler dachowy oraz chromowaną końcówkę układu wydechowego. Całość zaś wieńczą 17-calowe aluminiowe felgi, a także jeden z czterech dostępnych lakierów: Summit White, Cyber Gray Metallic, Black Granit Metallic lub Victory Red.

Chevrolet Sonic RS - prawie jak hothatch Chevrolet Sonic RS - prawie jak hothatch Chevrolet Sonic RS - prawie jak hothatch  

Wnętrze standardowego Sonica zostało oczywiście wzbogacone o kilka agresywnych dodatków. Warto przede wszystkim wspomnieć o zmienionej kierownicy, która może się teraz pochwalić delikatnie spłaszczonym wolantem u dołu, sportowych fotelach z nową tapicerką, nakładkach na pedały czy też nowej gałce skrzyni biegów. Wisienką na tym sportowym, ale jednocześnie lekko stonowanym środku jest przeprojektowana grafika poszczególnych instrumentów pokładowych.

Przechodzimy do sedna niniejszego artykułu i oczywiście wyjaśnienia jego tytułu. Prawdziwy hothatch typu Renault Megane RS, Ford Focus RS czy też Golf GTI powinien mieć jedną, ale za to najważniejszą rzecz – silnik o mocy przynajmniej 200 koni mechanicznych. Jak się przedstawia sytuacja w przypadku „naszego” Chevroleta? Otóż pod maską prezentowanego „Amerykanina” zagościła turbodoładowana, 1.4-litrowa jednostka o mocy 132 KM i 200 Nm maksymalnego momentu obrotowego. Co prawda producent nie podał jak na razie jej osiągów (a szkoda), ale wiadomo, że może być połączona z 6-stopniową skrzynią manualną bądź automatem o takiej samej liczbie przełożeń.

Salon samochodowy w Detroit, na którym tytułowy bohater zadebiutuje, będzie miał zatem kontrowersyjnego uczestnika. Patrząc na sportowo nacechowanego Sonica RS, spodziewamy się ostrego hatchbacka, który oprócz przyciągającego wzrok designu, zapewni swojemu właścicielowi porządny zastrzyk adrenaliny. Niestety najnowsze „dziecko” Chevroleta to hothatch tylko w połowie i nic tu nie da usztywnione zawieszenie czy też nowe amortyzatory, które notabene to auto posiada. A Wy co sądzicie na jego temat?

źródło: wł / Patryk Rudnicki

Leave A Comment