Toyota Prius C – rodziny ciąg dalszy

Tym razem nie będzie o setkach koni mechanicznych, wysokich momentach obrotowych oraz szybkich przyspieszeniach do 100 km/h. Wyciszmy nasze pobudzone charaktery i przez następnych kilka minut skupmy się na szeroko pojętej ekologii. Na salonie samochodowym w Detroit zostanie bowiem pokazany najmniejszy Prius w historii, Prius C.

Toyota Prius C - rodziny ciąg dalszy Toyota Prius C - rodziny ciąg dalszy Toyota Prius C - rodziny ciąg dalszy Toyota Prius C - rodziny ciąg dalszy

Jakiś czas temu mieliście okazję przeczytać na naszych łamach o planach Toyoty na nadchodzące lata. Wśród nich pojawił się również tytułowy bohater, ale wówczas podawane przez markę informacje były mocno okrojone. Dzisiaj wszystko jest jasne.

Toyota Prius C - rodziny ciąg dalszy Toyota Prius C - rodziny ciąg dalszy Toyota Prius C - rodziny ciąg dalszy Toyota Prius C - rodziny ciąg dalszy

Samochód mierzy niecałe 4 metry długości, 1,7 metra szerokości oraz 1,45 m wysokości, a jego rozstaw osi to 2,5 metra. Przyglądając się opisywanemu „Japończykowi” trzeba przyznać, że jego design jest całkiem atrakcyjny. Ta kwestia jest oczywiście mocno subiektywna i dyskutować na ten temat nie wypada, ale nigdy nie sądziłem, że jakikolwiek Prius może mi przypaść do gustu. Auto otrzymało podobny do pozostałych braci przód i dosyć zaokrąglone kształty, które przekładają się na całkiem dynamiczną sylwetkę. Oczywiście tytułowy bohater ze sportem nie ma nic wspólnego, bo jako hybryda ma być wiernym kompanem miejskich wojaży.

Według informacji jakie podaje Toyota, układ napędowy Priusa C stanowi połączenie 1.5-litrowego silnika benzynowego o mocy 74 KM z motorem elektrycznym legitymującym się „powerem” o wartości 61 koni. Sumaryczna moc to równe 100 KM i 169 Nm maksymalnego momentu obrotowego. Wstępne zapowiedzi mówią o średnim spalaniu na poziomie 2,8 l/100 km, ale jak będzie w rzeczywistości – dowiemy się wkrótce.

Zrzeszeni na całym świecie ekolodzy mają swoje 5 minut. W Japonii opisywana Toyota będzie nosiła nazwę Aqua i zadebiutuje na tamtejszym rynku jeszcze w tym roku, bo pod koniec grudnia. Na europejskiego Priusa z przydomkiem C będziemy musieli poczekać do marca kiedy to otworzą się bramy salonu w Genewie. Cóż, pozostaje nam jedynie śledzenie jego rozwoju i oglądanie, niestety, uśmiechniętych twarzy zagorzałych ekologów.

źródło: wł / Patryk Rudnicki

Leave A Comment