Dodge Challenger SRT8 Yellow Jacket

Patrząc na ten samochód, przypominają mi się lata dzieciństwa jak siedziałem przed telewizorem i wsłuchiwałem się w przepiękny ryk ośmiocylindrowego silnika. Wtedy jeszcze nie wiedziałem co oznacza ponad 400 koni pod maską i pojemność dochodząca nierzadko do 6 litrów. Dzisiaj wpatruję się w Dodge’a Challengera SRT8 Yellow Jacket, który właśnie debiutuje na salonie w Los Angeles i dochodzę do wniosku, że lepiej być już chyba nie może.

Dodge Challenger SRT8 Yellow Jacket Dodge Challenger SRT8 Yellow Jacket Dodge Challenger SRT8 Yellow Jacket Dodge Challenger SRT8 Yellow Jacket

Dość już o mnie i moich rozterkach, bo przecież chcecie pewnie przeczytać co nieco o bohaterze niniejszego artykułu. Wspomniany wyżej samochód to kolejny przedstawiciel amerykańskiego koncernu ze żmiją na masce, który zaszczycił swoją obecnością publiczność w USA. Zastanawiacie się pewnie skąd taki dziwny przydomek w jego nazwie , który brzmi „Yellow Jacket”. Otóż opisywane auto powstało na cześć zaprezentowanego w 1970 roku i w taki sam sposób określanego przez markę Challengera Cabrio, którego teraz możemy jedynie oglądać na zdjęciach. Legendarny Dodge wyróżniał się miodowym lakierem nadwozia oraz specjalnym zestawem dodatków, który nosił nazwę Scat Pack. Czym odznacza się teraźniejsze wcielenie tytułowej „pszczoły”?

Samochód otrzymał charakterystyczny żółty lakier całej karoserii wzbogacony o czarne pasy biegnące po bokach, słusznej wielkości aluminiowe felgi w rozmiarze 20 cali, a także ciemny grill. We wnętrzu zaś naszą uwagę zwrócą na pewno czarna skórzana tapicerka ze srebrnymi przeszyciami oraz specjalne logo w kolorze (a jakże) żółtym ilustrujące oczywiście pożyteczną pszczółkę. Pod maską bez zmian, więc Dodge nadal jest napędzany przez 6.4-litrową jednostkę V8 HEMI, która legitymuje się mocą 470 KM.

Dodge Challenger SRT8 Yellow Jacket Dodge Challenger SRT8 Yellow Jacket Dodge Challenger SRT8 Yellow Jacket Dodge Challenger SRT8 Yellow Jacket

Jeśli jesteście fanami prawdziwej, amerykańskiej motoryzacji to myślę, że będziecie z tego modelu zadowoleni. Challenger z przydomkiem Yellow Jacket jest taki jak należy czyli mocny, szybki i z dużym naciskiem na słowo „muscle”, a że dodatkowo został wzbogacony o logo małego owada tylko świadczy o pewnej wrażliwości jego właściciela. W końcu w każdym z nas pozostaje coś z dziecka…

źródło: wł / Patryk Rudnicki

Leave A Comment