Nissan Juke Kuro – robota na czarno

Budzi dyskusje, urzeka lub odpycha designem i jest nietuzinkowym pojazdem. O jakim samochodzie mowa? Oczywiście o Nissanie Juke. Trzeba przyznać, że mały crossover wnosi na ulice powiew świeżości, a jego właściciele podatni są na, zazdrosne bądź nie, spojrzenia przechodniów. Trudno dopuścić do głowy taką myśl, ale co jeśli standardowy Juke komuś nie wystarczy? Otóż producent stanął na wysokości zadania i stworzył limitowaną edycję o nazwie Kuro.

Nissan Juke Kuro - robota na czarno Nissan Juke Kuro - robota na czarno Nissan Juke Kuro - robota na czarno Nissan Juke Kuro - robota na czarno

Limitowany nie znaczy zawsze robiący spektakularne wrażenie i taki właśnie jest prezentowany „Japończyk”. Kuro oznacza po japońsku czarny, więc myślę, że już się domyślacie jaka dewiza przyświecała koncernowi przy planowaniu opisywanej wersji.

Nissan otrzymał 17-calowe aluminiowe felgi polakierowane na czarno oraz dwa specjalne lakiery nadwozia: perłowy czarny lub czerwony (jeśli komuś ciemnego jest aż nadto).

Samochód będzie dostępny ze wszystkimi jednostkami dedykowanymi do tego modelu, a ceny mają się zaczynać od 17 395 funtów za wersję z benzynowym, turbodoładowanym silnikiem o pojemności 1.6-litra.

Koszt podany został w funtach, gdyż tytułowy bohater będzie oferowany jedynie w Wielkiej Brytanii, a producent planuje wyprodukować 700 sztuk limitowanego Juke’a. Czarny samochód z czarnymi felgami chyba jednak nie wniesie kolorytu do deszczowej brytyjskiej rzeczywistości…

źródło: wł / Patryk Rudnicki

Leave A Comment