Aktualności

Dodge Caliber SRT4 – AUTO TEST

Z piekła rodem…

czas trwania testu: 24-29.06.2009

test na dystansie: 839 km

Klasyczny Dodge Caliber uwagę zwracał przede wszystkim swoim niecodziennym, bardzo geometrycznym wyglądem zewnętrznym. Ze względu na amerykański rodowód wiążący się przede wszystkim z niskojakościowymi materiałami nie można było przyznać mu wysokiej noty. Fakt faktem, model jest swego rodzaju egzotykiem, ale niestety zwykle brakowało mu ikry. Egzemplarze „dla ludu” charakteryzowały się przeciętną dynamiką i niezbyt zadowalającymi właściwościami jezdnymi, ale Chrysler Holding LLC jak przystało na producenta potworów z piekła rodem skusił się na skonstruowanie Hatchbacka z potężną jednostką silnikową GEMA o pojemności 2,4 litra i mocy 295 KM. World Engine o aluminiowej konstrukcji sprawił, że przeciętnie atrakcyjny Caliber przebył reinkarnację i z typowego mieszczucha stał się czystej krwi demonem.

Dodge Caliber SRT4

Dodge Caliber SRT4

Dodge Caliber SRT4

Dodge Caliber SRT4

Auto zostało zaprezentowane na Międzynarodowym Salonie Samochodowym w Genewie w 2005 roku w postaci concept-car. Podczas North American International Auto Show po raz pierwszy pokazano go publicznie.

STYLISTYKA

Sylwetka Calibra to projekt dosyć kontrowersyjny, powstały z połączenia elementów nie pasujących do siebie na pierwszy rzut oka. Jednak patrząc na odmianę SRT podnosi się ciśnienie. W pierwszej kolejności podziwiamy masywną sylwetkę, która jest efektem obniżonego zawieszenia – o 28 mm z przodu i o 22 mm z tyłu pojazdu. Muskularny przedni zderzak z lampami halogenowymi oraz wymowna atrapa z logiem przez które przemawia ognisty temperament tworzą doskonały podkład pod agresywny projekt.

Dodge Caliber SRT4

Dodge Caliber SRT4

Dodge Caliber SRT4

Dodge Caliber SRT4

Fundamentem są z kolei sugestywne dziewiętnastocalowe felgi ze stopu metali lekkich zza których wyłaniają się zaciski hamulcowe o czerwonej barwie oraz rasowy wlot powietrza na masce pojazdu. W tym przypadku to nie atrapa. Już podczas powierzchownej obserwacji można dostać temperatury. Jazda zaś w domniemaniu może być wymarzonym zwieńczeniem spotkania z Dodgem. Nie ma mowy o anonimowości. Auto po tych kilku zabiegach już jest wielkim szałem, a co będzie, gdy wzbogacimy je o sportowe spojlery? Pikanterii ponadto dodaje nie tylko wściekły kolor lakieru ale również chromowane oznaczenia SRT4.

WNĘTRZE

Caliber, jeżeli chodzi o wnętrze, posiada cechy typowego Amerykana. Próżno szukać tutaj nadmiernej dbałości o wykończenie kokpitu. Jakość materiałów jakich użyto w projekcie jest chyba największym defektem auta, nieporozumieniem. Plastik uznać można jako skrajnie niepraktyczny i twardy. Efekt uwydatnia (niestety w znaczeniu pejoratywnym) nadmierna geometria i słabe spasowanie deski rozdzielczej. Niestety mocarny Caliber, jak każde auto ma jakieś wady.

Dodge Caliber SRT4

Dodge Caliber SRT4

Dodge Caliber SRT4

Dodge Caliber SRT4

Panel centralny ozdobiony srebrnym plastikiem imitującym aluminium zawiera w sobie system radia z elektronicznym wyświetlaczem manualną klimatyzację. Rozmieszczenie oraz gabaryty przycisków i pokręteł są komfortowe w obsłudze. Prostą czteroramienną kierownicę obszyto skórą. Nie robi właściwie pozytywnego wrażenia ale sprawdza się w praktyce. Atutem jest przyzwoity profil oraz przyciski obsługi radia ukryte za kołem kierownicy. Dodge’a ceni się za estetyczne, sportowe zegary o klasycznym projekcie, ale nie tylko wygląd jest ich priorytetem. Nienagannie czytelne sprawdzają się podczas jazdy w każdych warunkach. Wzrok jednak schodzi samowolnie na prawo w stronę kuszącego prędkościomierza wyskalowanego do 300 km/h. Zegary stanowią ponadto miejsce dla komputera pokładowego – centrum dowodzenia i monitowania stanu technicznego pojazdu. Funkcjami, których próżno szukać u konkurentów, a które stanowią ciekawy dodatek są np. mierniki czasu przejazdu odcinka ¼ lub 1/8 mili a także czasu rozpędzenia auta do pierwszej setki. Zerkając w lewo nie trudno spostrzec wskaźnik doładowania ciśnienia turbiny, który intensywnie wzmacnia doznania psychiczne kierującego.

Dodge Caliber SRT4

Dodge Caliber SRT4

Dodge Caliber SRT4

Dodge Caliber SRT4

Przechodząc od wyglądu, który jest ważnym elementem wpływającym na pierwsze wrażenie przechodzimy do komfortu jazdy. Pasażerowie zasiadają w wygodnych, świetnie wyprofilowanych fotelach, które zapewniają rewelacyjne trzymanie boczne nawet podczas ostrej jazdy na zakrętach. Satysfakcjonująca jest możliwość regulacji w wielu płaszczyznach oraz dostępne w standardzie podgrzewanie. Siedziska oprócz zapewniania komfortu poprawiają również wrażenia estetyczne. Elegancka skóra z wymownymi obszyciami oparcia uwydatnia sportowy charakter linii SRT. Wygodne podróżowanie to również swoboda ruchów. W Dodge’u – amerykańskim kompakcie naprawdę nie można narzekać. Zarówno z przodu jak i z tyłu docenimy sporą przestrzeń na nogi i nad głową. Jeżeli w podróż mają zamiar wybrać się więcej niż cztery osoby, czyli zgodnie z przepisami piątka, mogą wystąpić pewne niedogodności. Bagażnikowi do ideału jest trochę daleko. W standardzie oferuje 296 l. Pomimo przeciętnej ładowności można go doskonale wykorzystać. Jeżeli ekwipunek stanowią większe przedmioty z pewnością doceni się możliwość składania tylnej kanapy, dzięki której zasobność zwiększa się do ponad tysiąca litrów.

Do Dodge’a wpakowano niezłej jakości system nagłośnienia Kicker/SRT Livin Loud, sprzęt z wysokiej półki gwarantujący nieopisane słowem wrażenia wprawiające w rytm ciała pasażerów. W skład zestawu wchodzi trzynaście głośników, 200 watowy subwoofer, potężny wzmacniacz oraz dwa odchylane głośniki w klapie bagażnika rodem z „Pimp My Ride”. Do systemu dołączona jest zmieniarka CD/MP3. Oczywiście będąc w posiadaniu Calibra SRT4, sprzęt pomimo całego swojego fenomenu schodzi na drugi plan. Bo jak można się nie skusić na słuchanie naturalnie basowego dźwięku potężnej jednostki silnikowej?

Dodge Caliber SRT4

Dodge Caliber SRT4

Dodge Caliber SRT4

W standardowym wyposażeniu Calibra znajdziemy m.in. elektrycznie regulowane, podgrzewane i składane lusterka zewnętrzne, elektrycznie sterowane szyby z funkcją szybkiego otwierania po stronie kierowcy, podłokietnik ze schowkiem i uchwytem na telefon, system mocowania fotelika dziecięcego ISOFIX, tempomat oraz zestaw do naprawy opon.

SILNIK I WŁAŚCIWOŚCI JEZDNE

Pierwszy kontakt z Calibrem wywoływał mieszane uczucia. Z jednej strony ogromną chęć aby wcisnąć do oporu pedał gazu a z drugiej strach przed jego ogromnym potencjałem znanym jedynie z kolorowych broszur. 2.4 l pojemności, moc sięgająca niemal 300 koni i sportowa specyfikacja całej konstrukcji wywoływała ogromne podniecenie. Jednak gdy udało poczuć się to w praktyce człowiek po prostu dębiał. Pierwsza setka możliwa do osiągnięcia w 6,7 sek. Wskazówka prędkościomierza szybko brnie w stronę magicznej granicy 245 km/h – prędkości maksymalnej, wskazówka obrotomierza wyraźnie lubiąca przekraczać 6000 obrotów zachowująca się niczym rozpalony czajnik i gwałtowne skoki wskaźnika doładowania potęgują doznania emocjonalne.

Temperatura podnosi się w mgnieniu oka, ale spokojnie zawsze w pogotowiu kontrolę przejmuje elektroniczny system stabilizacji toru jazdy ESP i system kontroli trakcji. Jeździe „na krawędzi” sprzyja ponadto sportowe, optymalnie twarde zawieszenie, wyczynowe opony 225/45 R19, oraz niezwykle precyzyjna, sześciobiegowa skrzynia Getrag. Rasowy dźwięk wydobywający się z wolnoprzepływowego układu wydechowego, wyposażonego w dwa katalizatory i znacząco wyczuwalne przeciążenia prowokują do brania udziału w starciu z największymi mocarzami. Niestety aby w pełni wykorzystać drzemiącą w Calibrze moc trzeba się nieźle namotać lub posiadać nadprzyrodzone zdolności. Sprawy nie ułatwia w żaden sposób przedni napęd. Koła mają stałą tendencję do boksowania nawet przy trzecim biegu. Nieokrzesane stado koni robi niezły rumor, a bez wsparcia ciężko jest je oswoić. Gwałtowne przyspieszenia wiążą się z ciągłym wyrywaniem kierownicy na wszystkie strony. Agresywne rozpędzanie auta wcale nie sprawia radości a doprowadza wręcz do furii. Zabiegiem ratującym sytuację byłoby rozłożenie napędu pomiędzy obie osie, albo przynajmniej na tył. Inżynieria to na szczęście nie nasza działka. My tylko krytykujemy. Dla miłośników skrajnie ekstremalnych wrażeń znalazł się przycisk dezaktywujący całkowicie wszelką elektroniczną kontrolę.

Z ręką na sercu powiem, że przy tendencji do podsterowności trzeba sporo siły aby zapanować nad tym furiatem. Po przejechaniu kilkunastokilometrowego odcinka zatrzymujesz auto, źrenice poszerzają się znacznie, są nieruchome, po skroni spływa zimny pot, słyszysz własny puls. Adrenalina jeszcze nie opadła, nerwowo łapiesz oddech, patrzysz na wskaźnik komputera pokładowego – poziom paliwa zwala Cię z nóg, 15 minut rozrywki – ¾ lżejszy bak. Caliber w brutalny sposób pożera 17 l./100 km. Wysiadasz, czując smród klocków hamulcowych tracisz kontakt z rzeczywistością.

PODSUMOWANIE

Caliber SRT4 – połączenie ekstremalnych wrażeń i prowizoryczności, rodowity Amerykanin. Można go kochać, albo nienawidzić. Nie ma miejsca na żadne kompromisy. Emocje, o których mowa w artykule nie są wcale drogie. Za niespełna 142 tyś zł można stać się w posiadaniu niesamowitego agresora.

DANE TECHNICZNE
silnik / pojemność

benzyna / 2359 cm³

układ / liczba zaworów

R4 / 16

moc maksymalna

217 kW (295 KM) @ 6000-6400 obr/min

moment obrotowy

363 Nm @ 2000-5600 obr/min

zawieszenie przód

kolumny MacPhersona

zawieszenie tył

wielowahaczowe

napęd

przedni

skrzynia biegów

manulana, 6 biegowa

prędkość maksymalna

245 km/h

przyspieszenie 0-100 km/h

6,7 s

zużycie paliwa*

17,0 / 9,5 / 14,0

dług. / szer. / wys.

4415 / 1800 / 1535 mm

rozstaw osi

2635 mm

masa własna / dopuszczalna

1430 / 2010 kg

bagażnik w standardzie

296 l

bagażnik po złożeniu siedzeń

pojemność zbiornika paliwa

51 l

EKSPLOATACJA I CENA
gwarancja mechaniczna

2 lata

przeglądy

co 12 tys. km.

cena wersji podstawowej

140,634 zł wersja SRT4

cena wersji testowanej

140,634 zł wersja SRT4

*miasto/trasa/cykl mieszany (l/100 km)

źródło: autowizja.pl / tekst: Olga Sawska / zdjęcia: Rafał Rogowski ; Emil Grabiński

Wszelkie prawa do publikacji bez zgody redakcji zabronione!

Leave A Comment