Mitsubishi Lancer Evolution

Mitsubishi Lancer Evolution – te trzy wyrazy powodują szybsze bicie serca u każdego, w którego żyłach płynie krew z domieszką wysokooktanowej benzyny.

Przyszedł czas, by opowiedzieć trochę na temat najnowszej odmiany sportowej wersji tego auta – Evolution X. Choć podczas targów samochodowych w Detroit zaprezentowano kolejny samochód demonstracyjny Prototype X Concept Car, dziennikarze z amerykańskiego serwisu Edmunds.com są pewni, że to ostateczna wersja kultowej „eweliny”, która do sprzedaży w Japonii ma trafić w 2007 roku, a w Europie i Stanach Zjednoczonych w 2008 roku. Dlatego postanowili pokusić się o przedstawienie danych technicznych tego niezwykłego auta. Choć przypomina to trochę wróżenie z fusów, niektóre ich przypuszczeń mogą okazać się zaskakująco bliskie prawdy.


Będzie to już dziesiąta generacja sportowej wersji Lancera, którego pierwsza odmiana powstała w 1992 roku. Sukcesy na trasach rajdowych tego modelu przełożyły się na sukces rynkowy. I tak Evo I wyprodukowano w 5 000 egzemplarzy. Niewiele później powstał drugi samochód podobnej klasy, który po dziś dzień jest największym, a de facto jedynym konkurentem Subaru Imprezy. Kolejne generacje tych aut wzajemnie ze sobą rywalizowały i każda ich nowa odmiana była mocniejsza, szybsza, pewniejsza i bardziej emocjonująca. To jeden z tych przypadków, kiedy rywalizacja wszystkim wychodzi na dobre.


Co ustalili Amerykanie? Auto będzie napędzane 2-litrowym, 4-cylindrowym silnikiem MIVEC o mocy około 320 koni mechanicznych. Dotychczasową wadą tej jednostki były niezwykle krótkie (7 500 kilometrów) okresy międzyprzeglądowe, które obsługę tego drogiego auta czyniły horrendalnie kosztowną. Na razie nic nie wiadomo, czy w Evo X ta wada zostanie poprawiona. Samochód ma oczywiście napęd na cztery koła, do których moc trafiać może za pośrednictwem 6-biegowej manualnej lub sekwencyjnej skrzyni biegów (obsługiwanej manetkami przy kierownicy). To spora ciekawostka, gdyż do tej pory auto występowało tylko z 5-biegową skrzynią manualną. Jeszcze bardziej interesujące jest to, że automatem może okazać się dwusprzęgłowa zautomatyzowana skrzynia DSG Volkswagena, od którego Mitsubishi kupuje silniki diesla do swoich modeli Outlander i Grandis.


O dobre przyspieszenia (około 4,5 sekundy do setki) i pewną trakcję dbać ma system S-AWC (Super All-Wheel Control), który zawiera w sobie najnowszą odmianę aktywnego dyferencjału (ACD) oraz systemów AYC i ASC, i ma ponoć jeszcze skuteczniej przenosić całą moc na asfalt. Zdaniem dziennikarzy z USA auto będzie też nieco cięższe od poprzednika i to pomimo zastosowania wielu aluminiowych elementów w konstrukcji nadwozia. Za to lepiej ma być rozłożona masa samochodu, a większa moc ma zapewnić porównywalne, jeśli nie lepsze osiągi.


Choć Evo X z pewnością będzie szybszy, ma być też bardziej cywilizowany i będzie lepiej nadawał się do długich podróży. Nowa płyta podłogowa pozwoliła na wygospodarowanie dodatkowej przestrzeni w kabinie, a zawieszenie, przy zachowaniu ekstremalnie sportowej charakterystyki, ma być nieco bardziej komfortowe. 20-calowe felgi z prototypu zastąpione zostaną z pewnością mniejszymi, 18-calowymi. Zmianom raczej nie ulegnie stylistyka auta – światła, wloty powietrza i wnętrze, które wygląda rasowo, ale przy tym dużo bardziej elegancko i szlachetnie niż w poprzednich generacjach tego auta.


Ponoć w firmie Fuji Heavy Industries, która produkuje Subaru Imprezę Sti, gwałtownie przyspieszono prace nad konstrukcją nowego modelu tego odwiecznego konkurenta Evo. Bo z dziesiątą generacją tego auta na torze Subaru nie ma większych szans.


źródło: autokarta

Leave A Comment