Watykan krytykuje rajd Dakar !

Watykański dziennik „L'Osservatore Romano” w swym najnowszym numerze potępił Rajd Dakar nazywając go w tytule artykułu „krwawym wyścigiem nieodpowiedzialności”.

W ten sposób gazeta skomentowała śmierć młodego motocyklisty z RPA Elmera Symonsa na czwartym etapie rajdu. Przypomniano, że jest to już 54. ofiara śmiertelna w historii rajdu, wśród których było również 8 dzieci i 2 kobiety.

Według „L'Osservatore Romano” Rajd Dakar, „uważany za wydarzenie sportowe, w rzeczywistości nie ma wiele wspólnego ze zdrową rywalizacją”.

„Smuga krwi, wydłużająca się z roku na rok na trasie wyścigu, ukazuje niezaprzeczalny składnik przemocy, która towarzyszy każdej próbie eksportowania zachodnich modeli w środowiska i ekosystemy, mało znane przez ludzi Zachodu, z pełnym poparciem nieodłącznych sponsorów” – podkreśla watykańska gazeta.


Organizatorom rajdu zarzuca cynizm i arogancję, a także niszczenie środowiska naturalnego, o czym ma świadczyć zjawisko porzucania na trasie wraków motocykli i samochodów. Przypomnijmy, że we wtorek na 142. kilometrze czwartego etapu 29. Rajdu Dakar z El Rachidii do Warzazatu w Maroku zginął 29- letni motocyklista Emer Symons. Pochodzący z RPA zawodnik debiutował w tej imprezie.

Do wypadku doszło na początku trasy przejazdu odcinka specjalnego, który miał ponad 400 km długości. Organizatorzy rajdu poinformowali, że po ośmiu minutach od informacji o wypadku Symonsa na miejsce dotarł helikopter z ekipą medyczną, która stwierdziła jego zgon.

Przed startem do wtorkowego etapu Symons był 18. w klasyfikacji generalnej rajdu. W ekipie pomagającej mu podczas rajdu znajdował się jego brat, Kingsley.

W dwóch poprzednich edycjach Dakaru Symons był w ekipie towarzyszącej imprezie, pomagał serwisom kilku zawodników. Mieszkał na stałe w Northcross pod Atlantą i startował w amerykańskich imprezach offroadowych.
Na razie nie są znane przyczyny tragicznego wypadku. Wiadomo tylko, że doszło do niego rejonie oznaczonym jako niebezpieczny na poziomie 2 (na 3 możliwe). Trasa odcinka prowadziła przez piaszczysty, mocno pofałdowany teren, na którym można było spotkać sporo głębokich uskoków. W niektórych miejscach trasa była kamienista, gdzie zawodnicy obawiali się awarii ogumienia.

Podczas rozgrywanego od 1979 roku Rajdu Dakar, uważanego za najtrudniejszą imprezę terenową na świecie, zginęło kilkunastu uczestników. Przed rokiem śmierć poniósł australijski motocyklista Andy Caldecott.

źródło – PAP

Leave A Comment