Kiedy 50 dolarów za baryłkę?

Miniony tydzień przyniósł utrwalenie cen ropy naftowej na londyńskiej giełdzie, z lekką tendencją spadkową. Baryłka Brent w dostawach na miesiąc naprzód w poniedziałek rano kosztowała 53,09 USD za baryłkę, w piątek otwarcie wynosiło 51,50 USD. Potaniały też benzyny i oleje napędowe.

Komentarz za okres od 15 do 19 stycznia 2007

Na rynkach w Europie północno-zachodniej benzyny od poniedziałku potaniały o niecałe 5 proc., oleje napędowe o nieco powyżej 1 proc. Piątkowy poranek przyniósł jednak umocnienie produktów gotowych, widoczne zwłaszcza dla diesli.


OPEC postanowił ciąć

W minionym tygodniu rynek skupił się na pozytywnych sygnałach, sprzyjających uspokojeniu sytuacji. OPEC, organizacja dostarczająca około 40 proc. światowych zasobów ropy, zastanawiała się ponoć nad kolejnym cięciem produkcji, które mogłoby przeciwdziałać ostatnim spadkom cen. Takiego zdania były “jastrzębie” OPEC-owskie, czyli np. Wenezuela i Iran. Jednak największy producent na świecie, Arabia Saudyjska, nie widzi na razie takiej konieczności. Poza tym wobec faktu, że cięcie z jesieni 2006 nie było do końca realizowane, a 1 lutego ma wejść w życie nowe, rynek raczej nie obawia się zmniejszenia dostaw. Czwartkowy raport amerykańskiego Departamentu Energii o stanie zapasów ropy naftowej i paliw gotowych przyniósł wiadomości o kolejnym zwiększeniu ilości wszystkich produktów w rezerwach. Ciągle niski jest w USA popyt na oleje i benzyny. Nie zmienia tego faktu nawet nadejście na wschodnie wybrzeże USA w ostatnich dniach zimniejszych temperatur. Ostrożnie można szacować, że w ciągu najbliższych kilku sesji cena będzie się stabilizować w Londynie w okolicach 50-52 USD za baryłkę.

Polska – tydzień w oczekiwaniu na prezesa

Od początku tygodnia na rynek zaczęły napływać informacje o planowanej wymianie prezesa największej polskiej firmy paliwowej PKN Orlen. W czwartek podczas posiedzenia rady nadzorczej odwołano prezesa Orlenu Igora Chalupca, w jego miejsce powołano. Jego miejsce zajął, jak przewidywano, Piotr Kownacki.


Ceny paliw w Polsce

Od ostatniego piątku spadły ceny wszystkich gatunków paliw oferowanych przez polskie rafinerie. Najmniejsza procentowa zmiana dotyczyła cen oleju napędowego, który potaniał niespełna 30 zł netto. Ceny benzyn spadły o 2,16-2,44 proc., co dało nawet 70 zł obniżkę na 1000 litrów.

Ciepła zima w USA powoduje od pewnego czasu spadki cen ropy i paliw gotowych. Ze skutków tych zmian korzystają także kierowcy w Polsce. Przez ostatnie 4 tygodnie ceny paliw systematycznie spadają. Paradoksalnie 250 zł podwyżka akcyzy na benzyny nie powinna być już dziś szczególnie odczuwalna, bowiem w sprzedaży hurtowej miesiąc temu najpopularniejsza 95 kosztowała ok. 80 zł mniej niż obecnie.

Średnio w kraju na stacjach paliw benzyna 95 kosztuje 3,69 zł, a za litr oleju napędowego trzeba zapłacić 3,55 zł. Zastój panuje natomiast od kilkunastu dni na rynku LPG i jest wywołany małym popytem na stacjach tankowania, od kilku tygodni cena nie przekracza granicy 2 zł.

Można jeszcze taniej

Z analiz e-petrol.pl wynika, że od soboty rafinerie (PKN Orlen i Grupa Lotos) wprowadza kolejne obniżki cen paliw. W przypadku benzyn należy liczyć się ze spadkiem rzędu 12-13 zł na 1000 litrów, olej napędowy może potanieć w sprzedaży hurtowej nawet o 14 zł. Co to oznacza dla kierowców? Kolejną niewielką korektę o 1-2 grosze w dół na obu gatunkach paliw.

źródło – e-petrol.pl

Leave A Comment