Co i za ile? Porównanie popularnych bagażników rowerowych na dach

Rower na samochodzie

Przewożenie rowerów na dachu jest wygodniejsze niż wożenie ich w bagażniku (nawet jeśli się do niego mieszczą) czy w bagażnikach na hak lub klapę. Te ostatnie co prawda nie wymuszają dźwigania roweru na znaczną wysokość, ale mogą utrudniać korzystanie z przestrzeni ładunkowej auta. Ile jednak trzeba zapłacić za bagażnik na dach i co można za te pieniądze dostać?

Peruzzo Modena – tani model podstawowy

Peruzzo Modena to jeden z najtańszych modeli, na które w ogóle warto zwracać uwagę. Kosztuje mniej niż 80 złotych i pozwala na przewiezienie jednego roweru. Waga jednośladu jest jednak dość mocno ograniczona – tylko 15 kilogramów, więc odpadnie spora część konstrukcji na ramach stalowych czy rowery zjazdowe. Plusem jest za to łatwość montażu roweru w uchwycie – paski z zaczepami blokują koła, a wysięgnik ze skręcanym uchwytem przytrzymuje ramę. Problem pojawi się jednak w przypadku ram o niestandardowym kształcie, które po prostu w uchwyt się nie zmieszczą. Dla niektórych użytkowników problematyczny będzie też fakt, że ani sam bagażnik, ani rowery na nim nie są zabezpieczane przed kradzieżą.

Thule ProRide 598 – drożej, ale wyraźnie lepiej

Dostępny na https://smartmoto.pl/pol_m_Bagazniki-277.html za niecałe 550 złotych bagażnik Thule ProRide 598 to już zdecydowanie bardziej uniwersalna konstrukcja. Przede wszystkim można na tym bagażniku przewieźć nawet ciężkie rowery, bo dopuszczalne obciążenie to aż 20 kilogramów. Zabezpieczenia antykradzieżowe zastosowano i w samym bagażniku, i w systemie montażu rowerów. Rower ustawiony w rynience praktycznie sam ustawi się w optymalnej pozycji do wpięcia, ale tu ważna uwaga – aby można go było zamknąć, rama musi być okrągła albo owalna. Dopracowane są też detale: okładzina uchwytu jest miękka, ale zapewnia dobre podtrzymanie roweru, dodatkowy opgranicznik siły dokręcenia chroni przed zerwaniem gwintu, a całość jest doskonale polakierowana.

Thule ThruRide 565 – trudniej, ale pewniej

Kolejny z popularnych modeli, Thule ThruRide 565, od poprzedników różni się już sposobem montażu roweru. Przednie koło trzeba będzie zdjąć, bo montażu dokonuje się na widelcu i tylnym kole. To bardzo stabilne rozwiązanie, które jeszcze dodatkowo nieco zmniejsza opory powietrza. Pojedyncza belka bagażnika podtrzyma rower o masie 17 kilogramów. Co najważniejsze – konstrukcja bagażnika pozwala na bezproblemowe przewożenie rowerów z hamulcami tarczowymi dużej średnicy, a w zestawie znajduje się też adapter do piast Quick Release, co czyni ten bagażnik jednym z najlepszych do przewozu rowerów o nietypowej konstrukcji. Do tego oczywiście zabezpieczenia bagażnika i roweru. Ten komfort i funkcjonalność mają jednak dość wysoką cenę, bo za zestaw dwóch takich bagażników trzeba zapłacić prawie 1500 złotych.