Kiedy może pomóc wyciągarka samochodowa?

21 września 2017
1473322879-8408

Miłośników samochodów terenowych jest coraz więcej. Nie każdy jednak wyposaża się w wyciągarkę. Czy słusznie? I czy tylko oni potrzebują tego rodzaju sprzętu? Przyglądnijmy się sprawie.

Gdzie i jak jeździsz?

Zacznijmy od sprawy podstawowej: do czego tak naprawdę używasz swojego samochodu? Jeżeli po prostu lubisz tego typu pojazdy, ale jeździsz niemal wyłącznie po czystych i zadbanych miejskich drogach, raczej nie skorzystasz z wyciągarki – byłaby tylko elementem dekoracyjnym na Twoim samochodzie. Chyba, że nastąpi przypadek szczególny… Jaki? O tym później. Teraz skupmy się na kierowcach, którzy jeżdżą po bardziej „dzikim” terenie.

Wśród bardziej wytrawnych posiadaczy samochodów terenowych można znaleźć zarówno takich, którzy owszem, jeżdżą po trudnym podłożu, ale są raczej ostrożni, jak i takich, którzy szaleją, gdy tylko mogą poczuć wyzwanie.

Wyciągarki samochodowe praktycznie rzecz biorąc są potrzebne jednym i drugim. O ile wśród ostatniej wymienionej grupy jest to dość oczywiste (a przynajmniej powinno być), o tyle osoby, które jeżdżą w warunkach off-roadowych czysto rekreacyjnie, nawet mimo zachowania ostrożności mogą czasem wpaść w tarapaty. Dlatego nawet jeżeli jesteś jednym z „umiarkowanych” kierowców terenowych, zdecydowanie pomyśl o takim zabezpieczeniu. W sytuacji krytycznej posiadanie wyciągarki będzie po prostu zbawcze.

Nie znasz dnia, ani godziny

Rekreacyjna jazda terenowa ma to do siebie, że chociaż można kontrolować własny styl jazdy, to jednak nie odbywa się po terenie utwardzonym. Cały czas może się zdarzyć, że w wyniku nagłej ulewy drastycznie zmienią się warunki. Bywa również, że teren, który na oko nadaje się do całkiem przyjemnej jazdy, w rzeczywistości okazuje się dużo bardziej zdradliwy, niż się wydawało.

Podobnych przykładów można mnożyć wiele, ale wszystkie sprowadzają się do jednego wniosku: posiadanie własnej wyciągarki umożliwi sprawne wychodzenie z tarapatów, bez konieczności wzywania pomocy i straty dodatkowych kilku godzin (nie wspominając o kosztach związanych z opłaceniem akcji ratowania pojazdu).

A co ze zwykłymi kierowcami?

Wspomnieliśmy, że wyciągarka może się przydać również osobom, które tak naprawdę posiadają tylko samochód osobowy i nie jeżdżą po szczególnie trudnym terenie. W jakiej sytuacji?

Zaskakująco często zdarzają się sytuacje, w których osoby udające się na piknik nad jeziorem zapominają zaciągnąć hamulec w samochodzie zaparkowanym w pobliżu brzegu. Skutki takiej niefrasobliwości mogą śmieszyć w trakcie oglądania filmów w internecie, ale na żywo zawsze dostarczają mnóstwa nerwów. Na szczęście zwykle kończy się na przetoczeniu samochodu o kilka metrów, ale bywa i tak, że wpadnie on do jeziora. W takich sytuacjach wyciągnięcie pojazdu z wody jest naprawdę trudne, a wyciągarka może znacznie ułatwić sprawę.

To oczywiście sytuacja rzadko spotykana (choć bez wątpienia kłopotliwa), ale bywają i inne zastosowania wyciągarek. Chociażby przy oswobadzaniu samochodu osobowego z zasp, zwłaszcza na terenach wiejskich, gdzie oczekiwane na przyjazd pomocy drogowej mógłby zająć naprawdę sporo czasu.

Warto zauważyć, że nawet w prostych przypadkach nie zawsze wystarczy „zwykła” wyciągarka. Warto wybierać takie, których producenci nie boją się pokazywać w internecie, jak ich sprzęt sprawdza się w praktyce. Przykładowo Dragon Winch opublikował niedawno film, na którym dwoje znanych prezenterów, Dominik Strzelec i Paulina Marciniak, korzystają z wyciągarki w sytuacjach ekstremalnych – w tym m.in. wyciągając samochód z porastającego górskie zbocze lasu.