Suzuki Swift 1.2 Hybrid TEST PIERWSZA JAZDA

Suzuki Swift 1.2 Hybrid

Hybrydyowa próba

Ekologia to jedna z tych dziedzin, która w motoryzacji ma dwa cele: zabija wielkie silniki swoimi normami emisji spalin oraz zachęca producentów do wymyślania coraz to nowych rozwiązań mających zmniejszyć zapotrzebowanie samochodów na paliwo oraz ograniczenie emisji dwutlenków węgla. Suzuki zostało właśnie w ten sposób zmotywowane i wyszli ze swoim pomysłem na hybrydę.

Podczas testu skupiamy się na Suzuki Swift, ale dokładnie to samo rozwiązanie jest dostępne dla Ignisa i Baleno. Dla osób, które nie są na czasie z wszystkimi nowościami, to jeszcze parę tygodni temu na klapach tych aut widniałby napis SHVS (Smart Hybrid Vehicle by Suzuki), a dziś jest to po prostu Hybrid.

Suzuki Swift 1.2 Hybrid

Jedyny detal po którym poznamy hybrydę Suzuki

Rozpoznać hybrydowego Swifta czy inne Suzuki od zwykłej odmiany to prawdziwa sztuka. Z zewnątrz jedynie mała plakietka po prawej stronie z napisem Hybrid zdradza nam, że mamy do czynienia z ekologiczną wersją Suzuki. W środku zmian jest jeszcze mniej, a tak naprawdę na pierwszy rzut oka nie ma ich wcale. Otóż, dopiero po przełączeniu widoku komputera pokładowego pokazują nam się dodatkowe informacje takie jak poziom naładowania baterii czy przepływ energii. Nawet miejsca jest dokładnie tyle samo i to zarówno z przodu, z tyłu jak i w bagażniku! Tak jest, wybierając Suzuki Swift Hybrid nie tracimy nic z pojemności kufra.

Baterie, a raczej bateria (jedna litowo-jonowa), jest ukryta pod fotelem kierowcy i jest ona stosunkowo mała. Waży 2,5 kg, ma wymiary 202x178x84 mm i posiada pojemność 3.0 Ah. Malutko. Ale to wszystko dlatego, że Suzuki Swift Hybrid to nie jest hybryda jakie znamy z innych marek, Japończycy wymyślili coś zgoła innego. Otóż ich rozwiązanie opiera się na połączeniu funkcji alternatora i rozrusznika, które ładują wspominany wcześniej akumulator (klasyczny ołowiany również jest na pokładzie).

Działanie takiego układu jest proste: dodatkowa bateria magazynuje energię podczas hamowania, którą potem może wykorzystać podczas ruszania. Dzięki temu system start stop działa sprawniej, a nasze spalanie jest nieco mniejsze. To tak w teorii, w praktyce podczas jazd z silnikiem 1.2 system start/stop rzeczywiście działał szybko i cicho, ale nie tak, żeby o nim zapomnieć. Wciąż było czuć lekkie szarpnięcie i wibracje w aucie. Co ciekawe, pomimo że baterie potrafią dać nawet 50 Nm, moment ten nie jest dodawany do tego, który generuje wolnossący silnik 1.2. To znowu oznacza, że czasy przyspieszenia są takie same, a to co się zmienia to dostępność tego momentu. Czyli już na nieco niższych obrotach mamy wyższy moment, co w praktyce oznacza lepszą elastyczność.

Suzuki Swift 1.2 Hybrid

Suzuki Swift 1.2 Hybrid

Jednak hybryda to nie osiągi, a przede wszystkim spalanie. Producent deklaruje, że spalanie będzie niższe o 0.3 l na każde 100 km. Prawdę mówiąc to jest tyle co nic, czego praktycznie nie da się dowieść podczas testu ulicznego, nawet jadąc dwoma autami jeden za drugim. Jedno mocniejsze przyspieszenie, czy dłuższy korek i nici z tej różnicy.
To co nam się podoba w przypadku systemu Suzuki Hybrid, to fakt, że możemy go wybrać z różnymi skrzyniami i różnymi silnikami. W przypadku Swifta może być to 1.0 turbo czy 1.2 wolnossący, a także skrzynia manualna lub automatyczna. Takie rozwiązanie nie wymusza na nas wyborów mechanicznych. Wymusza natomiast wyposażenie: zawsze jest to najwyższe Elegnace. Dopłata do Hybrydy to 7 000 zł, czyli podstawowy Suzuki Swift 1.2 Hybrid kosztuje 59 900 zł. Za odmianę z silnikiem 1.0 zapłacimy 69 900 zł, a 1.0 z automatem 74 900 zł.

Zanim jeszcze podsumowanie to słów kilka o samym Suzuki i ich hybrydach, bowiem w ich ofercie na rynku rodzinnym czyli japońskim już jest nowy typ tego rozwiązania. Nazywa się EV Drive i opiera się na dodatkowym elektrycznym silniku. To wydaje się być jeszcze lepszy pomysłem i zakłada zmniejszenie spalania o przynajmniej litr w stosunku do samej benzyny. Technologia jest już dostępna w Japonii i jeśli się przyjmie to dotrze i do reszty świata.

Niestety, ale nasz rząd nie wspiera w żadnym stopniu aut elektrycznych czy hybrydowych. W związku z tym, w Polsce zakup hybrydy Suzuki z czysto finansowego punktu nie ma najmniejszego sensu. Kwota, którą musimy dołożyć prawdopodobnie nigdy nam się nie zwróci. Tutaj jednak chodzi o coś zupełnie innego, czyli o dbanie o środowisko. Mniejsze jest spalanie paliwa, ale i również produkcja dwutlenku węgla. Plusem w Polsce może być wjazd do centrów miast, gdzie np. w Krakowie jest ograniczenie dla aut tylko spalinowych, a Suzuki Swift Hybrid może tam wjeżdżać. Jeśli dbasz trochę bardziej o planetę Ziemię lub chcesz mieć bezproblemowy wjazd do centrów miast to być może skusi cię oferta hybrydowa Suzuki. Jeśli jednak nie i wybierzesz zwykłego Swifta to też będziesz zadowolony, bo to bardzo dobry miejski samochód.

Dokładniejszy test nowego Suzuki Swift z silnikiem 1.0 Boosterjest po kliknięciu w ten link oraz na naszym kanale YT:

DANE TECHNICZNE Suzuki Swift 1.2 Hybrid TEST PIERWSZA JAZDA
Silnik / Pojemność wolnossąca benzyna / 1242 cm³ + akumulatr litowo jonowy 3.0 Ah
Układ / Liczba zaworów R4 /16 + akumulatr litowo jonowy 3.0 Ah
Moc maksymalna 66 kW (90 KM) / 6000 obr/min / akumulator 2,3 kW (wartości nie sumują się)
Moment obrotowy 120 Nm / 4400 obr/min / akumulator 50 Nm (wartośći nie sumują się)
Zawieszenie przód kolumny MacPhersona
Zawieszenie tył belka skrętna
Napęd przedni
Skrzynia biegów manualna, 5 biegów
Prędkość maksymalna 180 km/h
Przyspieszenie 0-100 km/h 11, 9 s
Zużycie paliwa (miasto/trasa/mieszany) brak pomiarów własnych
Długość / Szerokość / Wysokość 3840 / 1735 / 1495 mm
Rozstaw osi 2450 mm
Masa własna / Dopuszczalna 890 / 1365 kg
Bagażnik w standardzie 265 l
Bagażnik po złożeniu siedzeń 579 l (947 do dachu)
Pojemność zbiornika paliwa 37 l
EKSPLOATACJA I CENA
Gwarancja mechaniczna 2 lata
Przeglądy według wskazań komputera
Cena wersji podstawowej 59 900 zł (1.2 Hybrid, Elegance)
Cena wersji testowanej 59 900 zł (1.2 Hybrid, Elegance)

Wszelkie prawa do publikacji bez zgody redakcji zastrzeżone!