Renault Koleos 2.0 dCi 175 X-Tronic 4×4 TEST

Renault Koleos 2.0 dCi 175 X-Tronic 4x4

Podejście numer 2

Francuzi nie poddają się i po niezbyt udanej pierwszej generacji swojego SUVa, zaprezentowali jego kolejne wcielenie. Czy tym razem Renault Koleos okaże się sukcesem?

Nie oszukujmy się, pierwsza generacja nie przyciągała klientów między innymi dlatego, że nie wyglądała zbyt dobrze. „Zbyt dobrze” to bardzo delikatne określenie, powiem Renault Koleos pierwszej generacji wyglądał jak skrzyżowanie Clio z Multiplą. To się nie mogło udać. Nowe wcielenie zupełnie zrywa z wizerunkiem nieudacznika i pokazuje kto tutaj rządzi. Koleos wreszcie wygląda potężnie jak kolos i do tego bardzo agresywnie. To co nam się podoba, to fakt, że bliżej mu do Talismana aniżeli do mniejszego Kadjara, przez co auta bez problemu odróżniamy. Wreszcie Renault zaczęło tworzyć bardzo ładne i nowoczesne auta. Lekcja odrobiona na 5 z plusem. Tutaj jako ciekawostkę warto dodać, że nowy Koleos to brat bliźniak Nissana X-Traila, jednak raczej nikt tego nie zauważy.

Również środek jest zupełnie inny i, co zrozumiałe, bardzo podobny do pozostałych modeli marki. Deska ma minimalistyczny styl, w którym Renault pozbyło się większości przycisków i pokręteł. Niestety, pozbyło się ich aż za dużo. Otóż zostało pokrętło do temperatury, a to już plus, jednak żeby zmienić moc nawiewu czy jego kierunek trzeba się naklikać na ekranie. Szkoda też, że głośnością sterujemy za pomocą już dotykowych guzików, które, niestety, słabo reagują na nasze palce. Zdecydowanie lepiej prezentuje się ekran, który ma formę i menu tabletu, gdzie przesuwając palcem w bok odkrywamy kolejne karty z danymi czy też ustawieniami. Dla osób posiadających smartfony jest to bardzo czytelne – pozostali będą się musieli przyzwyczaić. Trochę myląca jest też obsługa tempomatu, który na kierownicy po lewej stronie ma obsługę prędkości za pomocą przycisków + oraz -. Każdy kto wsiądzie za stery Koleosa pomyśli że to służy do regulacji głośności. Błąd. Tym możemy zwiększyć lub zmniejszyć ustawioną prędkość…

Nowy Renault Koleos zaskakuje ilością miejsca. Zwłaszcza z tyłu przestrzeni jest mnóstwo i to zarówno na nogi jak i na głowę. Efekt wizualnie powiększa jasna skóra i ogromny panoramiczny dach. Swoją drogą, jakość materiałów użytych do wykończenia Koleosa stoi na bardzo dobrym poziomie, zwłaszcza obicie foteli zrobiło na nas duże wrażenie. Znani jesteśmy z tego, że musimy sprawdzić czy nic nie skrzypi i tu kolejny plus dla nowego SUVa od Renault – wszystko w normie! Z tyłu jak i z przodu siedzi się bardzo wysoko, przez co mamy świetną widoczność. Ciekawym rozwiązaniem jest chłodzony lub podgrzewany przedni uchwyt na kubki. Na koniec akapitu bagażnik, ten ma pojemność 579 litrów, co jest wartością w zupełności wystarczającą.

Renault Koleos 2.0 dCi 175 X-Tronic 4x4

Renault Koleos 2.0 dCi 175 X-Tronic 4×4

Pod maską Renault Koleosa znajdują się póki co tylko i wyłącznie silniki wysokoprężne o pojemnościach 1.6 oraz 2.0. Ten pierwszy generuje 135, natomiast drugi 175 KM. Mniejsza jednostka występuje tylko i wyłącznie z napędem na przód oraz manualną przekładnia, natomiast większa posiadać już może automat i napęd na cztery koła. Szkoda, że automat i napęd na cztery koła występują tylko razem, a to oznacza, że nie można mieć FWD i AT, a także 4×4 i MT. Dziwna praktyka. Co gorsza, automatyczna przekładnia to nie jest dwusprzęgłowe i szybkie EDC, a bezstopniowe CVT, które według nomenklatury Renault nosi nazwę X-Tronic…

Jednak jak się okazało podczas naszych testów nie taki diabeł straszny jak go malują. CVT bowiem świetnie sobie radzi z tym dużym autem, a podczas jazdy praktycznie w ogóle nie słychać denerwującego i znanego z takich konstrukcji wycia. Komputer imituje 7 biegów i naprawdę można się nabrać. Dopiero jak pojeździliśmy nieco ostrzej po górskich serpentynach, skrzynia lekko się poddawała i zaczynała wyć, ale nie oszukujmy się, wtedy i konwencjonalny automat trzymałby wysokie obroty. Naprawdę bardzo dobra skrzynia.

Renault Koleos 2.0 dCi X-Tronic 4×4 katalogowo przyspiesza do pierwszej setki w czasie 9.5 s, choć według naszych pomiarów robi to nieco wolniej, bo w 10 sekund. Najgorszy jest start, kiedy to auto jakoś mało ochoczo zbiera się do akcji, po czym po chwili rusza jak wielki mastodont. Silnik diesla dość głośno pracuje na zimnym oraz przy mocnym obciążeniu. W nagrodę za to odwdzięcza się stosunkowo małym spalaniem, gdzie w mieście schodziliśmy poniżej 8 litrów. Na autostradzie jadąc 140-150 km/h udało nam się uzyskać nieco ponad 9 litrów, co również jest niezłym wynikiem, zważywszy że auto było załadowane w 3 osoby i pełen bagażnik sprzętu.

Testowany egzemplarz posiadał napęd na cztery koła, który mogliśmy sami za pomocą przycisku regulować. Do wyboru są trzy ustawienia 2WD, AUTO i 4WD LOCK. Pierwsze to napęd tylko na przednią oś, drugie to automatyczne dołączanie napędu w razie potrzeby, a trzecia opcja to wymuszenie, aby obie osie miały napęd. Ta ostatnie działa do prędkości 40 km/h, powyżej się napęd rozłącza. Renault Koleos ma spory prześwit, bo aż 21 cm, jednak nie pchalibyśmy się nim w większy teren. Spore rozmiary i jeszcze większa waga nie pomogą nam w grząskim terenie. Ale za to piach, deszcz, śnieg czy inne ciężkie warunku pogodowe na asfalcie czy delikatnym terenie są dla niego niestraszne.

Renault Koleos jak na tak wielkie auto bardzo dobrze i pewnie się prowadzi oraz, co ciekawe, bardzo łatwo się manewruje. Samochód jest bardzo zwrotny, a średnica zawracania to tylko 11,4 m. Sprawdziliśmy i nawet kobieta potrafi bez problemu poruszać się po parkingach czy ciasnych uliczkach, a to bardzo ważny atut, bowiem coraz więcej widuje się płci pięknej za właśnie takimi wielkimi autami.

Cennik Renualt Koleosa otwiera wariant przednionapędowy 1.6 dCi 130, który kosztuje 109 900 zł uwzględniając rabat 1 500 zł (cena regularna to 111 400 zł). Jest to jedyna odmiana występująca w najuboższym poziomie wyposażenia Zen. Mocniejsza jednostka dostępna jest tylko w pakiecie Intens (jak testowana) lub Initiale Paris. Najtańszy wariant 4×4 Intens to wydatek 142 400 zł, choć trzeba pamiętać, że otrzymujemy wtedy w standardzie automatyczną skrzynię biegów.

Klasa SUV obecnie obchodzi ogromne oblężenie, gdzie praktycznie każdy producent ma w niej już jakiegoś przedstawiciela. Stąd też ciężko się przebić do czołówki, choć ostatni czeski producent pokazał, że nie jest to niewykonalne. Fakt, Kodiaq zachęca mocno ceną, ale Koleos ma mnóstwo innych zalet. To jeden z tych samochodów, którymi byliśmy bardzo miło zaskoczeni – kawał dobrej motoryzacji! W porównaniu do pierwszej generacji przeskok jest ogromny.

DANE TECHNICZNE Renault Koleos 2.0 dCi 175 X-Tronic 4×4 TEST
Silnik / Pojemność turbodiesel / 1995 cm³
Układ / Liczba zaworów R4 /16
Moc maksymalna 130 kW (177 KM) / 3750 obr/min
Moment obrotowy 380 Nm / 2000 obr/min
Zawieszenie przód kolumny MacPhersona
Zawieszenie tył wielowahaczowe
Napęd 4x4
Skrzynia biegów bezstopniowa
Prędkość maksymalna 201 km/h
Przyspieszenie 0-100 km/h 9.5 s (zmierzone 10 s)
Zużycie paliwa (miasto/trasa/mieszany) 8 / 8 (szybka trasa) / 8 (l/100 km)
Długość / Szerokość / Wysokość 4673 / 1843 /
Rozstaw osi 2705 mm
Masa własna / Dopuszczalna 1607 / 2157 kg
Bagażnik w standardzie 579 l
Bagażnik po złożeniu siedzeń
Pojemność zbiornika paliwa 60 l
EKSPLOATACJA I CENA
Gwarancja mechaniczna 2 lata
Przeglądy według wskazań komputera
Cena wersji podstawowej 109 900 zł (1.6 dCi 130 ZEN, FWD)
Cena wersji testowanej ok 160 000 zł

Wszelkie prawa do publikacji bez zgody redakcji zastrzeżone!