Renault Scenic TCe 130 TEST

Renault Scenic TCE 130

Nowy gadżet

Renault znane jest ze swoich ekstrawaganckich projektów jak i aut bardzo praktycznych i oszczędnych. Tym razem Francuzi postanowili połączyć te wszystkie cechy i na nowo stworzyć jeden z bardziej znanych minivanów na świecie. A przynajmniej w Europie…

Renault dokonało niemal niemożliwego bowiem zaprojektowało Scenica w taki sposób, że nie przypomina on minivana! Poważnie, patrząc na bryłę Scenica ma się wrażenie, że mamy do czynienia z hatchbackiem albo małym crossoverem, a to przecież pełnoprawne MPV! Nowe Renault Scenic wygląda ślicznie, nowocześnie i lekko. Zwłaszcza w takiej konfiguracji jak testowana, czyli czarny dach i piękna żółta dolna część nadwozia. Nie można, oczywiście, zapomnieć o felgach, które mają aż 20 cali! Tak, to nie błąd w druku, Renault Scenic ma tak wielkie koła…

Renault Scenic TCE 130

Renault Scenic TCE 130

Tutaj rodzi się jednak sporo niepokojących pytań, takich jak: Jak Scenic wygląda z podstawową stalową 16-calową felgą? Jaki jest koszt opony dla takiego koła? Jak prezentuje się komfort w tym, bądź co bądź rodzinnym, a nie sportowym wozie? Przyznamy szczerze, że to były również nasze pierwsze zmartwienia. Okazuje się jednak, że bezpodstawne. Otóż po pierwsze, Renault Scenic występuje tylko i wyłącznie na 20-calowych felgach! Fakt, podstawa jest stalowa, ale wciąż ma rozmiar 20 cali! To znowu pozwoliło projektantom stroić zawieszenie pod aż tak duży wymiar, co dało naprawdę niezły efekt. Na koniec jeszcze cena opony o rozmiarze 195/55R20. Nie zagłębialiśmy się mocno w temat i sprawdziliśmy to na pierwszej stronie jaka się pojawiła po wpisaniu frazy „opony”. Za jedną letnią oponę przyjdzie nam zapłacić od 487 do 718 zł, za zimową od 606 do 617, a za wielosezonową 668 zł. 2000 zł za komplet porządnych opon (tylko Continental, Goodyear i Michelin oferują opony w takim rozmiarze) to nie jest wygórowana cena. Brawo Renault.

Renault Scenic od lat zachwycał ilością przestrzeni w środku i to się nie zmieniło. W kabinie Scenica jest dużo miejsca, siedzi się wysoko, a widoczność jest świetna. Samochód wciąż ma mnóstwo udogodnień, za które pokochali go klienci, takich jak np. schowki pod podłogą, stoliczki dla pasażerów z tyłu czy lusterko do podglądania dzieci. Pojawiło się też nowe rozwiązanie: schowek przed pasażerem wysuwa się jak szuflada, a środkowy tunel jest ruchomy. Ten ostatni po rozsunięciu daje dostęp do dwóch cupholderów i gniazda 12 V. Swoją drogą, w samochodzie znajdziemy aż 4 USB, czytnik kart SD i 2 gniazda 12V. To się nazywa rodzinne auto. Sam kokpit nawiązuje, oczywiście, do pozostałych modeli marki, jest nowoczesny i w miarę czytelny. Standardowe zegary zastąpiono cyfrowymi, które w zależności od trybu zmieniają grafikę.

Renault Scenic TCE 130

Renault Scenic TCE 130

W tym całym gąszczu nowych rozwiązań i udogodnień projektanci popełnili sporo błędów czy gaf. Po pierwsze, auto nie ma już trzech oddzielnych foteli z tyłu, a kanapa dzielona jest 1/3 i 2/3. Wciąż można nią zwiększać lub zmniejszać ilość przestrzeni, ale to nie to samo. Kolejny przykład niedopracowania to stoliki, których nie da się rozłożyć, ponieważ uderzają w nasze kolana. Podobnie jest szuflado-schowkiem z przodu – również trzeba się nienaturalnie odsunąć, aby w pełni go otworzyć. Następna sprawa to lusterko do podglądania dzieci, które zasłania nieco środkowe lusterko. Pierdoły, ale denerwują i dałoby się je bardzo łatwo poprawić.

Renault poprawiło natomiast jakość materiałów oraz spasowanie. Poprzednie generacje nie były z tego powodu chwalone, ale najnowsze wcielenie zrywa z tym wizerunkiem. Zarówno wizualnie jak i organoleptycznie materiały są naprawdę niezłe. Tak samo jak ogromne i bardzo wygodne fotele, z których nie chce się wysiadać. Zwłaszcza, że z przodu mogą mieć nawet masaże! Zresztą wyposażenie nowego Scenia może robić wrażenie: w pełni elektryczne podgrzewane przednie fotele, nawigacja, Bluetooth, niezłe audio Bose, tempomat, automatyczne światła i wycieraczki czy system bezkluczykowy. Zwłaszcza ten ostatni w Renault jest świetny – wystarczy mieć kluczyk w kieszeni i już. Nie trzeba nic naciskać przy otwieraniu czy zamykaniu. Po prostu łapiemy za byle którą klamkę, a auto się otwiera, natomiast po oddaleniu się z kluczykiem samo się zamyka. Proste i wygodne.

Pod maską Renault Scenica może pracować jeden z 3 silników turbo: benzynowe 1.2 (TCe) oraz wysokoprężne 1.5 lub 1.6. Pierwsza jednostka może mieć 110 lub 130 KM, mniejszy diesel 110 natomiast większy 130 lub 160 KM. Do wyboru jest też dwusprzęgłowy automat EDC, niestety, tylko dla odmian napędzanych ropą. Dziwne, zwłaszcza że w Renault Megane z silnikiem 1.2 turbo benzyna można domówić automat…

Pod maskę testowanego Renault Scenic trafiła właśnie jednostka benzynowa o mocy 130 KM, która katalogowo rozpędza minivana do pierwszych 100 km/h w czasie 11,4 s oraz osiąga 190 km/h. Wyniki typowe dla rodzinnego auta. Taka moc jest wystarczająca do spokojnego poruszania się. To nad czym nieco ubolewamy to spalanie, które w mieście będzie wynosić minimum 9 litrów, a na trasie 6,5-7. Jadąc ze stałą prędkością 130 hm/h Renault Scenic TCe 130 zużyje 7,5 litra, natomiast przy 140 będzie to już o litr więcej. Sporo. Jeśli planujemy jeździć w trasy to dużo lepiej sprawdzi się wariant wysokoprężny, który przy tych samych prędkościach spali nawet do 2 litrów mniej.

Silnik trzeba pochwalić za to za kulturę pracy – w kabinie jest cicho i to nawet przy wyższych obrotach. Nie można się również przyczepić do pracy manualnej 6-cio stopniowej przekładni. Problemy pojawiają się przy parkowaniu, gdzie bez przednich czujników parkowania byłoby naprawdę trudno. Otóż podszybie w nowym Scenicu jest ogromne, a to w połączeniu z mocno opadającym przodem nie pozwala dostrzec gdzie kończy się przód auta.

Tak jak pisaliśmy wcześniej, Renault Scenic występuje obecnie tylko z 20-calowymi kołami (w podstawie stalowe), co pozwoliło producentowi zestroić zawieszenie właśnie z takimi kołami. Wyszło naprawdę nieźle, jest sztywno, ale i komfortowo. Aż tak duże koła zazwyczaj występują w parze z bardzo niskim profilem 35 czy nawet 30. W nowym Scenicu jest to 55, co pozwala bez problemu wjeżdżać na krawężniki czy od czasu do czasu nie zauważyć dziury w drodze. Oczywiście, rozmiar jest nietypowy, a co za tym idzie rozwalając oponę gdzieś na odludziu szanse, że tamtejszy wulkanizator będzie posiadał taką gumę są raczej marne…

Renault Scenic TCE 130

Renault Scenic TCE 130

Renault Scenic najnowszej generacji to bez wątpienia jeden z najbardziej oryginalnych minivanów na rynku. Nowoczesny wygląd, praktyczne rozwiązania i spora przestrzeń. To hasła, z których od zawsze słynął Scenic. Fakt, jest kilka spraw, które producent mógłby poprawić, ale przecież francuskie auta słyną z tego, że są inne…

DANE TECHNICZNE Renault Scenic TCe 130 TEST
Silnik / Pojemność turbobenzyna / 1197 cm3
Układ / Liczba zaworów R4 /16
Moc maksymalna 96 kW (130 KM) / 5500 obr/min
Moment obrotowy 205 Nm / 2000 obr/min
Zawieszenie przód kolumny MacPhersona
Zawieszenie tył wielowahaczowe
Napęd przedni
Skrzynia biegów manualna, 6 biegów
Prędkość maksymalna 190 km/h
Przyspieszenie 0-100 km/h 11,4 s
Zużycie paliwa (miasto/trasa/mieszany) 9 / 7 / 8 (l/100 km)
Długość / Szerokość / Wysokość 4406 / 1866 / 1653 mm
Rozstaw osi 2734 mm
Masa własna / Dopuszczalna 1430 kg
Bagażnik w standardzie 572 l
Bagażnik po złożeniu siedzeń
Pojemność zbiornika paliwa 52 l
EKSPLOATACJA I CENA
Gwarancja mechaniczna 2 lata
Przeglądy według wskazań komputera
Cena wersji podstawowej 76 000 zł
Cena wersji testowanej ok 105 000 zł

Wszelkie prawa do publikacji bez zgody redakcji zastrzeżone!