Aktualności
Jak wybrać auto na ślub? (Kwiecień 23, 2018 11:45 am)
Wyjątkowe Mercedesy idą na sprzedaż (Kwiecień 16, 2018 2:08 pm)
Autocasco w 2018 roku – czy warto? (Kwiecień 6, 2018 5:53 pm)

Ferrari 812 Superfast (2017) – A jednak nie…

Ferrari 812 Superfast (2017)

712tdf – pamiętacie? Absurdalna moc w postaci 780 koni mechanicznych, wybitnie trudna do okiełznania narowistość i aktywna aerodynamika wydawały się połączeniem szalonym, zahaczającym o granice zdrowego rozsądku i takie właśnie były. Niegdyś Jeremy Clarkson – niesforny dziennikarz o bujnym języku, dla którego antidotum idealnym na wszelkiego rodzaju problemy stanowi czysta moc – przyznał, że już „zwykła” F12 Berlinetta jest wystarczająco przerażająca i zwyczajnie zbyt mocna. Później nasze serca oszalały na widok hardkorowego 712tdf, jednak to, co zbudowało Ferrari teraz i pokaże na salonie motoryzacyjnym w Genewie, jest obłąkanym i jednocześnie wspaniałym pomysłem…


712 Berlinetta doczekała się bowiem liftingu, wyraźnego liftingu – z nowym designem, przypominającym GTC4 Lusso tyłem, aktywną aerodynamiką oraz inną nazwą. 812 Superfast – bo tak nazywa się aktualny twór Ferrari – to włoski, szalony atleta, dopracowana maszyna, na którą cały czas trzeba uważać, efektywny podajnik adrenaliny, od której ilości można zwariować. Można – 6.5-litrowe, wolnossące (jak dobrze to słyszeć) V12 generuje bowiem równe 800 koni mechanicznych (przy 8500 obr./min) i 718 Nm maksymalnego momentu obrotowego (przy 7000 obr./min), które sparowano z 7-biegowym „automatem”. Spróbujesz się?

Patryk Rudnicki