Aktualności
2017 BMW M550d – Aż cztery turbiny! (Kwiecień 26, 2017 5:33 pm)
Zabytkowe czy sportowe auto? (Kwiecień 24, 2017 9:05 am)
Niezwykłe Ferrari 308 trafi na sprzedaż (Kwiecień 22, 2017 4:01 pm)
Audi S3 Cabriolet od firmy ABT (Kwiecień 16, 2017 12:27 pm)
Audi R8 Coupe w barwach Audi Sport (Kwiecień 14, 2017 2:37 pm)

Land Rover Discovery Sport TD4 – TEST

Land Rover Discovery Sport

Po Brytyjsku

Land Rover to obok Jeepa najbardziej rozpoznawalna marka samochodów terenowych na świecie. Produkowany od 33 lat w niemal niezmienionej formie model Defender to żyjąca legenda, prawdziwy staromodny twardziel w czasach świecących, wymuskanych pseudoterenówek. Land Rover to jednak nie tylko Defender, a również inne modele. Sprawdźmy, czy najmniejszy z nich zasługuje na miano terenówki.

Sugerując się samymi danymi technicznymi podstawowej, przednionapędowej odmiany wnioski nasuwają się same. Niestety, są pochopne, bowiem dziś niemal każdy producent oferuje takie rozwiązanie: skoro tego oczekują klienci, to czemu im tego nie dać?

Land Rover Discovery Sport zastąpił model Freelander, który przez 18 lat produkcji doczekał się dwóch generacji. Nowe auto zrywa ze starym wizerunkiem i widać, że bliżej mu do bardziej luksusowych modeli Range Rover. Zresztą, nowy Discovery Sport w konfiguracji jak ta testowana, czyli genialny czerwony lakier Firenze Red plus czarny dach łudząco, przypomina model Evoque. To absolutnie nie jest wada, choć wolelibyśmy, żeby samochód wyróżniał się nieco bardziej. Mimo wszystko wygląd to bardzo mocna strona Land Rovera Discovery Sport. Nowocześnie, sportowo i groźnie. Podoba nam się. Niestety, ale trafiliśmy na pewnie niedociągnięcia, otóż przednie reflektory nieco parują. Fakt, nie mamy pewności czy samochód nie miał jakiejś stłuczki, ale mimo wszystko nie powinno mieć miejsca w samochodzie premium.

Środek nie jest już aż tak nowoczesny, ale wciąż robi pozytywne wrażenie. Nowością jest możliwość zamówienia dużego dotykowego ekranu o przekątnej 10 cala. Wraz z nim do dyspozycji mamy nowy system multimedialny, który jest świetny. Posiada fantastyczne grafiki, działa bardzo płynnie i jest intuicyjny. Minusem dla niektórych może się okazać fakt, że większością funkcji sterujemy tylko za pomocą dotykowego ekranu, a nie dedykowanego dżojstiku. Land Rover niepotrzebnie też skomplikował obsługę nawiewów, które wywołujemy na ekranie, podczas gdy siłą czy temperaturą sterujemy za pomocą fizycznych pokręteł. Mimo wszystko Land Rover Sport ma jedno z lepiej zrobionych menu w jakich siedzieliśmy. Nowoczesne i czytelne. Zresztą cała deska taka jest, tutaj na szczęście, producent nie przekombinował. Świetnym gadżetem jest drążek zmiany biegów, który się wysuwa z tunelu środkowego:

Niby taka mała rzecz, a jak cieszy oko (to samo występuje w Jaguarach i pozostałych modelach LR)! Land Rover Discovery Sport nieco urósł w porównaniu do Freelandera, a to oznacza więcej miejsca w kabinie. Rzeczywiście tak jest i, co najważniejsze, tylna kanapa jest przesuwana, więc można regulować pojemnością bagażnika. W opcji istnieje tez możliwość zamówienia trzeciego rzędu siedzeń. Absolutnie nie można się przyczepić do jakości wykonania czy spasowania. To po prostu klasa premium.

Nazwa sport w nazwie sugeruje, że mamy do czynienia z samochodem o ponadprzeciętnych osiągach. Cóż, niestety, tak nie jest. To po prostu zwykły SUV czy tam crossover z chwytliwą nazwą, który, fakt, może być szybki, ale nie z tym silnikiem. Teoretycznie Land Rover Discovery Sport z silnikiem TD4 i automatyczną skrzynią biegów powinien przyspieszać do pierwszej setki w czasie 8,9 s, a jego prędkość maksymalna to 188 km/h. Niestety, podczas naszych pomiarów ani razu nie udało nam się zejść nawet poniżej 10 s. Mimo wszystko odczucia z przyspieszenia są bardzo dobre i nie czujemy się jakbyśmy jechali wolnym samochodem. Moc wydaje się odpowiednia dla tego samochodu, zwłaszcza z niskich obrotów Discovery Sport bardzo ładnie ciągnie do przodu. Mamy dobry kompromis pomiędzy osiągami a spalaniem. W mieście Land Rover Discovery Sport TD4 będzie potrzebował około 9 litrów ON na każde 100 km, natomiast na trasie zejdziemy nawet do 6 litrów. Przy stałej prędkości 120 km/h, samochód będzie potrzebował 6,5 litra. Bardzo ładny wynik.

Pierwiastek sportu odnajdziemy natomiast przy prowadzeniu. Land Rover Discovery Sport jest nad wyraz twardy jak na tego typu auto, przez co ucierpi nieco komfort podróżowania. Z drugiej strony prowadzi się bardzo pewnie, wręcz jak osobówka. Zdajemy sobie jednak sprawę, że niektórym może nie przypaść taka charakterystyka do gustu. Testowany samochód posiadał dwusprzęgłową, 9-cio biegową przekładnię, która dobrze radzi sobie podczas zwykłej jazdy. Nieco gorzej po przełączeniu w sport, kiedy od czasu do czasu potrafiła się gubić, za późno lub za szybko zmieniając bieg. To jednak nie jest auto do takiej jazdy, więc to nie problem. Problemem też nie jest parkowanie, samochód wcale nie okazuje się aż tak wielki, przez co bez zmieścimy się w większość miejsc parkingowych. W tym miejscu też musimy zaznaczyć, że kamera jest nieco krzywo zamontowana, przez co ciężko zaparkować idealnie równo opierając się widocznie na widoku z niej.

Jedną z największych zalet Land Rovera Discovery Sport jest napęd. To może nie jest legendarny Defender, ale tych genów się nie traci. Samochód został wyposażony w system Terrain Response, który pozawala nam wybierać pomiędzy czterema trybami jazdy: automatyczny, trawa/szuter/śnieg, piach lub błoto. Działa to naprawdę bardzo dobrze i nawet na szosowych oponach pozwala wjechać naprawdę daleko. Pytanie tylko czy tak ładnym i modnym samochodem ktoś w ogóle pokusi się wjechać w prawdziwy teren?

Tym bardziej nie dziwi fakt, że producent oferuje podstawową odmianę z napędem na przód. Bo po prostu ludzie nie potrzebują SUV dla napędu, ale ze względu na lepszą widoczność czy dużo wygodniejsze wsiadanie. Land Rover Discovery Sport oferuje to wszystko plus dodatkowo dostajemy świetny wykonanie i nietuzinkowy wygląd. Oczywiście, wszystko to okraszone jest wysoką ceną, ale na tle konkurencji nie jest ona niczym nadzwyczajnym.

DANE TECHNICZNE Land Rover Discovery Sport TD4 – TEST
Silnik / Pojemność turbodiesel / 1998,68 cm3
Układ / Liczba zaworów R4 /16
Moc maksymalna 132 kW (180 KM) / 4000 obr/min
Moment obrotowy 430 Nm / 1750 obr/min
Zawieszenie przód kolumny MacPhersona
Zawieszenie tył wielowahaczowe
Napęd przedni
Skrzynia biegów automatyczna dwusprzęgłowa, 9 biegów
Prędkość maksymalna 188 km/h
Przyspieszenie 0-100 km/h 8,9 s (według naszych pomiarów 10,3 s)
Zużycie paliwa (miasto/trasa/mieszany) 9,1 / 6,2 / 7,9 (l/100 km)
Długość / Szerokość / Wysokość 4599 / 2069 / 1724 mm
Rozstaw osi 2741 mm
Masa własna / Dopuszczalna 1785 / 2505 kg
Bagażnik w standardzie 981 l do poziomu dachu
Bagażnik po złożeniu siedzeń 1698 l
Pojemność zbiornika paliwa 54 l
EKSPLOATACJA I CENA
Gwarancja mechaniczna 2 lata
Przeglądy według wskazań komputera
Cena wersji podstawowej 149 900 zł (2.0 Diesel eD4 150KM)
Cena wersji testowanej 293 060 zł

Wszelkie prawa do publikacji bez zgody redakcji zastrzeżone!