Skoda Octavia FL (2017) – 80% sukcesu

1 listopada 2016
Skoda Octavia FL (2017)

Uzależnianie czeskiego bestselleru od matematycznych zawiłości nie ma większego sensu, ale to prawda – ogrom popularności tytułowego liftbacka najlepiej przedstawiają liczby, a teraz winny one być jeszcze większe. Inżynierowie z Mladá Boleslav poddali bowiem Octavię „pewnej” modernizacji – unowocześniono tylne lampy, delikatnie zmieniono stylistykę „głównej części garderoby” samochodu – zderzaków, zaaplikowano nową wersję systemu multimedialnego, która – uwaga – dopiero zadebiutuje w poliftingowym Golfie i pozbyto się biksenonowych reflektorów – te zastąpił bowiem LED-owy odpowiednik. Dodajmy jeszcze nowoczesną technologię, możliwość posiadania naprawdę bogatego wyposażenia i szeroką paletę jednostek napędowych (pod tym względem bez zmian), a prawdopodobnie otrzymamy jeszcze większy hit sprzedażowy… Z jednym wyjątkiem… Škoda przemodelowała również przednie światła, które jako dwuczęściowe nawiązują do poprzedniego Mercedesa Klasy E, co (subiektywnie rzecz jasna) nie sprawia wrażenia „fajnego”, drogiego, trudno dostępnego czy wymagającego sporych nakładów finansowych – raczej trochę kiczowatego. Octavia jednak w pełnym rynsztunku stawi czoła rynkowi na przełomie grudnia i stycznia – wtedy też przekonamy się, czy tytułowe 80% oraz wysoka matematyka znajdą odzwierciedlenie w tabelkach Škody.

Patryk Rudnicki

  • mat

    Panie autorze Patryku – Octavia nigdy nie była i nie jest wersją hatchback.

    • onion

      Dokładnie, to jest combi. A poza tym jaki brzydki przód

    • Patryk R.

      Racja, to bardziej liftback, podobnie zresztą jak Laguna, niemniej jednak segmentowo jest porównywalna z hatchbackami segmentu C. Skrót myślowy. :)

  • Marcin

    Dzielone reflektory wyglądają fatalnie, jak widać to już tradycja Skody bo Superb po lifcie też dobrze nie wyglądał.