Mazda 3 SKYACTIV-G 2.0 165KM – TEST

26 czerwca 2016
tekst: Bartosz Kowalewski, zdjęcia: Bartosz Kowalewski
Mazda 3 SKYACTIV-G 2.0 165KM

Lady in red. Soul Red

Mazda od lat twardo walczy ze stereotypem auta japońskiego – nudnego, trochę nijakiego i kiepsko wykonanego. Dziś inżynierowie z Hiroszimy wystawiają do walki zupełnie nową linię stylistyczną, nowe technologie i nowe silniki, które mają rozprawić się z mocną, europejską konkurencją. Ale czy to się uda? Czy to rzeczywiście nowy wymiar aut z kraju Kwitnącej Wiśni? Sprawdźmy to!

Muszę się wam do czegoś przyznać. Obok Mazd z nowej linii stylistycznej KODO ciężko przejść mi obojętnie. Mimo że po naszych drogach jeździ ich już całkiem sporo, za każdym razem „łamię” sobie kark na widok tych aut. O ile w starszej „szóstce” zadurzyłem się po pierwszych zdjęciach prasowych, o tyle do „trójki” miałem mieszane uczucia. Niby fajna, niby ładna, ale wydawała mi się po prostu brzydszą, skompresowaną wersją starszej siostry. Sytuacja zmieniła o 180 stopni, gdy po raz pierwszy zobaczyłem nową Mazdę 3 na żywo. Czerwoną, na 18-calowej feldze, gdy powoli i dostojnie toczyła się korku, oblana ciepłym światłem wschodzącego słońca. Powaliła mnie z nóg i nie pozwoliła o sobie zapomnieć na kilka najbliższych dni. Dosłownie. Ale to tyle z moich doświadczeń związanych z autami produkowanymi przez hiroszimskiego producenta. Do dziś.

Oto stoi przede mną nowa Mazda 3, pokryta genialnym, wręcz uwodzicielskim czerwonym lakierem Soul Red, poruszająca się na 18-calowych felgach. Zdjęcia swoją drogą, a rzeczywistość swoją. Auto na żywo jest po prostu… piękne! Masywny przód z dużym wlotem powietrza, który płynnie przechodzi na boki i łączy się z reflektorami, do tego wyraziście narysowana linia boczna z efektownymi przetłoczeniami i agresywnym tyłem… WOW! Myślę, że sami Włosi nie powstydziliby się takiego projektu i z chęcią widzieliby go pod skrzydłami jednej ze swoich marek! Owszem, stylistycznie auto nawiązuje do pozostałych modeli z gamy, ale nie jest to typowe „kopiuj – wklej – zmniejsz/powiększ/rozciągnij/skurcz” znane z niemieckich produktów. Ale czy wnętrze japońskiego hatchbacka „nadąży” za piękną i dynamiczną sylwetką?

Po otwarciu drzwi okazuje się, że… tak! Wsiadam do środka i pierwsze co czuję to… fantastyczny zapach skóry. Ale o tym nieco później. Tutaj po prostu czuć ducha auta sportowego. Wnętrze sprawia wrażenie szytego na miarę, gdzie kokpit płynnie otacza kierowcę. Dodatkowych emocji już na sam widok dostarcza sporej wielkości, centralnie umieszczony obrotomierz, świetnie leżąca w dłoniach kierownica oraz krótki lewarek skrzyni biegów. Wisienką na torcie jest umieszczony nad zegarami składany wyświetlacz HUD, przywodzący na myśl wojskowe myśliwce. Szczyt deski rozdzielczej należy do „tradycyjnego” w naszych czasach zestawu multimedialnego z 7-calowym wyświetlaczem, którym sterujemy za pomocą pokrętła umieszczonego na tunelu środkowym lub dotykowo. System działał szybko i płynnie, jednak obsługa interfejsu i samo rozmieszczenie różnych opcji wymagało dłuższego przyzwyczajenia. Testowy egzemplarz to topowa wersja wyposażeniowa SkyPASSION, która jest naszpikowana wszystkimi możliwymi gadżetami (m.in.: HUD, rozbudowany system info-rozrywki, genialne skrętne reflektory LED) oraz systemami bezpieczeństwa (m.in.: asystent zmiany pasa ruchu, martwego pola, aktywny tempomat). Jednak w moich oczach jej głównym wyróżnikiem jest wnętrze, a dokładniej mówiąc – fotele. Siedzenia naszego auta zostały obszyte wcześniej wspomnianą beżowo-czarną skórą „OFF-WHITE”, która w połączeniu z lakierem karoserii robi piorunujące wrażenie. Sprawia, że we wnętrzu jest po prostu luksusowo. Ale nie tylko wygląd jest ich mocną zaletą! Owszem, po pierwszych sekundach za kierownicą Mazdy możemy trochę marudzić, że fotele są za twarde, może nawet troszkę niewygodne. To tylko złudne wrażenie. Po dłuższym czasie spędzonym za kierownicą japońskiej piękności, siedziska są jedną z jej ogromnych zalet. Bardzo wygodne, świetnie trzymające na boki, kapitalnie sprawdzają się na dłuższych trasach. Dodatkowo, posiadają bardzo szeroki zakres regulacji siedziska i oparcia, z podparciem lędźwi włącznie. Dzięki temu fotel kierowcy możemy osadzić bardzo nisko, co dodatkowo spotęguje wrażenia rodem z auta sportowego i pozwoli poczuć jedność człowieka z autem.

Mazda 3 SKYACTIV-G 2.0 165KM

Mazda 3 SKYACTIV-G 2.0 165KM

Wykonanie? Na bardzo wysokim poziomie. Deska rozdzielcza i boczki drzwi zostały pokryte miękkim materiałem, wszystko jest idealnie spasowane i nie ma mowy o jakimkolwiek trzeszczeniu – ani w trakcie dotykania poszczególnych elementów ani w czasie jazdy. Co więcej, jeśli oczekiwaliście, że znajdziecie tutaj charakterystyczne detale z japońskich produkcji minionych dekad, to niestety… będziecie zawiedzeni. Wątpliwości mam jedynie do pseudo-karbonowych wstawek na drzwiach i kierownicy – wyglądają po prostu tanio, bliżej im do tandetnej hydrografiki aniżeli do oryginału.

Miejsca w środku jest pod dostatkiem. Zarówno dla kierowcy jak i pasażerów. Po zajęciu odpowiedniej pozycji za kierownicą, mając 185 cm wzrostu, bez najmniejszego problemu zajmuje miejsce „za sobą” na tylnej kanapie. Ilość przestrzeni na nogi jest naprawdę zaskakująca, a nad głowami w zupełności wystarczająca. Bagażnik? Ustawne 350 litrów, którym przeszkadzać może jedynie wysoki próg załadunku.

Koniec tego smutnego gadania, ruszamy! Pod maską naszego auta pracuje japońska klasyka w nowoczesnym wydaniu. Wolnossąca benzynowa jednostka o słusznej pojemności dwóch litrów została wykonana w technologii SKYACTIV i generuje moc 165 KM przy 6000 obrotach na minutę oraz 210 Nm przy 4000 obrotach na minutę. To najmocniejszy wariant jaki napędza Mazdę 3. Już na samym początku motor prezentuje świetną kulturę pracy, ale do tego zdążyły nas przyzwyczaić japońskie auta. Pierwsze wrażenia z jazdy? Mizerne. Gdzie podziała się ta cała moc? Jeżdżąc zwyczajnie, tzn. kręcąc jednostkę do 3000 obr/min samochód po prostu toczy się i nie wyróżnia się niczym specjalnym. Jednak odpowiedni dobór zakresu pracy silnika oraz przełożeń odkrywa drugie oblicze auta. Owszem, z czasem do setki na poziomie 8,2 sekundy nie będziemy mistrzami ze świateł, ale w ruchu/na trasie Mazda oferuje świetną dynamikę, elastyczność i reakcję na pedał gazu w szerokim zakresie prędkości i obrotów. Przykład? Jedziemy spokojnie, zgodnie z obowiązującymi ograniczeniami, a na naszej drodze pojawia się kolumna ciężarówek. Dla 165-konnej „trójki” to żaden problem. Szybka redukcja do trzeciego, czwartego przełożenia, chwila i już jesteśmy na prowadzeniu. W dodatku jednostka napędowa przy całej rezerwie mocy nie rujnuje naszego portfela wysokim spalaniem. Podróżując w trasie z prędkościami do 130 km/h zadowoli się zużyciem 7,2 l bezołowiowej na 100 km. Zwiększenie prędkości do 140-160 km/h owocuje spalaniem o litr większym – tj. 8,2 l na 100 km i jest to najwyższy wynik spalania jaki udało nam się osiągnąć podczas testu. Jazda podmiejska z prędkościami do 90 km/h pozwala osiągnąć zużycie paliwa na poziomie 6,2-6,4 l na „setkę”. Przemieszczanie się z prędkościami autostradowymi demaskuje jedyną poważną skazę na wizerunku Mazdy – wyciszenie. Do 130 km/h jedziemy w miarę komfortowo, jednak po przekroczeniu tej bariery hałas w kabinie pasażerskiej rośnie niewspółmiernie.

Chwileczkę, a co z tym SKYACTIV? Czym jednak jest ta cała technologia? Spieszę wyjaśnić. W Maździe nikt stosuje jednostek napędowych o mikroskopijnej pojemności, by nadążyć za coraz bardziej restrykcyjnymi normami emisji spalania. Wręcz przeciwnie. Silniki zachowały swoje pojemności dzięki zastosowaniu wysokiego stopnia sprężenia. Wszystko w celu zmniejszenia spalania, ograniczenia wydzielanych substancji szkodliwych dla środowiska oraz zwiększenia mocy. Technologia SKYACTIV to nie tylko silniki (benzynowy oraz diesel), ale także kompleksowe przeprojektowanie karoserii, podwozia oraz skrzyni biegów w celu zoptymalizowania osiągów i spalania. To filozofia, w której duchu producent z Hiroszimy produkuje oraz będzie produkować kolejne generacje swoich pojazdów.

Mazda 3 SKYACTIV-G 2.0 165KM

Mazda 3 SKYACTIV-G 2.0 165KM

Układ kierowniczy nowej Mazdy 3 jest bardzo mocno wspomagany, ale nie przeszkadza mu to w byciu jednocześnie wyjątkowo precyzyjnym. Przyznam szczerze, że spodziewałem się czegoś znacznie „twardszego”. Lekkość układu kierowniczego niesie ze sobą oczywiście ogromną wygodę podczas eksploatacji w mieście, na szczęście wraz ze wzrostem prędkości całość usztywnia się, by jeszcze lepiej przekazywać informacje z przedniej osi. Samochód genialnie prowadzi się w zakrętach, tylko nieznacznie poddaje się bocznym siłom, dzielnie podąża za wyznaczonym torem ruchu i tylko gdy mocno przesadzimy, wykazuje swoją przednionapędową naturę. Po części to zasługa inżynierów z Hiroszimy, a po części zamontowanego ogumienia. Mazda 3 wyposażona w 18-calowe felgi wyjeżdża z fabryki na genialnym komplecie opon Michelin Pilot Sport 3. Swoją drogą, jeśli obawiacie się dyskomfortu na opcjonalnych kołach w rozmiarze 215/45/18, odetchnijcie z ulgą. Auto dobrze wybiera nierówności i nie dobija, zapewniając wysoki komfort podróżowania nawet na drogach kiepskiej jakości. Dopełnieniem silnika, układu kierowniczego i zawieszenia jest skrzynia biegów. Precyzyjna, o krótkim skoku lewarka, która cały czas kusi i zachęcą do agresywnej jazdy. Całość stanowi idealny zestaw, któremu ciężko wytknąć jakiekolwiek wady.

Ile kosztuje taka przyjemność? Cóż, tanio nie jest. Ale w tym segmencie, z porównywalnym wyposażeniem, nikt nie jest tani. Ceny Mazdy 3 w nadwoziu hatchback zaczynają się od 67 990 PLN za auto w podstawowej wersji wyposażenia oraz silnikiem benzynowym 1.5 o mocy 100 KM Cennik zamyka nasz testowy egzemplarz w wersji wyposażeniowej SkyPASSION, dodatkowo doposażony w skórzaną tapicerkę, z ceną 98 990 PLN. Do tego musimy doliczyć dopłatę za trójwarstwowy, perłowy lakier Soul Red w wysokości 2 600 PLN, który podnosi koszt „trójki” do 101 590 PLN.

To było pięć naprawdę intensywnych dni spędzonych za kierownicą Mazdy 3. Wiecie co? Muszę przyznać, że oddawałem samochód z niezwykłym smutkiem i niechęcią. Chyba nigdy do tej pory nie jeździłem tak „zwykłym-niezwykłym” samochodem. Mimo swojego zaawansowania technologicznego Mazda nie zapomniała o bardzo starej wartości, o której wielu producentów dziś zapomina – przyjemności z jazdy. Mimo bycia zwykłym hatchbackiem, auto dostarcza mnóstwo frajdy i satysfakcji z jazdy. Powoduje, że na myśl o przejażdżce uśmiech maluje Ci się na twarzy od ucha do ucha. Genialny design (zewnątrz jak i wewnątrz), dynamiczny, wysokoobrotowy silnik pozbawiony zbędnych wspomagaczy, precyzyjny układ kierowniczy, sztywne (ale bez przesady!) zawieszenie oraz skrzynia biegów – to wszystko składa się w idealną całość. Oczywiście, nikt nie jest bez wad – tak też jest w tym przypadku. Ale japoński hatchback ma ją tylko jedną – słabe wyciszenie. Daje to o sobie znać podczas podróży z prędkościami autostradowymi oraz w czasie jazdy w deszczu (szczególnie dla pasażerów tylnej kanapy). Mazda 3 wydaje się być idealnym środkiem dla osób, które potrzebują więcej przestrzeni dla pasażerów ale nie chcą tracić przyjemności z codziennego obcowania ze swoim samochodem. Zjeść ciastko i mieć ciastko!

DANE TECHNICZNE Mazda 3 SKYACTIV-G 2.0 165KM – TEST
Silnik / Pojemność benzynowy wolnossący / 1998 cm³
Układ / Liczba zaworów R4 /16
Moc maksymalna 165 KM (121 kW) / 6000 obr/min
Moment obrotowy 210 Nm przy 4000 obr/min
Zawieszenie przód kolumny MacPhersona
Zawieszenie tył wielowahaczowe
Napęd przedni
Skrzynia biegów manualna, 6 biegów
Prędkość maksymalna 210 km/h
Przyspieszenie 0-100 km/h 8,2 s
Zużycie paliwa (miasto/trasa/mieszany) 9,1 / 7,0 / 8,1 (l/100 km)
Długość / Szerokość / Wysokość 4465 / 1795 / 1450 mm
Rozstaw osi 2700 mm
Masa własna / Dopuszczalna 1293 / 1815 kg
Bagażnik w standardzie 364 l
Bagażnik po złożeniu siedzeń 1250 l
Pojemność zbiornika paliwa 51 l
EKSPLOATACJA I CENA
Gwarancja mechaniczna 3 lata lub 100 tys. km
Przeglądy według wskazań komputera
Cena wersji podstawowej 67 990 (1.5 100 KM)
Cena wersji testowanej 101 590 zł

Wszelkie prawa do publikacji bez zgody redakcji zastrzeżone!

  • Dorkus

    Wyciszenie jest sukcesywnie poprawiane w każdym kolejnym modelu. Zresztą umówmy się – przy jeździe zgodnej z przepisami jest to problem teoretyczny.