Jak czytać oznaczenia na oponach?

Etykiety na oponach

Sezon letni już dawno można uznać za otwarty. Temperatury grubo przekraczają 20 stopni, a samochody już dawno powinny mieć zmienione opony. Jeśli ktoś decyduje się na zakup dopiero teraz, podpowiemy na co zwracać uwagę.

Nie podpowiemy jaki producent jest wart uwagi ani który dokładnie model. Każdy producent określa jaka opona jest zalecana dla danego samochodu, co nie oznacza, że nie można zakładać innych kół. Trzeba się jednak liczyć z pogorszeniem właściwości jezdnych, gorszym przyśpieszeniem albo przekłamaną wartością licznika prędkości. Oczywiście, można też te wartości poprawić, ale wcześniej warto poczytać co i jak. Najlepszym rozwiązaniem byłaby możliwość założenia gum i przejechania się, niestety, takiej możliwości zazwyczaj nie ma, a już na pewno nie swoim samochodem.

Dlatego warto czytać co jest napisane na oponie. Podstawowe info to oczywiście rozmiar, przykładowo 195/55 R15 oznacza gumy o szerokości 195 mm, rozmiarze 15 cali. 55 oznacza procentowy stosunek wysokości boku opony do szerokości (czyli 55 % ze 195 mm). Druga ważna sprawa to indeks nośności oraz prędkości. Ten pierwszy pomnożony przez ilość opon powinien dać nam maksymalną wagę auta, która jest wbita w dowód. Indeks prędkości natomiast pokazuje ile najwięcej możemy na danych oponach gumach pojechać (literki Q,R,S,T,H,V,W oraz Y, gdzie Q to 160 km/h a Y aż 300 km/h). Jeśli szukamy opon używanych lub takich które leżały „chwilę” w magazynie to warto zwrócić uwagę na datę produkcji. Ta jest ukryta za słowem DOT, gdzie cztery ostatnie cyfry oznaczają tydzień oraz miesiąc. Czyli jeśli za słowem DOT na końcu będzie 2106 oznacza to, że opona była wyprodukowana w 21 tygodniu 2006 roku. Informacji na gumach jest jeszcze więcej i poza tymi wymienionymi znajdziemy jeszcze takie jak oznaczenie eksploatacyjne (np. M+S to Mud + Snow czyli terenowa opona na błoto i śnieg), sposób montażu (rotacja czy stron) czy informacje o rancie ochronnym felgi.

Oczywiście, zalecamy zakup nowych opon ze sprawdzonego źródła. Na aukcjach internetowych jest wiele opon o cenach dużo niższych niż rynkowe, ale często są niewiadomego pochodzenia. Na szczęście, ta branża nie została jeszcze dotknięta falą chińskich podróbek, ale kto wie. To samo tyczy się tak zwanych nalewek czyli opon ponownie bieżnikowanych z zużytych sztuk. Ogólnie dobry stan ogumienia to podstawa w samochodzie. To opony mają styczność z asfaltem i są w stanie nasze auto szybko i sprawnie wyhamować jak i bezproblemowo ruszyć lub skręcić. Oczywiście, nie każemy kupować najdroższych opon, ale czasem warto poczytać i się przygotować.