Jeep Renegade 4×4 2.0 Multijet Limited – AUTO TEST

Jeep Renegade 4x4

Z genami legendy

Wiecie, że podobno każdy Jeep wyjeżdża z fabryki brudny? Błoto, które pokrywa niemal całą karoserię jest niczym maź pokrywająca dziecko wychodzące z brzucha. Ten samochód ma przekazywany w genach offroad. Im cięższy, tym Jeep jest bardziej zadowolony. Nawet jeśli mówimy o Baby Jeep czyli najnowszym i zarazem najmniejszym modelu Renegade. Czas go pobrudzić.

Samochód, o dziwo, odebraliśmy czysty, ale to chyba wynikało z chęci pokazania jego prawdziwego, pomarańczowego lakieru. W takiej barwie samochód wygląda niczym mała zabaweczka. Kanciaste kształty, śmieszne lampy, pudełkowe nadwozie – trzeba przyznać, że Jeep Renegade wygląda naprawdę świetnie. Oczywiście, nie mogło zabraknąć charakterystycznego dla każdego Jeepa grilla, który podkreśla jego przynależność do legendarnej marki. Co ciekawe, jest to bliźniacza konstrukcja Fiata 500X, czego nie da się dostrzec. Bardzo dobra robota.

Jeep Renegade z pozoru wydaje się małym samochodzikiem, prawdopodobnie ze względu na swoje kształty. W rezultacie z wymiarami 4236 / 1805 / 1667 (długość / szerokość / wysokość) plasuje się w tej samej grupie co chociażby Skoda Yeti. To wcale nie jest maleństwo, o czym przekonamy się wsiadając do środka. Przestrzeni jest bardzo, ale to bardzo dużo, czego się w ogóle nie spodziewaliśmy. Zarówno z przodu jak i z tyłu, nie będziemy narzekać na brak przestrzeni na nogi czy głowę. Co prawda bagażnik ma 381 litrów (Yeti ma 416 litrów), ale to i tak wystarczająca wartość. Z tyłu zabrakło, niestety, podłokietnika, który w długich trasach mocno się przydaje.

Jeep Renegade 4x4

W drodze na kolejne przygody!

W kabinie można się spokojnie bawić „znajdź jak najwięcej symboli Jeepa”. Legendarny grill z okrągłymi światłami występuje dosłownie wszędzie. Nam udało się go odnaleźć na: fotelach, głośnikach, lusterku środkowym, guziku przy skrzyni biegów, klapie bagażnika. Zresztą smaczków jest więcej, jak np. napis przy starterze „TO NEW ADVENTURES”, obowiązkowy napis SINCE 1941 (rok założenia marki Jeep), błoto na obrotomierzu albo mały Jeep Willys wjeżdżający po szybie. Fantastyczne.

Absolutnie nie można się przyczepić do bogatego wyposażenia czy nawet jakości plastików. Te, oczywiście, są momentami twarde, ale to Jeep, a nie Mercedes. Mają być trwałe i takie też się wydają. Testowany egzemplarz miał ponad 38 000 km przebiegu (dla auta prasowego/testowego spokojnie można to pomnożyć razy 3), a w kabinie nic nie trzeszczało ani nie stukało. Jedyne minusy jakie znaleźliśmy to wolna stacja multimedialna, która potrafi odpalić muzykę z pendrive dopiero po minucie od uruchomienia samochodu. Kolejna wada jaką odkryliśmy, to problem ze światłami drogowymi.

Jeep Renegade 4x4

Każdy dzień to przygoda

Długie światła (drogowe) bardzo przydają się w nocnej jeździe po bezdrożach. Testowany Jeep Renegade oferuje je w tandemie razem z funkcją automatycznego przełączania pomiędzy drogowymi a mijania. Działa to w miarę dobrze, a komputer ładnie wykrywa kiedy zbliża się jakiś inny pojazd lub na horyzoncie świeci coś innego. Tutaj nie widzimy problemu. Gorzej jest w terenie, kiedy to teoretycznie światła nie powinny się przełączać, bo jeździmy po dzikim lesie. Tak tez jest dopóki nie zwolnimy do prędkości poniżej 17-18 km/h, wtedy automatycznie zapalą się krótkie. W tym momencie musimy przełączyć na długie, co nie zawsze się udaje bowiem komputer na to nie pozwala. Po dłuższej walce z wajchą jak już się uda je zapalić na stałe, to po chwili przełączają się w tryb automatyczny i zaraz gasną. Można wpaść w furię.

Na szczęście nie samymi światłami człowiek żyje, a Jeep Renegade jak na najmniejszego przedstawiciela legendarnej marki przystało w terenie czuje się znakomicie. Samochód może się pochwalić naprawdę dobrymi jak na małego SUVa (czy tam crossovera) parametrami do jazdy w terenie. Prześwit wynosi 198 mm, głębokość brodzenia 482 mm, a kąty natarcia to: natarcia 21 stopni, zejścia 32,1 stopni, a rampowy 24 stopnie. Lepszymi parametrami może się jedynie pochwalić Suzuki Jimmi (prześwit o 8 mm mniejszy, ale kąt natarcia to 34 stopnie, a zejścia aż 46). Z tym, że ten samochód jest niemal o pół metra krótszy i posiada tylko jedną parę drzwi, więc nie do końca jest konkurencją dla Renegade…
Oczywiście, ten najmniejszy Jeep to nie przeprawowa terenówka niczym legendarny Wrangler, ale czuć w nim geny Jeepa. Jeździliśmy po piaszczystych i bardzo błotnych terenach i samochód naprawdę świetnie sobie radził (potem myliśmy go chyba z 30 minut, ale było warto!). Co więcej, na kolach były założone w pełni szosowe letnie opony, co nie pomagało w stromych odjazdach. Mimo to Jeep Renegade spisał się na medal. W tym momencie warto wspomnieć, że nie każdy Renegade występuje z napędem na cztery koła, cóż takie czasy, że nawet Jeep może być pędzony na przód… Na szczęście, nasza odmiana była 4×4 (napęd na wszystkie koła występuje tylko z najmocniejszymi jednostkami).

Jeep Renegade 4x4

Powrót z przygód! Myliśmy go z 30 minut, ale warto było!

Napęd na cztery koła nie jest stały, a jedynie dołącza tylną oś z możliwością elektronicznej blokady. Dodatkowo możemy wybrać jeden z kilku trybów: Auto, Sand, Mud, Snow. Szkoda, że kontrola trakcji nie jest w pełni wyłączana, a jedynie usypia się. Pozwala to co prawda odrobinę się poślizgać po śniegu czy piachu, ale w pewnym momencie wtrąci się w zabawę. Jednak Renegade w terenie wciąż czuje się świetnie. Gdyby jednak ktoś potrzebował jeszcze lepszych właściwości terenowych, to Jeep Renegade występuje jeszcze w wersji Trailhawk. Liczne osłony, prześwit podniesiony do 210 mm oraz reduktor. Nie ma żartów.

Dołączany napęd to spora oszczędność paliwa. Testowany Renegade miał pod maską dwulitrowego turbodiesla o mocy 140 KM i momencie 350 Nm. Bardzo udana konstrukcja, może nieco głośna jak jest zimna, ale za to odwdzięcza się niezłymi osiągami (9,2 s) i bardzo małym zużyciem paliwa. W trasie spokojnie zejdziemy poniżej 6 litrów, a w mieście średnie spalanie niewiele przekroczy przysłowiową siódemkę. Chyba że wpadniemy na autostrady, wtedy kanciaste nadwozie daje się we znaki, a spalanie przekroczy 8 litrów. W ofercie jest jeszcze mocniejszy wariant tego silnika o mocy 170 KM jednak dostępny tylko z automatyczną przekładnią (9 biegów!).

Nie dajcie się zwieść pozorom, Jeep Renegade może i wygląda jak zabawka, ale to wciąż prawdziwy Jeep. Nie bez przyczyny przyjęło się, że większość terenówek jest popularnie nazywana od tej znanej marki. Najmniejszy Jeep z napędem na wszystkie koła zawstydzi w terenie całą konkurencję, a do tego nieźle radzi sobie na asfalcie. Nic tylko kupować i wedle szyldu umieszczonego w samochodzie jechać TO NEW ADVENTURES!

DANE TECHNICZNE Jeep Renegade 4×4 2.0 Multijet Limited
Silnik / Pojemność turbodiesel / 1956 cm³
Układ / Liczba zaworów R4 /16
Moc maksymalna 102 kW (140 KM) / 3750 obr/min
Moment obrotowy 350 Nm / 1750 obr/min
Zawieszenie przód kolumny MacPhersona
Zawieszenie tył belka skrętna
Napęd 4x4
Skrzynia biegów manualna, 6 biegów
Prędkość maksymalna 182 km/h
Przyspieszenie 0-100 km/h 9,2 s
Zużycie paliwa (miasto/trasa/mieszany) 7,3 / 5,8 / 6,2 (l/100 km)
Długość / Szerokość / Wysokość 4236 / 1805 / 1667 mm
Rozstaw osi 2570 mm
Masa własna / Dopuszczalna 1502 / 2010 kg
Bagażnik w standardzie 351 l
Bagażnik po złożeniu siedzeń 1297 mm
Pojemność zbiornika paliwa 48 l
EKSPLOATACJA I CENA
Gwarancja mechaniczna 2 lata
Przeglądy według wskazań komputera
Cena wersji podstawowej 69 900 zł (1.6 E-TorQ /110 KM, 4x2, Sport)
Cena wersji testowanej ok 125 000 zł

Wszelkie prawa do publikacji bez zgody redakcji zastrzeżone!