Nowy Ford Ranger – TEST PIERWSZA JAZDA

Nowy Ford Ranger

Texas Ranger

Najlepiej sprzedającym się pickupem roku 2014 oraz 2015 w Polsce był Ford Ranger. Ten rok również może być najlepszy, ponieważ producent właśnie zaprezentował odświeżoną wersję, którą mieliśmy szansę przetestować podczas pierwszych jazd. I to bardzo mocno przetestować.

Zmiany z zewnątrz skupiły się głównie na pasie przednim, który został gruntownie przemodelowany na wzór modeli oferowanych na rynkach amerykańskich. W ten sposób samochód wydaje się jeszcze większy niż jest w rzeczywistości. Standardowo Ford Ranger oferowany jest w 3 długościach: kabina pojedyncza, przedłużona oraz podwójna. W przypadku środkowej wersji, ciężko mówić o tym, że z tyłu są miejsca do podróżowania. To raczej coś na wzór dodatkowej półki na bagaże, bowiem dorosły człowiek o wzroście większym niż 170 cm nie jest w stanie tam wygodnie usiąść. Nowy Ford Ranger dostał również odświeżone wnętrze, któremu wyglądem bliżej do osobówki oraz masę elektronicznych gadżetów. Rozpoznawanie znaków drogowych, monitorowanie zmęczenia kierowcy, asystent pasa ruchu, wspomaganie holowania przyczepy i tak dalej. Co do właściwości terenowych to kąt natarcia Forda Rangera wynosi 28 stopni, zejścia 25, a prześwit to 230 mm.

Ale to wszystko można przeczytać w ulotkach czy tam broszurach reklamujących Forda. Takie piękne gadanie można zrobić o każdym samochodzie, ale Ford nie zaprosił nas na gadanie. Pojechaliśmy do kopalni piachu, gdzie Ford Ranger mógł pokazać swoje terenowe oblicze. Koncern ułożył bardzo, ale to bardzo wymagającą trasę, która momentami stawała się wręcz hardkorowa. Mnóstwo grząskiego piachu, strome zjazdy i podjazdy oraz cała masa kamieni uderzających w nasze podwozie. Aby pod niektóre góry wjechać, trzeba było naprawdę mocniej przycisnąć i popisać się odrobiną techniki. Ford Ranger szedł jak pług. Naprawdę byliśmy w szoku, bowiem samochód był w seryjnej specyfikacji czyli na zwykłych oponach. Nawet jak zderzaki już tarły po ziemi i byliśmy pewni, że je zaraz urwiemy to napęd dawał radę i samochód jechał dalej. Niesamowite.

To na co warto zwrócić uwagę, to możliwość włączenia reduktora bez konieczności przejechania paru metrów, jak to jest zazwyczaj w przypadku konkurencji. Oczywiście, blokujemy mechanizm różnicowy na postoju w pozycji neutral (lub na luzie w wersji z manualem). Zrobiliśmy mały test i zakopaliśmy samochód na pobliskiej plaży tak mocno, że koła były ponad połowę wgryzione w ziemię, a zderzak dotykał ziemi. Na zwykłym napędzie 4H czyli 4×4 nie było szans wyjechać. Kiedy już byliśmy pewni, że trzeba będzie jechać po drugiego Rangera, żeby nas wyciągnąć, wystarczyło włączyć reduktor, skąd samochód wyjechał dosłownie bez zająknięcia. Aż korciło nas żeby zrobić małe brodzenie, bowiem Ford Ranger potrafi jechać w przeszkodzie wodnej o głębokości nawet 800 mm. To najlepsza wartość w klasie.

Zrobiliśmy też kilka kilometrów po utwardzonych drogach i pierwsze co rzuca się w oczy, to komfort resorowania. Samochód z pustą paką nie skacze na wybojach jak to ma miejsce w przypadku innych pickupów. Auto wręcz płynie, dając wrażenie jazdy czymś na pograniczu osobówki i SUVa. Układ kierowniczy, jak przystało na Forda, daje niezłe czucie drogi, choć trzeba jasno zaznaczyć, że kierownica pracuje zdecydowanie za lekko, wręcz nienaturalnie. Przy tak dużym i ciężkim samochodzie preferowalibyśmy bardziej męskie wspomaganie. Tutaj też wychodzi komfortowa natura Rangera, który nie ma już być tylko robolem.

W przypadku silników dużych zmian nie ma, wciąż mamy dwa turbodiesle: 2.2 TDCi oraz 3.2 TDCi. Pierwsza jednostka występuje w dwóch wariantach mocowych 130 oraz 160 KM czyli o 5 oraz o 10 KM więcej niż w odmianie przedliftowej. Również moment obrotowy wzrósł o 10 Nm dając kolejno 330 oraz 385 Nm. Wisienka na torcie to pięciocylindrowy motor 3.2 TDCi generujący 200 KM i 470 Nm. Niestety, nie brzmi on tak dobrze jak szwedzka konkurencja, ale i tak kultura pacy jest dużo lepsza niż w rzędowych czwórkach 2.2 TDCi.

Nowy Ford Ranger

Podczas testów jeździliśmy mocniejszymi silnikami, czyli 2.2-litrowym TDCi z manualem o 6-ciu biegach oraz 3.2-litrowym motorem z automatem, który też ma 6 przełożeń. Wrażenia z jazdy są jak najbardziej pozytywne, chociaż od 200 KM jednostki oczekiwaliśmy nieco więcej werwy. Choć z drugiej strony jak ktoś oczekuje sportowych emocji to niech kupi Mustanga albo Focusa RS. A jak to musi być koniecznie pickup, to warto rozejrzeć się za Raptorem: ponad 6 litrów pojemności i ponad 400 KM mocy. Bestia, szkoda, że w Polsce nie oferowana…

Na koniec jeszcze kwestia cen (wszystkie podane są brutto). Cennik nowego Forda Rangera 2016 startuje od 98 277 zł za odmianę z pojedynczą kabiną, napędem na jedną oś z ręczną skrzynią oraz 2.2-litrowym turbodieslem o mocy 130 KM. Dopłata do napędu 4×4 to 8364 zł (łącznie 106 641 zł). Przedłużona kabina występuje tylko z motorem o mocy 160 KM, ręczną skrzynią oraz napędem na 4×4. Cena to 123 246 zł. Podwójna kabina pozwala niemal na dowolne konfiguracje poza napędem: tutaj zawsze już będzie 4×4. I tak najtańszy jest 130 KM wariant za 127 305 zł (2.2 TDCi), a najdroższy 3.2 TDCi z automatem – 132 600 zł (bez automatu 127 700 zł, czyli 4900 taniej). Ten ostatni wariant silnikowy dostępny jest tylko w najbogatszych wersjach wyposażenia Limited i Wildtrack. Po więcej szczegółów zapraszamy na stronę Forda, tam jest szczegółowe zestawienia każdego wariantu.

Wszystko wskazuje na to, że Ford nie tylko utrzyma prowadzenie w słupkach sprzedaży, ale nawet jeszcze bardziej je zwiększy. Nowy Ford Ranger nie dość, że posiada wspaniałe właściwości terenowe, to dodatkowo okazuje się bardzo wygodny. Kawał porządnego samochodu.

Poniżej dane techniczne dla modelu z podwójną kabiną i silnikiem 2.2 TDCi o mocy 160 KM

DANE TECHNICZNE Nowy Ford Ranger – TEST PIERWSZA JAZDA
Silnik / Pojemność turbobenzyna / 2198 cm³
Układ / Liczba zaworów R4 /16
Moc maksymalna 118 kW / (160 KM) / 3700 obr/min
Moment obrotowy 385 Nm / 1500-2500 obr/min
Zawieszenie przód Podwójne wahacze poprzeczne ze sprężynami śrubowymi
Zawieszenie tył Resory piórowe typu „Berlin eye”
Napęd 4x4
Skrzynia biegów manualna, 6 biegów
Prędkość maksymalna 175 km/h
Przyspieszenie 0-100 km/h 11,8 s
Zużycie paliwa (miasto/trasa/mieszany) brak pomiarów własnych
Długość / Szerokość / Wysokość 5362 / 1860 / 1815 mm
Rozstaw osi 3220 mm
Masa własna / Dopuszczalna 2102 / 3200 kg
Bagażnik w standardzie paka o wymiarach 1560 x 1549 x 511 mm
Bagażnik po złożeniu siedzeń -
Pojemność zbiornika paliwa 80 l
EKSPLOATACJA I CENA
Gwarancja mechaniczna 2 lata
Przeglądy według wskazań komputera
Cena wersji podstawowej 98 277 zł (2.2 TDCi 130 KM, 4x2, krótka kabina)
Cena wersji testowanej brak danych

Wszelkie prawa do publikacji bez zgody redakcji zastrzeżone!