Zegarki i samochody

Źródło zdjęcia: affairstoday.co.uk

Mówi się, że kupić drogi samochód to nie problem, problemem jest go utrzymać. Ja dodałbym do tego jeszcze jedno. Kupując drogi samochód trzeba do niego pasować. Dużo większym respektem społecznym darzy się osobnika, który wysiądzie z Lamborghini ubrany w schludny garnitur z dopasowanymi półbutami i zegarkiem niż takiego, który wysiądzie z niego w dresie i Air Maxach. Rozumieją to również marki motoryzacyjne, które stawiają na Premium w swoich produktach. Przykładem kreowania ekskluzywności połączonej z umiłowaniem do danej marki samochodowej jest współpraca tych marek z twórcami zegarków.

Najbardziej znanym przykładem jest współpraca Bentleya ze szwajcarskim Breitlingiem, rozpoczęta w 2003 wydaniem pierwszego zegarka z serii Breitling for Bentley nazwanym Breitling for Bentley Motors. Rok później został wydany największy do tej pory zegarek spod znaku Breitlinga, model Breitling Bentley Le Mans. Do dzisiaj modele marki Breitling wydane zostały w trzech selekcjach: modele sportowe, Flying B oraz pozostałe. Za najtańszego nowego Breitlinga należy zapłacić 35 940 zł, za najdroższy przychodzi zapłacić blisko milion złotych.

Największy zegarek marki Breitling. Źródło zdjęcia: www.watch-wiki.net

Największy zegarek marki Breitling. Źródło zdjęcia: www.watch-wiki.net

Kolejnym przykładem współpracy jest Mercedes-Benz ze szwajcarską firmą IWC Ingenieur. IWC jest firmą znaną z innowacji – jako pierwszy producent zegarków na świecie zaczął używać ceramiki, tytanu a także włókna węglowego do produkcji kopert zegarków. Był również jednym z partnerów zespołu Formuły 1 Mercedes AMG Petronas. Właścicielem najtańszego IWC Ingenieur Automatic AMG można stać się już za 3 793 dolarów, natomiast najdroższy IWC Siderale Scafusia to wydatek już 750 000 dolarów.

Najdroższy model IWC Siderale Scafusia. Źródło zdjęcia: media3.iwc.com

Najdroższy model IWC Siderale Scafusia. Źródło zdjęcia: media3.iwc.com

Posiadając Bugatti Veyrona lub oczekując zamówionego Chirona (więcej informacji o nadchodzącym hipersamochodzie znajduje się TUTAJ), nie wypada nosić zwykłego Rolexa dla plebsu. Wtedy z pomocą przychodzi Raulph Lauren, oferując zegarek wzorowany na Bugatti 57SC Atlantic Coupe. Cena? Grosze. Tylko 35 000 dolarów.

Zegarek Ralpha Laurena wzorowany Bugatti. Źródło zdjęcia: www.highsnobiety.com

Zegarek Ralpha Laurena wzorowany Bugatti. Źródło zdjęcia: www.highsnobiety.com

Również Jaguar pozwolił sobie na współpracę z producentem czasomierzy. Za partnera wybrano markę Bremont, założoną przez dwóch braci w 2002 roku. Do tej pory współpraca z Jaguarem zaowocowała wypuszczeniem trzech modeli zegarków, wzorowanych legendarnym Jaguarem E-type. Prezentowany na zdjęciu Bremont Jaguar mk II to wydatek rzędu 6 550 dolarów.

Model Bremont Jaguar mk II. Źródło zdjęcia bremont.com

Model Bremont Jaguar mk II. Źródło zdjęcia bremont.com

Również włoskie marki motoryzacyjne postawiły na współpracę z producentami zegarków. Ferrari postawiło na szwajcarską markę Hublot, natomiast Maserati wybrało rodzimą firmę Bulgari. Najtańszy Hublot Ferrari to wydatek 8 500 dolarów, natomiast najtańszy Bulgari Octo Maserati wyniesie 11 378 dolarów. Za topowy model Hublota Ferrari trzeba zapłacić już 318 000 dolarów za model MP-05 LaFerrari. Trudny dylemat – wybrać 488 GTB czy zegarek?

Hublot MP-05 LaFerrari. Źródło zdjęcia: caradvice.com.au

Hublot MP-05 LaFerrari. Źródło zdjęcia: caradvice.com.au

Spośród producentów samochodów z kraju kwitnącej wiśni, Subaru wypuściło zegarek napędzany mechanicznie, czyli tak jak klasyczne zegarki sprzed I WŚ. Powstało jedynie 300 egzemplarzy, każdy w niezbyt wygórowanej cenie 700 dolarów.

Zegarek Subaru STi. Źródło zdjęcia: www.autoguide.com

Zegarek Subaru STi. Źródło zdjęcia: www.autoguide.com

Jak widać, wiele firm produkujących czasomierze skupia swoją uwagę wokół samochodów i związanych z nimi tematyki, jaką jest edycja limitowana zegarków Tag Heuer upamiętniająca Ayrtona Sennę czy wyścig Indy 500. Ciekawostką jest zegarek wydany na 85 urodziny najbardziej wymagającego toru na świecie czyli Nurburgringu. Czasomierz Nordschleife 1927 24-hour został wyceniony na skromne 110 dolarów. Nie ma się czemu dziwić, w końcu przyjęło się, że zegarek, tak jak i garnitur reprezentują status mężczyzny.

Zegarek Nordschleife 1927 24-hour. Źródło strony showroom.windingroad.com

Zegarek Nordschleife 1927 24-hour. Źródło strony showroom.windingroad.com

Grzegorz Stalewski