Volkswagen Touareg 3.0 V6 TDI – AUTO TEST

Volkswagen Touareg 3.0 V6 TDI Perfectline R-Style

Typ zapomniany

Porsche Cayenne było przez wszystkich skazane na porażkę, a mimo to odniosło spektakularny sukces. Mało jednak kto wie, że być może kluczem do sukcesu był jego brat bliźniak, czyli Volkswagen Touareg. Skoro Porsche sprzedaje się genialnie to nieco tańszy odpowiednik powinien sprzedawać się jeszcze lepiej, prawda? Niestety, w tym przypadku jest zupełnie odwrotnie, a Touareg sprzedaje się tak słabo, że firma chyba powoli o nim zapomina. Ale po kolei.

Z zewnątrz nic nie wskazywałoby na to, że Volkswagen Touareg drugiej już generacji jest autem starym czy raczej zapomnianym. Co więcej, samochód wygląda naprawdę okazale i nowocześnie, a ogromne nadwozie budzi podziw. Touareg jest ogromny, a jak jeszcze zostawimy go na podniesionym zawieszeniu (szczegóły w dalszej części) to na sklepowym parkingu w otoczeniu Golfów czy Astr wygląda jak olbrzym wśród karłów. Pierwsza generacja wyglądała nieco jak terenowy Passat, obecnie ze względu na duże zmiany wizerunkowe popularnej limuzyny nie można już tak powiedzieć. Touareg ma swój styl i może się podobać.

Po otwarciu drzwi powoli zaczynamy rozumieć, co może nieco odstraszać, a przynajmniej nie zachęcać klientów. Kokpit aktualnego Volkswagena Touarega jest, jakby to powiedzieć, dość archaiczny. Środek wygląda staro i nie piszę tego przez pryzmat odświeżonej konkurencji w postaci Volvo XC90 czy Audi Q7. Deska rozdzielcza Touarega wygląda słabo nawet jak porównamy go do tańszego i teoretycznie „biedniejszego” Golfa. Rozumiemy, że producent planował pokazać surowość tego auta, które jest świetne w terenie, ale już nawet Jeep Grand Cherokee ma ładniejsze i nowocześniejsze wnętrze. Nawet system multimedialny jest stary i pamięta poprzednią generację Volkswagenów, w tym właśnie wspomnianego wcześniej Golfa. Oczywiście, Touareg jest bardzo bogato wyposażony: nawigacja, system kamer 360 stopni, dociąganie pasów, panoramiczny otwierany dach, bluetooth, gniazdko 230 W, podgrzewane fotele, czterostrefowa klimatyzację, biksenonowe reflektory czy rozbudowany odtwarzacz audio (CD/DVD/MP3/MP4, dysk 60 GB). Obsługa jak przystało na VW jest bardzo prosta, intuicyjna.

Nie można też odmówić Touaregowi przestronności. Ba, siedząc za kierownicą czujemy jakbyśmy byli dwa metry nad ziemią (i to nawet ze standardowym ustawieniem zawieszenia) i równie daleko od pasażerów. Ogromne nadwozie to nie tylko podpucha: w środku jest naprawdę przestronnie i wygodnie. Fotele są nieźle wyprofilowane, a na tylnej kanapie zmieszczą się trzy osoby i to naprawdę rosłe (180-190 cm). Kufer jest ogromny, a w zestawie z opcjonalnym pneumatycznym zawieszeniem mamy możliwość opuszczenia tylko tylnej części nadwozia (przycisk na ściance w bagażniku) tak, żeby było nam wygodniej włożyć duże i ciężkie rzeczy. Szkoda trochę, że podłoga nie jest idealnie płaska po złożeniu tylnej kanapy.

Volkswagen Touareg 3.0 V6 TDI Perfectline R-Style

Volkswagen Touareg 3.0 V6 TDI Perfectline R-Style

Jednak średnie wnętrze to nie wszystko. Poprzednia generacja Volkswagena Touarega mogła mieć pod maską jeden z aż 7 silników o mocno zróżnicowanych pojemnościach i mocach. Najsłabszą jednostką był 2.5-litrowy diesel (R5, TDI) o mocy 174 KM, natomiast najmocniejszą potężny sześciolitrowy silnik W12 generujący 450 KM! Tak, to ta sama jednostka, która występuje w superluksusowej marce Bentley. Wraz z nadejściem drugiej generacji, lista silników skurczyła się do trzech: jeden benzynowy (3.6 V6) oraz dwa wysokoprężne (3.0 V6 i 4.2 V8). Niestety, to jeszcze nie był koniec zmniejszania wyboru. Obecnie do wyboru mamy silnik 3.0 TDI V6 albo… 3.0 TDI V6. To nie żart, Touareg występuje z jedną jednostką w dwóch wariantach mocowych: 204 oraz 262 KM. Do testu przypadła nam mocniejsza odmiana.

Jedno trzeba jednak przyznać: to jeden z najlepszych diesli z jakimi mieliśmy do czynienia i nie przyćmi tego nawet obecna afera z silnikami od Volkswagena. Kultura pracy jest na fantastycznym poziomie, w kabinie nie da się praktycznie poznać, że mamy do czynienia z jednostką wysokoprężną. Jednak układ V6 zawsze będzie górował nad rzędową czwórką. Dodatkowo Touarega trzeba pochwalić za wyciszenie kabiny, które pozwala bez najmniejszych szumów podróżować nawet ponad 140 km/h. Co ciekawe, auto osiągnie nawet i 200 km/h, co na samochód o gabarytach i masie małego domku jednorodzinnego jest niezłym wynikiem. Przyśpieszenie do pierwszej stówy: 7,3 sekund, też robi wrażenie, nie tylko na papierze. Jednak według naszych pomiarów trwa ono o 0,7, s dłużej, ze względu na brak możliwości pełnego wyłączenia kontroli trakcji. Reakcja na gaz mimo wszystko jest naprawdę bardzo dobra, a ten kloc na kołach bardzo szybko nabiera tempa. Skrzynia nie jest dwusprzęgłowa (8-mio stopniowy Tiptronic), a mimo to biegi zmienia sprawnie i całkiem szybko. Nie sądziliśmy, że taka moc wystarczy, aby naprawdę szybko poruszać się Touaregiem.

Volkswagen Touareg z pneumatycznym zawieszeniem

Volkswagen Touareg z pneumatycznym zawieszeniem

Volskwagen ma ogromne poczucie humoru bowiem deklaruje, że samochód ważący grubo ponad dwie tony i posiada silnik V6 o mocy 262 KM będzie w mieście potrzebował 7,7 litrów, a na trasie 6… No cóż, gdyby to była średnia na każde 50 km, wtedy byśmy się zgodzili, bowiem w naszym teście w mieście samochód potrzebował minimum 12 litrów (na każdą setkę), a na trasie udało się zejść nieco poniżej dyszki (też na każdą setkę). Przeszkadza też trochę za szybko wtrącający się system Start\Stop, który gasi silnik już przy prędkości 5 km/h, co mocno denerwuje. Jednak Touareg jeszcze nie powiedział ostatniego słowa, a są nim właściwości jezdne.

Jedne SUVy, dobrze radzą sobie w terenie, a inne lepiej czują się na asfalcie. Jest jeszcze trzeci typ: Volkswagen Touareg, który świetnie radzi sobie w obu przypadkach. Na drogach utwardzonych samochód wydaje się naprawdę pewny, a układ kierowniczy daje nam pełną kontrolę z tym co się dzieje pod naszymi kołami. Zawieszenia mogłyby pozazdrościć dużo bardziej luksusowe limuzyny: bajecznie tłumi nierówności. To, oczywiście, za sprawą pneumatyki, która wymaga dopłaty 17 270 zł (standard tylko w najbogatszej wersji wyposażeniowej Perfectline R-Style, czyli takiej jak testowany egzemplarz). Warto dopłacić przynajmniej z trzech powodów. Po pierwsze, komfort, o którym już wspominaliśmy. Po drugie, mamy możliwość regulacji zarówno wysokości (5 ustawień, prześwit można zwiększyć nawet do 300 mm, na najniższym ustawieniu nie można jeździć, a na najwyższym tylko do prędkości 30 km/h. Standartowe zawieszenie ma prześwit 201 mm) jak i sztywności zawiasu (Comfort, Normal i Sport). No i na koniec, samochód z podniesionym zawieszeniem wygląda genialnie: jest potężny jak nigdy.

Volkswagen Touareg świetnie radzi sobie też w terenie i to nawet na szosowych oponach. Co prawda w Polsce nie można zamówić opcji z reduktorem i prawdziwą blokadą mechanizmu różnicowego (dostępne np. na rynku Niemieckim), jednak nawet bez tego auto daje radę. Dla standardowego zawieszenia kąty natarcia, rampowy oraz zjazdu to kolejno: 24,2, 16,6 i 19.9 stopni. Dla porównania, Jeep Gran Cherokee, którego mieliśmy przyjemność testować w tym roku, miał następujące kąty: 26,3, 18,8 i 26,5. Ciekawym dodatkiem w VW są wskaźniki pokazujące wysokość na jakiej się znajdujemy, kąt skręcenia kół czy kompas.

Volkswagen Touareg wydaje się modelem mocno zapomnianym przez producenta. Tylko jeden silnik, stary system multimedialny, nieco archaiczne już wnętrze i do tego wszystkiego dość wysoka cena. Z jednej strony to rozumiemy – po co inwestować w coś, co nie przynosi zysków. Ale w takim razie jaki jest sens trzymać takie auto w gamie? Skoro niedawno swoją premierę miało nowe Q7, to może warto wyprodukować nową generację Touareg, zrobić dużą kampanię reklamową i ustawić sensowną cenę? Przecież wyznawców VAG jest na świecie mnóstwo, a i osoby, które nie miały do tej pory do czynienia z Volkswagenem z pewnością nie będą żałować, bowiem już teraz samochód ma potencjał. Touareg świetnie się prezentuje, jest bardzo przestronny i ma genialne właściwości jezdne i to zarówno na utwardzonych jak i na tych mniej uczęszczanych drogach. Czekamy na nową generację!

DANE TECHNICZNE Volkswagen Touareg 3.0 V6 TDI
Silnik / Pojemność turbodiesel / 2967 cm³
Układ / Liczba zaworów V6 / 24
Moc maksymalna 193 kW (262 KM) / 3800 - 4400 obr/min
Moment obrotowy 550 Nm / 1750 - 2500 obr/min
Zawieszenie przód Pneumatyczne
Zawieszenie tył Pneumatyczne
Napęd 4x4
Skrzynia biegów automatyczna, 8 biegów
Prędkość maksymalna 225 km/h
Przyspieszenie 0-100 km/h 7,3 s (zmierzone 8 s)
Zużycie paliwa (miasto/trasa/mieszany) 12 / 9,5 / 10,2 (l/100 km)
Długość / Szerokość / Wysokość 4801 / 1904 / 1709 mm
Rozstaw osi 2893 mm
Masa własna / Dopuszczalna 2110 / 2880 kg
Bagażnik w standardzie 697 l
Bagażnik po złożeniu siedzeń 1642 l
Pojemność zbiornika paliwa 85 l
EKSPLOATACJA I CENA
Gwarancja mechaniczna 2 lata
Przeglądy według wskazań komputera
Cena wersji podstawowej 209 900 zł (3.0 V6 TDI 204 KM, Perfectline)
Cena wersji testowanej ok 370 000 zł

Wszelkie prawa do publikacji bez zgody redakcji zastrzeżone!