Volvo S60 R-design: sportowa limuzyna

8 października 2015
Volvo S60 (2015)

Ogłuszający ryk silnika dobiegający spod maski przy wbiciu pedału gazu w podłogę nigdy nie kojarzył się jakoś szczególnie z marką Volvo, ale firma najwyraźniej postanowiła wreszcie zerwać z wizerunkiem producenta drogowych kanap i usportowiła jeden ze swoich flagowych modeli. Volvo S60 R-design jest efektem tych działań i trzeba przyznać, że pod względem wizualnym ta maszyna robi piorunujące wrażenie – aż chce się wsiąść i sprawdzić, czy naprawdę na każdym skrzyżowaniu zostawi się wszystkich daleko z tyłu.

Pokaż kotku, co masz w środku…

O ile jednak na zewnątrz S60 R-design jest jak najbardziej rasowym autem sportowym, o tyle w środku nadal pozostaje tym, z czego Volvo słynie najbardziej: wygodną limuzyną wyposażoną w prawie niepoliczalną liczbę systemów bezpieczeństwa, które zabierają sporo frajdy z posiadania pod maską 215-konnego silnika D5 o maksymalnym momencie obrotowym rzędu 440 Nm (dostępnym w zakresie od mniej więcej 1500 do 3000 obr./min.). Co ciekawe, fotel kierowcy w najniższej nawet pozycji znajduje się dość wysoko, co z jednej strony trochę niszczy sportowy charakter, ale za to z drugiej daje lepszą widoczność z kabiny – wychodzi na to, że nawet w sportowych wersjach Volvo najważniejsze jest bezpieczeństwo.

Sama jazda daje dużo frajdy, ale jeśli ktoś zamierza kupować wersję z automatem, to niech sobie daruje – zdecydowanie lepsze wrażenia i kontrolę nad autem daje skrzynia manualna, która jest na dokładkę sporo tańsza od automatu. S60 R-design aż się prosi o to, żeby mieć łopatki zmiany biegów przy kierownicy, ale takiej opcji nie przewidziano, co znowu z jednej strony można uznawać za pewną niedogodność, choć z drugiej trzeba pamiętać, że wciąż mamy do czynienia z usportowioną limuzyną.

Przyczajony tygrys

Volvo S60 R-design to mimo wszystko auto z naprawdę dużym potencjałem, tylko trzeba się do jego specyfiki przyzwyczaić – nie załatwi tego na pewno jedna krótka przejażdżka testowa. Jeżeli ktoś szuka doznań rodem z najbardziej rasowych samochodów sportowych, projektowanych od początku do końca jako platformy do dostarczania hektolitrów adrenaliny, to S60 R-design jest kompletnie nie tym adresem: tutaj dostaniecie całkiem udany koktajl luksusu i komfortu w absolutnie szwedzkim wydaniu oraz rasowości i „pazura” w zupełności wystarczającego na potrzeby każdego, kto lubi auto prowadzić, a nie się nim tylko wozić. Nie zwlekaj i skonfiguruj swoje własne Volvo S60.