Toyota Avensis 2.0 Valvematic – AUTO TEST

Toyota Avensis 2.0 Valvematic 152 KM

Nudziarz z wyboru

Mimo stosunkowo krótkiego stażu, Toyota Avensis zyskała sporo fanów, którzy chwalą auto za trwałość, jakość i bezawaryjność. Samochód w 1998 roku zastąpił wysłużoną Carine, a dziś po 17 latach od premiery na rynku jest obecna trzecia generacja, która właśnie przeszła kurację odmładzającą.


Trzeba przyznać, ze projektantom Toyoty udała się sztuka niebywała. Narysowali samochód, który jest elegancki i nowoczesny, a przy tym bardzo stonowany. Nie rzuca się w oczy jak konkurencyjne Mondeo czy Mazda 6, a mimo to ludzie się za nią odwracają, co jak na Toyote jest dużym osiągnięciem. Nie to, żebyśmy uważali, że ta japońska marka tworzy auta brzydkie, ale znana jest ze swojej powściągliwości. Tutaj już widać lekkie szaleństwa jak chociażby przednia część nadwozia, która po liftingu ma bardzo wyraźnie, wręcz zadziornie narysowaną twarz. Genialnie prezentują się reflektory, które w nocy spisują się rewelacyjnie. Światło jakie dają jest bardzo jasne, dzięki czemu jazda po zmroku to przyjemność. Oczywiście, można ponarzekać, że jest bardzo podobna do Aurisa czy Corolli, ale niestety unifikacja to dzisiaj codzienność. Biały perłowy kolor i ładna felga idealnie współgrają ze sobą, dając nam naprawdę ładny samochód.


Miło zaskoczony byłem również środkiem, gdzie pierwsze wrażenie jest wręcz luksusowe. Oczywiście, zdaję sobie sprawę, że jest to najbogatsza wersja wyposażenia ze skórami, pełną elektryką (nawet pamięć foteli!) i dużym dotykowym ekranem. Mimo to jest naprawdę dobrze. Przynajmniej na początku. Po chwili, oczywiście, odkrywamy takie smaczki jak plastikowe drewno, skrzynię biegów z drążkiem rodem sprzed kilkunastu lat czy kilka naprawdę twardych plastików. Ale to naprawdę tworzy ciekawy klimat, który zrozumie każdy posiadacz Toyoty. Oni po prostu tak mają.
Materiały użyte w środku są niezłej jakości, choć nie można powiedzieć, że są aksamitne w dotyku. Samochód ma być trwały i z pewnością taki będzie. Wszystko wydaje się pancerne, nawet wyświetlacz. Swoją drogą, ma on dziwną manierę gaśnięcia na chwilę przy przełączaniu z funkcji na funkcję; powiedzmy mamy włączoną nawigację, podkręcamy temperaturę, a on miga na czarno po czym przełącza się na obraz dotyczący temperatury. Nie wierzę, że naród, w którym elektronika jest na porządku dziennym nie potrafiłby tego zrobić bez takiego efektu. To samo tyczy się już przytoczonej skrzyni biegów, która wraz z trybowym wybierakiem wygląda naprawdę staroświecko.


Miejsca jak na tę klasę jest podobnie jak u konkurencji: 5 osób spokojnie się zmieści. Również bagażnik mimo niezbyt regularnych kształtów pomieści mnóstwo rzeczy. Fotele są naprawdę super wygodne, co wraz z niezłym resorowaniem zawieszenia pozwala pokonać mnóstwo kilometrów bez absolutnie żadnego zmęczenia. Ale o tym za momencik. Skupmy się jeszcze na wnętrzu, zwłaszcza na tylnej części. Nie podoba mi się, że podłokietnik sam z siebie opada bardzo nisko, zatrzymując się na kanapie co nieco komplikuje sprawę idealnego ułożenia prawego łokcia. Zwłaszcza u osoby wyższej niż 180 cm wzrostu. Zupełnie nie rozumiem też zastosowywania łączonych dywaników z tyłu, czyli tak jakby jednego wielkiego dywanu. Jest to kompletnie niewygodne, bowiem gdy chcemy wytrzepać dywanik, to wszystko i tak wypadnie nam do środka zanim uda nam się tą wielką płachtę wyjąć…


Z reguły do tego typu samochodów wybiera się jednostki wysokoprężne, z racji pokonywania dużych dystansów na trasie. Jednak dla osób preferujących bardziej miejską dżunglę lepszym rozwiązaniem będzie któraś z benzynowych odmian. My do testów wybraliśmy tę najmocniejszą, charakteryzującą się mocą 152 koni mechanicznych. Jak na Toyotę przystało motor nie ma wspomagania turbiną, a moc jest rozwijana bardzo liniowo. Silnik pracuje tak cicho i kulturalnie, że nie dziwi fakt, że zrezygnowano z układu start stop. Wszystko byłoby naprawdę świetnie gdyby nie to, że w pakiecie z tym silnikiem jest automatyczna bezstopniowa skrzynia biegów (plus to, ze maska nie jest podnoszona na siłowniku, tylko trzeba podnosić „kij”). Opcja super do powolnej, spokojnej jazdy po mieście, ale nic więcej. Każde mocne przyciśniecie gazu powoduje niesamowite wycie jednostki co całkowicie zabiera radość przyśpieszania. W takim wypadku dużo lepiej jest wybrać nieco mniejszy motor o pojemności 1.8 litra, który ma tylko 5 KM mniej i posiada manualną przekładnię.


Nie polecam też przełączać skrzyni na tryb Sport. Poza wyjącą jednostką, która kręci się ponad 6000 obrotów nic zaskakującego nie odczujemy. No, może reakcja na gaz jest minimalnie, ale to dosłownie minimalnie, lepsza i nic więcej. Kompletnie zbędne ustawienie. Tak samo jak łopatki przy kierownicy… Przecież to jest bezstopniowa skrzynia, po co oszukiwać? Biegi są symulowane komputerem i tak naprawdę nie ma znaczenia czy monitor pokazuje cyfrę 3 czy 4…
Cechą charakterystyczną tej skrzyni jest bardzo dobre toczenie samochodu po odpuszczeniu gazu, dzięki czemu czujemy się jakbyśmy „żeglowali”. W ten sposób tez można oszczędzić dużo paliwa, bowiem widząc z daleka światła czy inny punkt, przy którym musimy zwolnić, wystarczy puścić gaz. Mimo to spalanie, można by rzec, jest na raczej średnim poziomie, ponieważ w mieście zadowoli się wartością oscylującą koło 10 litrów, natomiast na trasie koło 7.


Muszę za to bardzo mocno pochwalić Toyotę Avensis za zestrojenie zawieszenia oraz układu kierowniczego. Ten drugi, owszem mógłby być nieco bardziej precyzyjny, ale dzięki świetnie ustawionym amortyzatorom komfort, ale i zarazem przyjemność z pokonywania zakrętów jest naprawdę na wysokim poziomie. Samo manewrowanie tez jest łatwe, ze względu na bardzo dobrą widoczność. Dla mniej pewnych kierowców możliwe jest dokupienie kamerki (dość słaba jakość) i czujników parkowania.


Nowa Toyota Avensis to z pozoru zupełnie nudny samochód. Bardzo ładny, nieźle wykonany, ale jednak trochę zbyt spokojny. Po dłuższej jeździe okazuje się, że to nie pozory, ale fakt. I to właśnie jest magia Toyoty, która przyciąga klientów. Może i nudny, może i spokojny, ale z pewnością będzie niesamowicie trwały, bezawaryjny i prosty w obsłudze. Właśnie te czynniki od lat ściągają rzesze stałych klientów, którzy pragną mieć w swoim garażu Toyotę Avensis.

DANE TECHNICZNE Toyota Avensis 2.0 Valvematic
Silnik / Pojemność benzyna / 1987 cm³
Układ / Liczba zaworów R4 /16
Moc maksymalna 112 kW (152 KM) / 6200 obr/min
Moment obrotowy 196 Nm / 4000 obr/min
Zawieszenie przód kolumny MacPhersona
Zawieszenie tył wielowahaczowe
Napęd przedni
Skrzynia biegów automatyczna, bezstopniowa CVT
Prędkość maksymalna 205 km/h
Przyspieszenie 0-100 km/h 10 s
Zużycie paliwa (miasto/trasa/mieszany) 10 / 7 / 8,6 (l/100 km)
Długość / Szerokość / Wysokość 4750 / 1810 / 1480 mm
Rozstaw osi 2700 mm
Masa własna / Dopuszczalna 1435 / 2050 kg
Bagażnik w standardzie 509 l
Bagażnik po złożeniu siedzeń -
Pojemność zbiornika paliwa 60 l
EKSPLOATACJA I CENA
Gwarancja mechaniczna 3 lata lub 100 tys. km
Przeglądy co 30 tys. km lub co rok
Cena wersji podstawowej 86 900 zł (1,6 Valvematic (132 KM) 6 M/T, Active)
Cena wersji testowanej ok 130 000 zł

Wszelkie prawa do publikacji bez zgody redakcji zastrzeżone!

  • adam

    Zastąpił Carinę. Camry nadal jest w ofercie – to model o klasę wyżej. Pozdrawiam

    • barturban

      pewnie że tak! już poprawiłem :) dziękuje!

  • Marcin Stankowski

    Polecam na CVT Toyoty zrobić 20000 km i wtedy się wypowiadać. To skrzynia działająca na zupełnie innej zasadzie i trzeba jej się nauczyć a nie deptać jak głupi pedał gazu. Polecam poczytać opinie włacicieli aut z tą skrzynią a nie ludzi którzy wsiedli raz na parę godzin.Wszyscy są zachwyceni.To skrzynia dla myslących. Mam powyższe auto w wersji kombi i jestem mega zadowolony.