Renault Talisman Grandtour (2015) – awangarda dla rodziny

Renault Talisman Grandtour (2015)

Zdążyliśmy już ustalić pewną rzecz – następca popularnej Laguny (czyli model Talisman) to pełna szyku, elegancji, a nawet awangardy limuzyna, która godnie ma zastąpić odchodzący na motoryzacyjną emeryturę samochód. Renault idzie więc za ciosem i na salonie we Frankfurcie zaprezentuje także odmianę Grandtour – pakowne (i nie da się ukryć, że również eleganckie) kombi, które pod względem liczb jest stosunkowo… dziwne. Koncern znad Sekwany zbudował bowiem Grandtoura, który ma identyczne wymiary co zwykła limuzyna (4,86 m długości, 1,87 m szerokości, 1,46 m wysokości oraz 2,81 m rozstawu osi), a jego bagażnik pomieści mniej zabawek niż opisywana całkiem niedawno wersja (rzecz w tym, iż standardowo kufer Grandtoura mieści 572 litry ekwipunku, natomiast dopiero po złożeniu tylnej kanapy wartość ta wzrasta do niemal 1700 litrów [długość przestrzeni bagażowej to wówczas 2010 mm]). Przewaga „kombiaka” polega oczywiście na tym, że posiada bardziej regularne kształty… I gustowne relingi na dachu. Pod względem silników czy wyposażenia mamy już to samo co w limuzynie: dwie jednostki benzynowe (Energy TCe 150 i Energy TCe 200 połączone z 7-biegową, dwusprzęgłową i automatyczną skrzynią), trzy diesle (Energy dCi 110 i Energy dCi 130 z 6-biegowym „manualem” lub 6-biegowym „automatem” EDC oraz podwójnie doładowane Energy dCi 160 z 6-biegowym EDC), szeroki zakres regulacji przednich foteli (nawet z masażem) czy też system czterech skrętnych kół 4Control. Ktoś może zainteresowany?

Patryk Rudnicki