Aktualności
Cars&Coffee Poland – Wrocław 2017 (Czerwiec 20, 2017 7:00 pm)
Wersja Keiko Mitsubishi Outlandera (Czerwiec 18, 2017 8:23 pm)
Jak wybrać OC? (Czerwiec 2, 2017 12:04 pm)

Toyota Mirai – tak tworzy się historia motoryzacji

14 sierpnia 2015
Toyota Mirai

Stało się. Do Europy właśnie wkracza pierwszy na świecie seryjnie produkowany samochód na wodorowe ogniwa paliwowe – Toyota Mirai.

Toyota nie po raz pierwszy wprowadza na rynek pojazd iście rewolucyjny. Równo 15 lat temu przyprowadziła do Europy Toyotę Prius czyli jak dotąd najpopularniejszy samochód hybrydowy. Swoją drogą, słowo „Prius” oznacza „Pierwszy”, natomiast „Mirai” – „Przyszłość”. Coś w tym jest. Produkt Mirai jest chyba jednym z najdłużej przygotowywanych aut w historii, bowiem jego początek datuje się na rok 1992 kiedy to zaczęły się prace nad modelem FCV. W zeszłym roku model Mirai oficjalnie został zaprezentowany w Japonii i tym samym trafił do sprzedaży. Dzisiaj, czyli rok później, wjeżdża do Europy, gdzie początkowo będzie dostępny tylko w Danii, Niemczech i Wielkiej Brytanii. Producent planuje jeszcze w tym roku sprzedać 50 aut, a w przyszłym dwa razy więcej. Cena Mirai w Niemczech to 66 000 euro + VAT. W 2017 roku Toyota zapowiada wprowadzenie auta do jeszcze większej ilości państw, kto wie może i do Polski. Wszystko zależy od tego, na jakim etapie kraje będą miały rozwiniętą infrastrukturę wodorową.

Toyota Mirai wykorzystuje autorski system ogniw paliwowych, który uzyskuje energię elektryczną z reakcji wodoru i tlenu. Dzięki takiej technologii jedyną rzeczą jaką emituje ten pojazd jest para wodna. Zerowa emisja szkodliwych substancji, a przy tym wszystkim osiągi równe samochodom benzynowym. Cały układ generuje 154 KM i 335 Nm, które przenoszone są na przednią oś. Sprint do pierwszej setki trwa 9 sekund, a prędkość maksymalna to 179 km/h. Teoretyczny zasięg Mirai to 480 km, a tankowanie trwa 3 minuty.

Bartłomiej Urban

  • Marcin

    Wszystko pięknie, tylko ten wyświetlacz górny po środku zmuszający do patrzenia się na środek przedniej szyby a nie przed siebie…