Poznań Motor Show 2015 – relacja

Poznań Motor Show 2015

Oczekiwania wobec każdego wydarzenia motoryzacyjnego potrafią zabić całe show, obniżyć ludzki entuzjazm do absolutnego zera tudzież „zaowocować” stwierdzeniem, że „mogło być znacznie lepiej”. Czy kilka nieprzespanych godzin zwieńczonych poranną kawą i szorstkim głosem parkingowego było wartych pojawienia się na tegorocznej edycji poznańskich targów? Zdecydowanie…


Nie mówię w tym momencie o smukłych, atrakcyjnych i umilających pobyt w wielkopolskim kompleksie hostessach, choć te zawsze, bez wyjątku, powodują, że samochody wyglądają jakoś znacznie lepiej. Oczywiście punktem kulminacyjnym targów nie było zorganizowanie obiadu, ostatnie poprawki przy kolorowych światłach czy też zróżnicowana muzyka w tle – każdy odwiedził naszą małą Genewę dla stoisk poszczególnych koncernów, trzymających w napięciu premier i górnolotnych słów przedstawicieli większości z marek. Mając jednak świadomość bezgranicznego chwalenia tudzież przedstawiania znakomitych wyników sprzedaży, obraliśmy jedyną słuszną (jak sądzę) strategię działania i przeszliśmy do oglądania, a było na co popatrzeć…


Dwie policjantki przy białym Lamborghini Huracánie… wróć – miało być typowo o samochodach. Trzeba przyznać, że większość wystawców stanęła na wysokości zadania prezentując największe skarby jakie ma w swoim zanadrzu, jednak (co prawdopodobnie wynika z wizerunku niektórych firm) byli tacy, którzy na stoiskach dysponowali znacznie większą ilością magnesu. Celowo pomijam Aston Martina z dwoma modelami (Vanquish’em i V12 Vantage’em), stanowisko Maserati, dość rozbudowane jak na ultraluksusową markę stoisko Rolls-Royce’a tudzież eleganckie i piękne stanowisko grupy JLR (z Jaguarem F-Type, nowym modelem XE, Land Roverem Discovery Sport i 550-konnym Range Roverem Sport SVR na czele). Bogactwem i pewnego rodzaju wyjątkowym klimatem przyciągały bowiem w tym roku niemieckie BMW, które podzieliło się na elektryczną i pełną „M-kowych” emocji część (mieliśmy BMW M4, M4 Cabrio, M5, M6 GranCoupe, debiutujące na polskim rynku X5 M i X6 M oraz wyścigowe BMW M235i), Mercedes (oprócz kilku modeli z rodziny AMG zobaczyliśmy również nowe GLE Coupe, żółte AMG GT S tudzież luksusowego Maybacha, z którego ciężko było wysiąść) czy też pochodzące z Zuffenhausen Porsche, które zaprezentowało m.in. model 911 Targa 4 GTS, szalone 911 GT3 tudzież opisywanego całkiem niedawno Caymana GT4. Targi 2015 pod niemieckim szyldem? Trochę może i tak (wszak Audi pokazało też nowe Q7 i TT Roadster), ale bądźmy sprawiedliwi – hala z numerem 5 bezsprzecznie przyciągała np. debiutem odrębnej teraz linii DS (do tej pory DS3, DS4 i DS5 były sprzedawane pod szyldem Citroёna).


Samochód targów? Trudno jest wyłonić jednoznacznego pretendenta, który wzbudził szczególne zainteresowanie, aplauz i długotrwałe przesiadywanie na jego stoisku. Oczywiście (co chyba nie dziwi) uwagę widocznie przyciągały Mercedesy z żółtym AMG GT S na czele, jednak warto pamiętać chociażby o elektrycznym Volkswagenie XL1, koncepcyjnej KII Niro czy również koncepcyjnym Nissanie Sway, ale tym razem nie podejmiemy się wyłonienia jednoznacznego „showmana” poznańskich targów. Zwrócimy jednak uwagę na pewną wpadkę, bowiem nie byliśmy świadomi, że Polo z silnikiem TDI oraz pakietem R Line jest oznaczane jako Polo R…






Tekst: Patryk Rudnicki
Zdjęcia: Bartłomiej Urban