Porsche Panamera Edition – samochód globalny

Porsche Panamera Edition

Niniejsza aktualność nie będzie traktować o samochodzie, który widać na każdym rogu wielkiej aglomeracji, niemniej jednak nazwanie go „globalnym” będzie równie uzasadnione, co świeżo zaparzona kawa o 8 rano. Porsche Panamera Edition to bowiem kolejny pomysł niemieckiego koncernu z Zuffenhausen na stosunkowo łatwy zarobek i to pomimo braku efektownych wyróżników. Oczywiście sam emblemat może takowym być, ale spójrzmy prawdzie w oczy – Panamera Edition to po prostu znakomicie wyposażona limuzyna posiadająca m.in. 19-calowe, aluminiowe felgi o wzorze Panamera Turbo II, specjalne listwy progowe z napisem „Edition”, biksenonowe reflektory zaopatrzone w system Porsche Dynamic Light System (PDLS), 585-watowy system audio firmy BOSE z czternastoma głośnikami, specjalne dywaniki tudzież luksusowe, czarno-beżowe wykończenie kabiny pasażerskiej. Dostępne warianty? Trzy, a właściwie to dwa, zależy o czym mówimy: Panamera Edition i Panamera 4 Edition z 310-konnym silnikiem benzynowym oraz niedostępna w Chinach Panamera Diesel Edition z jednostką 300-konną, oczywiście wysokoprężną. Warto zatem zapłacić minimum 86 490 euro (cena w Niemczech), by wejść w posiadanie benzynowej Panamery Edition (koszt Panamery 4 Edition to u naszych zachodnich sąsiadów minimum 91 131 euro, natomiast wersji wysokoprężnej to 88 275 euro) i chełpić się samochodem wyjątkowym, który w rzeczywistości wyjątkowy wcale nie jest? Łatwiej myślę odpowiedzieć Chińczykom, którzy otrzymają wyjątkowo komfortowe tylne fotele i elektryczne rolety szyb (bocznych i tylnej) tudzież Amerykanom, których Panamery będą posiadać np. elektrycznie regulowane w czternastu zakresach fotele przednie.

Patryk Rudnicki