Aktualności
Drugie życie Hondy S2000 (Styczeń 12, 2020 12:50 pm)
Pokaz nowego Defendera w Car Master w Krakowie (Grudzień 19, 2019 9:44 am)
Pakiet OC i AC – czy to się opłaca? (Grudzień 13, 2019 12:18 pm)
Modyfikacja BMW, które wcale nie jest BMW (Listopad 28, 2019 2:29 pm)

Nowe Audi R8 (2015) – stylistyczny niedosyt

Nowe Audi R8 i R8 Plus (2015)

Kiedy w 2003 roku na targach motoryzacyjnych we Frankfurcie Audi zaprezentowało prototyp R8 Le Mans, prawdopodobnych zachwytów, ale i niedowierzania nie było końca. Kiedy w 2006 roku niemiecki producent oficjalnie pokazał gotowe do sprzedaży R8, decyzja koncernu z Ingolstadt została raczej przyjęta niezwykle ciepło i z uśmiechem na twarzy – wszak flagowy model sportowy od Audi niewiele odbiegał od szalenie dynamicznego konceptu. Dzisiaj (czyli w 2015 roku) Audi prezentuje światu drugą generację R8 – nowoczesną, zaawansowaną technologicznie (zobaczcie np. działanie systemu Audi Virtual Cockpit w testowanym przez nas modelu TT), minimalistyczną we wnętrzu i wywołującą (subiektywnie rzecz jasna) pewien stylistyczny niedosyt. Niby każdy element nowego R8 się zgadza (mamy napęd Quattro, wyłącznie 7-biegową przekładnię S tronic, niższą o 50 kilogramów masę względem poprzednika, cztery tryby jazdy [Comfort, Auto, Dynamic oraz Individual] oraz 5.2-litrową jednostkę V10 FSI produkującą 540 KM i 540 Nm momentu obrotowego [wersja Plus ma koni 610 i 560 Nm maksymalnego momentu obrotowego]), ale nie odnosicie wrażenia, iż wysoki, wyznaczony przez poprzednika poziom odbił się delikatną czkawką na stylistyce nowego modelu? Niewykluczone, że „oględziny” w rzeczywistości zaowocują innymi wnioskami i oby tak było…


Audi zaprezentowało również wyścigowe R8 LMS, w którego przypadku stylistyka zdecydowanie schodzi na dalszy plan. Samochód jest o 25 kilogramów lżejszy od poprzednika (efekt zastosowania lekkich materiałów obecnych już w pojazdach klasy LMP – Audi R18 e-tron Quattro), ma na stałe przytwierdzony do podwozia fotel kierowcy czego zadaniem jest gwarancja większej sztywności oraz wytrzymałości, zdejmowany w awaryjnych sytuacjach dach, lepszą aerodynamikę i chłodzenie czy też 5.2-litrowe V10 generujące 585 KM i połączone z 6-biegową, sekwencyjną przekładnią.


Patryk Rudnicki