Seat Toledo Style 1.2 TSI 105 KM – AUTO TEST

18 lutego 2015
tekst: Patryk Rudnicki, zdjęcia: Bartłomiej Urban
Seat Toledo Style 1.2 TSI 105 KM

Sześć rzeczy, które powinniście wiedzieć o nowym Seacie Toledo

Nie będę ukrywał: temat dzisiejszej recenzji – hiszpański z pochodzenia Seat Toledo – gościł już w naszej redakcji, jednak kuriozum całej sytuacji polega na tym, że teoretycznie budżetowego liftbacka w odmianie Style z benzynowym motorem 1.2 TSI opisywał całkiem niedawno redaktor Urban. Uprzedzając zatem przypuszczenia: tak, to ten sam czarny egzemplarz, jednak dysponujące beżową tapicerką Toledo zmieniło kierowcę, a co za tym idzie odpowiednik czeskiego Rapida został kolejny raz poddany próbie bezwzględnego czepiania się i poszukiwania również tych mniej istotnych wartości. Postaram się więc nie zanudzać i w dość „kompaktowy” sposób przedstawić sześć rzeczy, które potencjalny klient powinien raczej wiedzieć o nowym Seacie Toledo…


Tradycyjny

Od momentu kiedy Seat jest własnością niemieckiego Volkswagena, zarówno design jak i rozplanowanie całego wnętrza nie stanowią raczej wielkiej tajemnicy, choć z pierwszym elementem bywa różnie. O nowym Toledo, które jeszcze kilkanaście lat temu było postrzegane i traktowane na równi z modelem Leon, można właściwie powiedzieć to samo, co o bliźniaczej Škodzie Rapid: samochód nie jest na tyle spektakularny, by pokazywać go w klubie golfowym; nie jest też na tyle elegancki, by podjechać nim na zjazd celebrytów czy wystarczająco dynamiczny, by wysunąć jego kandydaturę na poznański samochód bezpieczeństwa. Biorąc nawet pod uwagę jego pozycję w portfolio marki, Toledo jest po prostu… dość uniwersalne – przyzwoicie narysowane, wpisujące się w aktualną stylistykę produktów Seata i wabiące „tradycyjnym wizerunkiem” tak charakterystycznym dla koncernu Volkswagena, a jego wykładnikiem niech będzie do bólu uporządkowana oraz intuicyjna kabina pasażerska.


Obszerny

Zaczynając temat wspomnianego beżowego wnętrza, należałoby wspomnieć o filozofii danego modelu, według której opisywane Toledo ma być samochodem za przyzwoite pieniądze, ale gwarantującym też względne poczucie luksusu. Biorąc pod uwagę twarde, choć dobrze spasowane materiały tudzież dostępne elementy wyposażenia, ostatnie słowo brzmi raczej mało prawdopodobnie i wzbudza odrobinę szyderczy uśmiech politowania (dla „seatowego” marketingu), niemniej jednak będąc świadomym „klasy” danego liftbacka, jest to całkiem przyjemny samochód. Niezłe wyciszenie kabiny, zdecydowanie wystarczające dla statystycznego mieszkańca Polski wyposażenie (łącznie z nawigacją satelitarną, podgrzewanymi fotelami, automatyczną klimatyzacją czy też przyzwoicie grającym systemem audio) i przestrzeń, zwłaszcza ta w bagażniku o pojemności 550 litrów – nie da się ukryć, że przyzwoicie wystylizowany Seat mógłby pełnić rolę samochodu dla niewielkiej rodziny, a jak jeździ?


Lekki, Dynamiczny… i Oszczędny

Wierząc marketingowym obietnicom Seata, nawet odrobinę niżej pozycjonowane Toledo (względem Leona) winno pokonywać kolejne kilometry całkiem nieźle czyli pewnie, bez zawahań, a nawet odrobinę dynamicznie. Budżetowy liftback spodziewającego się wysoko usytuowanych emocji kierowcę, może niestety trochę rozczarować – opisywany samochód nie jest bowiem maszynką do produkcji adrenaliny, choć za jego kierownicą można się poczuć naprawdę dobrze. Przyzwoicie działający układ kierowniczy, taka też sześciobiegowa (dorzucę jeszcze sformułowanie „całkiem precyzyjna”), manualna przekładnia i 17-calowe, ograniczające nieco komfort zawieszenia felgi (choć większe znaczenie w testowanym egzemplarzu miał raczej profil opony wynoszący 40 mm) – w połączeniu z 1.2-litrowym, benzynowym silnikiem TSI o niezbyt porywającej mocy 105 KM, wymienione elementy tworzyły sensowną całość, która z jednej strony była oszczędna (spalanie w mieście oscylowało wokół 7 litrów, natomiast trasa skutkowała wynikami rzędu 5,5 litra), a z drugiej względnie dynamiczna. Oczywiście przyspieszeń skutecznie wgniatających ciało w jasny fotel, na którym widać było coś, co do złudzenia przypominało plamę po kawie, nie ma się tutaj co spodziewać – niska masa Seata Toledo (niecałe 1200 kilogramów) daje co prawda kierowcy realną możliwość naprawdę „sprawnego” przemieszczania się po zatłoczonym mieście, a nawet komfortowego pokonania dłuższej trasy, niemniej jednak trzeba pamiętać, że pod maską nadal pracują cztery cylindry w towarzystwie zaledwie 105 koni mechanicznych.


Elokwentny

Seat Toledo trzeciej generacji jest przyjemnym i całkiem porządnym samochodem, który za 81 298 zł (cena testowanego egzemplarza) opuści salon z bogatym wyposażeniem. Czy to dużo jak na budżetowego liftbacka z pojemnym bagażnikiem, całkiem atrakcyjną stylistyką, a nawet nawigacją satelitarną? Biorąc pod uwagę cenę rumuńskiej Dacii Logan, która z pełnym wyposażeniem (nawet z tapicerką ze skóry ekologicznej) kosztowałaby niecałe 49 000 zł, tak – Toledo może być uznane za „biedniejszego” Volkswagena pozbawionego „odpowiednich” znaczków, który nie zasługuje na podpisanie umowy z dealerem. Spójrzmy jednak subiektywnej prawdzie w oczy – Logan będzie nieco odstawał pod względem wykończenia kabiny pasażerskiej i „młodzieżowego” charakteru, co oczywiście potencjalnym klientom przeszkadzać wcale nie musi. Zawsze pozostają jeszcze inne alternatywy (niestety również tańsze lub znacznie tańsze) jak bliźniacza Škoda Rapid (niemal identyczna konfiguracja wersji Elegance Maxi to ponad 74 000 zł, a można by było jeszcze dorzucić np. ksenonowe reflektory i czujnik deszczu) i francuskie rodzeństwo: Peugeot 301 (kompletnie wyposażona wersja Allure z benzynowym motorem 1.6 VTi 115 KM to wydatek 59 500 zł) i obecny w serii WTCC Citroёn C-Elysée (wersja Exclusive z identycznym silnikiem co Peugeot i aktualną promocją kosztowałaby 49 500 zł – bez promocji jakieś 60 000 zł).


Jak przyjrzycie się dokładnie podtytułom niniejszej recenzji, pierwsze ich litery utworzą nazwę hiszpańsko-niemieckiego liftbacka – brakuje tylko jednej, którą celowo zostawiłem na koniec. Podsumowując Toledo jednym zdaniem mógłbym powiedzieć, że to oszczędny, przyjemny na co dzień i nieźle wyposażony samochód za niemałe pieniądze, ale można to zrobić jeszcze krócej. Toledo jest bowiem elokwentne; elokwentne w stosunku do swojego właściciela, bowiem każde jego polecenie tudzież zachciankę spełni dość szybko nie pytając przy tym, jak właściwie ma to zrobić – zada jedynie rzeczywiście potrzebne pytania i zrobi to w odpowiedni dla określonej sytuacji sposób. Myślę, że sprawdziłoby się to w przypadku każdego (a przynajmniej większości) budżetowego liftbacka/sedana – skuteczność poparta niezbyt wysokim stopniem wyrafinowania technologicznego, której potencjalny klient tak bardzo w końcu potrzebuje…

DANE TECHNICZNE Seat Toledo Style 1.2 TSI 105 KM
Silnik / Pojemność benzyna / 1197 cm3
Układ / Liczba zaworów R4 / 16
Moc maksymalna 77 kW (105 KM) / 5000 obr./min
Moment obrotowy 175 / 1550 - 4100 obr./min
Zawieszenie przód kolumny MacPhersona
Zawieszenie tył belka skrętna
Napęd przedni
Skrzynia biegów manual, 6 biegów
Prędkość maksymalna 195 km/h
Przyspieszenie 0-100 km/h 10,3 s
Zużycie paliwa (miasto/trasa/mieszany) wg. producenta: 6,9 / 4,6 / 5,4 l/100 km
nasz test: 7,3 / 5,5 / 6,4 l/100 km
Długość / Szerokość / Wysokość 4482 / 1706 / 1461 mm
Rozstaw osi 2589 mm
Masa własna / Dopuszczalna 1175 (pojazd gotowy do jazdy z kierowcą) / 1635 kg
Bagażnik w standardzie 550 l
Bagażnik po złożeniu siedzeń 1048 l
Pojemność zbiornika paliwa 55 l
EKSPLOATACJA I CENA
Gwarancja mechaniczna 2 lata
Przeglądy co 15 tys. km
Cena wersji podstawowej 44 400 zł - cena po aktualnym rabacie (1.2 MPI 75 KM, Entry)
Cena wersji testowanej 81 298 zł (1.2 TSI 105 KM, Style + dodatki)

Wszelkie prawa do publikacji bez zgody redakcji zastrzeżone!

  • http://iparts.blog.interia.pl/ andy_1980

    Chyba pierwszy Seat który mi sie podoba 😉