Aktualności

MINI Cooper S 5d – AUTO TEST

MINI Cooper S 5d

Zgrywus

MINI od kilku lat mocno kombinuje. Clubman, Paceman, Countryman, Coupe, Roadster i Cabrio. Nie wszystkie z wymienionych modeli okazały się sukcesem. Ba, można by powiedzieć, że niektóre okazały się nawet klapą, bowiem producent prawdopodobnie kilka z tych modeli powoli uśmierca. Mimo to, MINI wciąż próbuje i teraz postanowił powiększyć swój najważniejszy model, czyli zwykłego Coopera. Plan był taki, aby po prostu nieco wydłużyć auto tak, aby mało kto się zorientował, że ta odmiana ma więcej drzwi. Cóż, rzeczywiście patrząc centralnie na przód lub tył, nie jesteśmy w stanie odróżnić tych wersji. Jednak wystarczy tylko się lekko wychylić, aby zobaczyć, że z nadwoziem coś jest nie tak.

Rozstaw osi wzrósł o 7 cm, a całe nadwozie o 16, ale to nie jest problemem. Moim zdaniem, boczna perspektywa auta jest, jakby to ująć, dziwna? Brakuje nieco charakteru i zadziorności, takiej jaką ma krótsza odmiana. Tutaj też duże znaczenie ma przyzwyczajenie do zwykłej wersji i fakt, że testowany egzemplarz to już nowa generacja. Charakteryzuje się przede wszystkim jeszcze większymi reflektorami, które, jak nigdy, upodabniają autko do zabawki. Z racji, że to odmiana S, nie mogło zabraknąć centralnie umieszczonego wydechu oraz wlotu na masce. Dodatkowo auto zostało doposażone w opcjonalne felgi John Cooper Works, na które bym się nie zdecydował. Trochę wyglądają jak duże kołpaki…

Po dość kontrowersyjnym wyglądzie miałem nadzieję, że producent wnętrze zostawił w spokoju. Myliłem się… Cały kokpit, mimo iż na pierwszy rzut oka wygląda bardzo podobnie, został bardzo mocno przeprojektowany. I bardzo dobrze! Po pierwsze, zmienił się układ przyrządów, i tak prędkościomierz zniknął z tego wielkiego koła umieszczonego centralnie, i jest teraz tu gdzie być powinien, czyli za kierownicą. Kolejna sprawa, to do obsługi multimediów nie mamy już małego, średnio wygodnego dżojstika, tylko ten znany z BMW iDrive z możliwością rysowania po nim (przydatne w wprowadzaniu adresu w nawigacji). Teraz obsługa jest dużo wygodniejsza, a sam interfejs ma jeszcze lepszą grafikę i działa dużo szybciej. Zresztą jak mówimy o poprawie, to jakość materiałów w kabinie jest kapitalna (znacznie lepsza niż u poprzednika!), w klasie tak małych pojazdów wręcz niespotykana. Brawo MINI.

Nowością jest centralne „koło”, świecące na różne kolory w zależności od ustawień. I tak zmieniając tryb jazdy rozbłyśnie ono na czerwono, żółto lub zielono, a jak będziemy regulować temperaturę zmieni ono barwę z niebieskiej na czerwoną. Również podczas parkowania będzie ono nam sygnalizowało kolorami jak blisko jesteśmy obiektu z tył. Od razu uprzedzam pytanie: tak, można to wyłączyć, choć moim zdaniem to ciekawostka idealnie pasująca do zabawkowego Mini. Zresztą cały środek jest utrzymany w kolorowym stylu, a dopełnieniem tego jest możliwość wyboru barwy podświetlenia kabiny. Ostatnim ciekawym nowym elementem jest przycisk do uruchomienia bolidu: mała rzecz, a cieszy.

MINI Cooper S 5d

Auto, które ma drugą parę drzwi powinno spokojnie przewieźć przynajmniej 4 dorosłych osób. Jak to się ma do powiększonego MINI? Cóż, nie wygląda to tak dobrze jak otworzymy drzwi, ale po zajęciu miejsca mamy zaskakująco sporo przestrzeni. Słowo „sporo” to może przesada, ale ustawiając fotel pod siebie (186 cm wzrostu) bez problemu usiadłem za sobą i to bez dotykania kolanami fotela, a głową dachu. Naprawdę nieźle. Patrząc na ilość miejsca można by MINI Coopera 5d spokojnie porównać do Fiesty czy Polo. Trochę gorzej wygląda samo zasiadanie do tyłu, bowiem drzwi są bardzo małe, a otwór ma wielkość dziupli dzięcioła. Pochwalić trzeba za to fantastyczne fotele, zwłaszcza te z przodu, które są genialnie wyprofilowane i zrobione z bardzo ciekawego materiału. Boczki są skórzane, natomiast środek to rodzaj bardzo grubej tkaniny, która wydaje się być bardzo wytrzymała. Aha i byłbym zapomniał. Niestety, odmiana 5cio drzwiowa nie ma szpanerskich drzwi bez ramek!

Do tej pory same zmiany: nowy wygląd, dodatkowe drzwi i przemeblowane wnętrze. A co z mechaniką? Tutaj jest jeszcze więcej zmian! Po pierwsze, pod maską w odmianie S nie ma już silnika o pojemności 1.6 litra, wspomaganego turbo o mocy 184 KM (260 Nm). Teraz Miniacz posiada turbodoładowany motor dwulitrowy, który generuje 192 KM (280 Nm). Osiągi obu jednostek są bardzo zbliżone, ale jednak charakterystyka jest już wyczuwalnie inna. Nowy motor osiąga maksymalny moment obrotowy już przy 1250 obr/min podczas gdy poprzednik ciągnął dopiero od 1730 Nm. Czuć to już przy pierwszym wciśnięciu gazu, nowe MINI jest gotowe dosłownie zawsze i to jest ogromna zaleta. Aż chce się przyspieszać i przyspieszać!

Zmieniła się też automatyczna przekładnia (6-cio stopniowy Steptronic), która jest znacznie, ale to znacznie lepsza od tej w poprzedniej generacji. Zeszłoroczny MINI w automatycznej skrzyni nadawał się w zasadzie tylko dla emerytów – zabierając całą frajdę z jazdy. Tym razem jest znacznie inaczej, a skrzynia naprawdę sprawuje się bardzo dobrze. Zresztą wystarczy popatrzeć na wynik sprintu do pierwszej setki, który z automatem jest o 0.1 s szybszy i wynosi 6.8 sekundy. Mimo to wciąż uważam, że do charakteru zgrywusa Mini zwłaszcza w odmianie S pasuje dużo bardziej manual. Dodatkowo oszczędzimy 7499 zł, co jest już dość dużą sumą.

Kolejna nowość to aktywne amortyzatory, które w zależności od trybu jazdy (Green, Mid, Sport) mają inną charakterystykę. Ja bym je określił raczej mianem: Twarde, Bardzo Twarde i Cholernie Twarde. Poważnie, zawieszenie jest niesamowicie twarde, a w trybie Sport niemal nie do zniesienia. Ma to jednak swoją ogromną zaletę: w każdym z tych trybów auto prowadzi się znakomicie, a na zakrętach praktycznie nie wychyla się wcale.

MINI Cooper S 5d

Teraz najważniejsze: prowadzenie. MINI od zawsze było w tym najlepsze, ale teraz miało nie lada problem do rozwiązania, bowiem większy silnik spowodował wzrost wagi. W wypadku 5-cio drzwiowej odmiany ciężko jest ocenić o jak dużo, bowiem to pierwszy raz kiedy MINI Cooper ma tyle drzwi, ale krótsza odmiana spuchła o około 50 kg. To by wyjaśniało dlaczego zawieszenie jest aż tak piekielnie twarde. Powiem wam, że czuć różnicę w zachowaniu auta w stosunku do poprzednika. Auto minimalnie mocniej wyjeżdża przodem, choć mimo to wciąż jest najlepiej prowadzącym się autem z przednim napędem. Na pochwałę zasługuje układ kierowniczy, który jest jeszcze bardziej precyzyjny i chodzi z idealnym oporem.

Wisienką na torcie odmiany S są doznania akustyczne jakie zaserwowali nam niemieccy inżynierowie. Już w trybie Green i Mid słyszymy, że wydech potrafi lekko zagrzmieć, ale dopiero jak przełączymy się na Sport poczujemy co to znaczy rasowe brzmienie. Po pierwsze, przy każdej zmianie biegów słyszymy donośne groźne bulgotnięcie z wydechu. Jeszcze lepiej jest jak odpuścimy gaz, a z wydechu lecą fantastyczne strzały! Co jakiś czas łapałem się na tym, że przyspieszałem tylko po to, aby odpuścić gaz i posłuchać jak pięknie gra wydech. Fantastycznie. Dodatkowo w trybie Sport słychać zawór upustowy (tak zwany blow off), który jest równie miłym akcentem. Bardzo możliwe, że akurat ten dźwięk jest generowany komputerowy, mimo to podobał mi się.

MINI Cooper S 5d

Radość, radość i jeszcze raz radość. Mini Cooper S 5d już nie jest taki mały, ale wciąż jest wariatem. Z takim silnikiem i z naprawdę niezłą automatyczną skrzynią chce się jeździć, jeździć i jeszcze raz jeździć. Fantastycznie brzmi (te międzygazy i strzały z wydechu!) i prowadzi się jak po szynach. Jeśli ktoś potrzebuje nieco więcej praktyczności, to odmiana 5d, jest stworzona dla niego! Oczywiście, jeśli dysponuje odpowiednio grubym portfelem, bowiem MINI jak na auto premium przystało kosztuje sporo.

DANE TECHNICZNE MINI Cooper S 5d
Silnik / Pojemność benzyna / 1998 cm³
Układ / Liczba zaworów R4 /16
Moc maksymalna 141 kW (192 KM) / 4700 - 6000 obr/min
Moment obrotowy 280 Nm / 1250 obr/min
Zawieszenie przód kolumny MacPhersona
Zawieszenie tył wielowahaczowe
Napęd przedni
Skrzynia biegów automatyczna, 6 biegów
Prędkość maksymalna 230 km/h
Przyspieszenie 0-100 km/h 6,8 s
Zużycie paliwa (miasto/trasa/mieszany) 9 / 6,9 / 8 (l/100 km)
Długość / Szerokość / Wysokość 4005 / 1727 / 1425 mm
Rozstaw osi 2567 mm
Masa własna / Dopuszczalna 1240 / 1770 kg
Bagażnik w standardzie 278 l
Bagażnik po złożeniu siedzeń -
Pojemność zbiornika paliwa 44 l
EKSPLOATACJA I CENA
Gwarancja mechaniczna 2 lata bez limitu kilometrów
Przeglądy według wskazań komputera
Cena wersji podstawowej 79 400 zł (1.2 Turbo 102 KM,One)
Cena wersji testowanej 146 906 zł

Wszelkie prawa do publikacji bez zgody redakcji zastrzeżone!

  • Lukasz Dabrzalski

    Super zdjecia! Az chce sie ogladac detale. :)
    A tylne drzwi naprawde malutkie, takie troche na sile.

    • nie mam niku

      Fakt, zdjecia jakościowo są dobre, ale to miejsce często widoczne jest w testach autowizji.i już mi się troche przejadło. Takiego sportowego MINI widziałbym bardziej w scenerii toru lub jakiegoś lotniska.

      • barturban

        obiecuje jak dorwiemy kolejnego MINI to bierzemy go w inne miejsce! :)

        tak jakoś pasowało mi tutaj to MINI :)