Finał konkursu Mercedes-Benz Van Economy 2014 – relacja

Finał konkursu Mercedes-Benz Van Economy 2014

Motoryzacja niejedno posiada imię i choć byłem świadomy tego faktu, 10 i 11 września bieżącego roku pozwoliły mi zweryfikować stan mojej wiedzy oraz umiejętności ekonomicznej jazdy. Niesamowicie przyjemnym zajęciem jest oczywiście dynamiczne atakowanie kolejnych zakrętów gładkiego jak szklany stół toru, emocjonującym może być także słuchanie charakterystycznego dźwięku niemieckiego Boksera od Porsche tudzież weryfikacja naprawdę wysokich tonów ośmiocylindrowego silnika Ferrari – a gdyby tak wyniki zużycia paliwa zredukować co najmniej trzykrotnie, prędkość czterokrotnie, zaś nadwozie typu coupe zamienić na pojemnego „dostawczaka”? Wbrew pozorom efekt może się okazać zaskakujący …


W zeszłym tygodniu odbył się finał konkursu Mercedes-Benz Van Economy 2014 – ciekawe i okupione bezcennym doświadczeniem zmagania, w których udział mógł wziąć właściwie każdy posiadający czynne prawo jazdy kategorii B. Warunkiem otrzymania zaproszenia, ponownej możliwości poprowadzenia nieco załadowanego Mercedesa Sprintera oraz ujarzmienia leśnych dróg w okolicach Sochocina było rzecz jasna pomyślne przejście wojewódzkich eliminacji, zaś sama rywalizacja wcale nie przypominała mglistego poranka na grzybobraniu – czuć było chęć osiągnięcia jak najlepszego (w tym przypadku: najniższego) wyniku, choć z uśmiechem na twarzy i w przyjaznej atmosferze. Cel, wydaje się, był jeden – pokonać ponad 54 kilometry w czasie krótszym niż 1,5 godziny i z jak najniższym wynikiem zużycia oleju napędowego. Pierwsze miejsce zaskoczyło myślę nie tylko samego kierowcę, ale i organizatorów całego finału – 4,4 l/100 km. Wynik naprawdę zacny – szkoda tylko, że nie osiągnięty przez naszą redakcję.


Jazda o kropelce, umiejętność drastycznego oszczędzania paliwa, niskie obroty, przewidywanie zdarzeń drogowych i przede wszystkim trzeźwy umysł potrafiący dostosować otaczające nas różnego rodzaju czynniki do wymagań samej maszyny – jak się okazuje niskie wyniki zużycia paliwa mogą oznaczać nie tylko oszczędność pieniędzy, ale również dobrą zabawę i satysfakcję z bycia kierowcą uniwersalnym. Ekstremalnie niski wynik może nie nadejdzie od razu, ale niech to będzie inspiracją do startu w przyszłym roku.


Patryk Rudnicki