Fiat 500L 1.3 MultiJet II Lounge – AUTO TEST

4 sierpnia 2014
tekst: Artur Mierzejewski, zdjęcia: Artur Mierzejewski
Fiat 500L 1.3 Multijet Lounge

Przestrzeń dla rodziny

Ostatnie miesiące to, w przypadku naszej redakcji, seria spotkań z kolejnymi przedstawicielami rodziny aut Fiata 500. Mieliśmy już do czynienia ze zwykłą 500-ką, jej usportowionymi wersjami po mistrzowsku przygotowanymi przez Abartha, jeździliśmy kilkoma wersjami modelu 500 L, w tym nieco uterenowionym Trekkingiem oraz 7-osobowym Livingiem. Dziś zapraszamy na kolejne spotkanie z 500L, tym razem z podstawowym silnikiem wysokoprężnym 1.3 Multijet o mocy 85 KM. Czy warto bliżej przyjrzeć się temu autu? Warto…


Aparycja

O wyglądzie 500L napisaliśmy już wiele. Jest to nietypowy przedstawiciel minivanów, który nawiązuje swoimi kształtami do święcącego triumfy najmniejszego braciszka – modelu 500. Cieszący się olbrzymią popularnością model, czerpiący z ponad 50-letniej tradycji, jest jednym z najciekawszych stylistycznie pojazdów obecnych na światowych rynkach, a o jego sukcesie świadczy sprzedaż nawet na rynku północno-amerykańskim. Drogą sukcesu sprzedażowego ma podążać cała gama 500-podobnych aut, których liczba urosła momentalnie i zapełniła wszystkie luki w segmentach niewielkich samochodów miejskich.


500L jest posiada pięcioosobowe nadwozie, nieco „napompowane” w stosunku do protoplasty, mimo tego zachował jednak udane proporcje i absolutnie nie razi swoim wyglądem. Dwukolorowe malowanie dodaje mu uroku, czarny dach i słupki ładnie kontrastują z białą karoserią, a spore, 17-calowe felgi sprawiają, że nie wygląda jak nosorożec na małych nóżkach… Najbardziej interesująca jest jednak przednia cześć, która wręcz jakby się uśmiechała, okrągłe reflektory rozstawiono szeroko, a pomiędzy nimi znalazła się wąska atrapa z logo Fiata nawiązująca kształtem do 500-ki z lat 60-tych ubiegłego wieku. Z tyłu dominuje masywna, wysoko unoszona klapa bagażnika, z umieszczonymi na środku dużymi emblematami Fiat 500L.
L-ka wyróżnia się na drodze swoim wyglądem i choć dość szybko ich przybywa, zawsze oglądam się za nią na ulicy. Wydaje mi się, że droga, którą poszedł Fiat tworząc całą linię modeli 500 powoduje, że można albo kochać je wszystkie, albo ich po prostu nie lubić. Ja zaliczam się do zwolenników, a oceniam nie tylko ich stylistykę.


Wnętrze

Fiat 500L to przede wszystkim bardzo funkcjonalny maly van. Pomimo długości jedynie 417 cm, ma spory rozstaw osi (261 cm) dzięki czemu udało się wygospodarować sporo przestrzeni w kabinie. Pięć dorosłych osób może podróżować bez większych wyrzeczeń – miejsca na nogi i nad głowami (także z tyłu) nie zabraknie. Fotele przednie są obszerne, ale siedziska są nieco za krótkie. Pochwała należy się na pewno za interesujący wzór tapicerki Użyte materiały są dobrej jakości, a design wnętrza mnie przypadł do gustu. Deska rozdzielcza jest ergonomiczna, wszystko zdaje się być na swoich miejscach, wszystko do siebie pasuje i wygląda dość szlachetnie, a nie „odpustowo”.


W bogatym wyposażeniu (wersja Lounge) na pokładzie znalazły się automatyczna dwustrefowa klimatyzacja, panoramiczny szklany dach, radioodtwarzacz z dotykowym ekranem, wielofunkcyjna kierownica obszyta skórą. Z rzeczy niewidocznych na pierwszy rzut oka warto wspomnieć o systemach bezpieczeństwa, poduszkach i kurtynach powietrznych, a także o licznych schowkach ,uchwytach na napoje, składanych stoliczkach, a nawet o fotelu pasażera, którego oparcie po złożeniu tworzy duży i stabilny stół doskonały podczas przystanku w długiej podróży.
Za kanapą znajdziemy bagażnik o pojemności 400 litrów z wygodnym, niskim progiem załadunku. Kufer można powiększyć poprzez przesunięcie kanapy, zaś po jej złożeniu otrzymujemy aż 1310 litrów przestrzeni.


Pod maską

Prezentowany egzemplarz napędzany jest silnikiem diesla z systemem Common Rail o pojemności 1.3 litra, jednym z najlepszych na świecie, znanym jako Multijet II. Jednostka rozwija moc 85 koni mechanicznych i uzyskuje moment obrotowy o wartości 200 Nm. Osiągi 500L z tym motorem nie są oszałamiające (100 km/h po 15 sekundach) ale auto odwdzięcza się bardzo przyzwoitym apetytem na olej napędowy, który średnio nieznacznie przekracza 5 litrów na 100 km.
Silnik współpracuje z 5-biegową skrzynią, która pracuje poprawnie, ale podczas poruszania lewarkiem ma się wrażenie jakby był z gumy, ruchy są dość długie i „miękkie”. Fiat prowadzi się pewnie, zawieszenie dobrze wybiera nierówności (niezależne z przodu, belka z tyłu), jest komfortowe, ale nadwozie lubi przechylać się na łukach. Układ kierowniczy nie ułatwia wyczucia drogi, ze względu na zbyt mocne wspomaganie, ale dzięki temu nie zachęca do brawury podczas jazdy.


Podsumowanie

Fiat 500L nie jest najtańszą propozycją wśród podobnych aut na rynku. Jego bezpośredni konkurenci nie oferują jednak tak bogatego wyposażenia w standardzie i po analizie wszystkich „za” i „przeciw” L-ka okazuje się bardzo rozsądnym wyborem dla osób poszukujących samochodu funkcjonalnego, wygodnego i atrakcyjnego wizualnie. Najtańszy 500L z silnikiem benzynowym 1.4 o mocy 95 KM jest dostępny od 49.900 zł (wersja Fresh) zaś prezentowana wersja 1.3 Multijet Lounge to wydatek przynajmniej 72.000 zł (bez dodatkowego wyposażenia).

DANE TECHNICZNE Fiat 500L 1.3 MultiJet II Lounge
Silnik / Pojemność diesel / 1299 cm3
Układ / Liczba zaworów R4 / 16
Moc maksymalna 85 KM przy 3500 obr./min
Moment obrotowy 200 Nm od 1500 obr./min.
Zawieszenie przód kolumna MacPhersona
Zawieszenie tył belka skrętna
Napęd przedni
Skrzynia biegów manualna, 5-biegowa
Prędkość maksymalna 165 km/h
Przyspieszenie 0-100 km/h 15,2 s
Zużycie paliwa (miasto/trasa/mieszany) 6.4 / 5 / 5.5 l/100 km
Długość / Szerokość / Wysokość 4147 / 1784 / 1658 mm
Rozstaw osi 2612 mm
Masa własna / Dopuszczalna 1344 kg / 1805 kg
Bagażnik w standardzie 400 l
Bagażnik po złożeniu siedzeń 1310 l
Pojemność zbiornika paliwa 50 l
EKSPLOATACJA I CENA
Gwarancja mechaniczna 2 lata bez limitu kilometrów
Przeglądy co 15 tys. km
Cena wersji podstawowej 49.900 (1.4 16V Fresh)
Cena wersji testowanej 72.000 (1.3 Multijet II Lounge)

Wszelkie prawa do publikacji bez zgody redakcji zastrzeżone!

  • airmatic

    Przez dwa lata musiałem dorosnąć do koncepcji minivana, który miał być o numer mniejszą Multiplą, zastąpić zbyt skondensowaną stylistycznie Ideę (znacznie ładniejsza jako Musa) i dumnie nosić DNA kultowej „Pięćsetki Nuova”. O ile na zdjęciach nie podobała mi się 500L ani trochę (ciekawe, że to samo myślałem o Audi A6 z 1997… i najnowszym), to przymiarka za kierownicę była dużym zaskoczeniem. Ja pasowałem do niej (wystarczająco dobry fotel, dużo przestrzeni i żadnych ograniczających kierowcę fidrygałków typu obudowa dźwigni zmiany biegów z Pandy) i ona do mnie. Mało tego. Wycieczka do Włoch i mnóstwo napotkanych tam egzemplarzy, chyba równie częstych co Audi 80 na prowincji i częstszych niż u nas wszystkie Skody Octavie. Doprawdy, fajny samochód. Do poprawki jedynie dobór silnika (nie chcę Diesla) no i wysokość siedziska kierowcy – nie jestem kurduplowatym Włochem, który wszystko chciałby zza kółka widzieć dzięki temu, jak wysoko siedzi – żeby lawirować w rzymskich korkach między skuterami…

    • Drobon

      Najnowsze Audi A6 Ci się nie podoba? :O Hmm, w sumie czego można się spodziewać po miłośniku Fiata 500L

      • airmatic

        Prawdę mówiąc, stylizacja klasycznego sedana w wydaniu Audi streszcza się w sloganie: charakterystycznych cech brak. Niemiecki porządek, oszczędne linie – mnie pokrewieństwo z filozofią Skody i Volkswagena nie przekonuje. A nowe A6 nie odwraca głowy. Szkoda, tamta generacja – od 2005 roku – miała charakterystyczne „ziewnięcie” rodem z wyścigówek „Auto Union” – lata 30. tamtego stulecia. W Fiacie wkradło się przy 500L retro z lat 50. OK, Audi pielęgnuje technikę, słuszne rozmiary i klasykę, ale tu nie wygląd ma się podobać.
        P.S. Żaden ze mnie miłośnik Fiata. Jak czytałeś wyżej, sam musiałem się przekonywać do najnowszego modelu.

  • Drobon

    ale zdjęciaa!!! kosmos, przepiękne. cudowne, ahhh bóstwo foty, kozak sztos super. a zdjęcia wnętrza niczym z katalogu Fiata.