Antonim bezpieczeństwa

Ferrari 458 Speciale by Novitec Rosso

Multum poduszek powietrznych, armia systemów bezpieczeństwa, „inteligentna” elektronika i komfort psychiczny gwarantowany przez teoretycznie sprawdzone pomysły zdolnych inżynierów – wbrew pozorom nie o tym będzie traktowała niniejsza informacja. Wyobraźcie sobie samochód, którego ośmiocylindrową jednostkę napędową podkręcono do 636 KM i 572 Nm maksymalnego momentu obrotowego (maksymalna prędkość to ponad 330 km/h), którego i tak już agresywną aparycję wieńczą m.in. nowy przedni zderzak ze spojlerem, wymieniona klapa prowizorycznego bagażnika, 21-calowe, aluminiowe obręcze, przyciemnione klosze tylnych świateł, nowe progi, tylny spojler, dyfuzor z elektrycznie regulowaną jego środkową częścią, układ wydechowy z czegoś co nazwano INCONEL (materiał stosowany do produkcji również układów wydechowych w F1) i wykonane z karbonu obudowy lusterek zewnętrznych oraz dach (w ogóle większość z wymienionych elementów wykonano z włókna węglowego właśnie), a którego zawieszenie (dzięki wymienionym sprężynom i stabilizatorom) obniżono o 30 mm. Przewińcie teraz boczny pasek nieco w dół i zobaczcie antonim tytułowego bezpieczeństwa – Ferrari 458 Speciale od firmy Novitec Rosso. Potwierdzający to bliżej niesprecyzowane piękno motoryzacji samochód czy niebezpieczna maszyna czyhająca na życie swojego kierowcy? Rozważania pozostawiam Wam …

Patryk Rudnicki