Argument

Nowy Nissan Pulsar (2014)

Nissan musiał to dobrze przemyśleć – po nowym wcieleniu popularnego Qashqai’a włodarze japońskiego koncernu zapragnęli rychłego powrotu do segmentu typowych hatchbacków i oto jest – wskrzeszony po latach nieobecności nowy Nissan Pulsar. Samochód, oprócz nawiązującego do reszty modeli i przyznać należy, że wcale niebrzydkiego designu, dysponuje całkiem sporym rozstawem osi (2700 mm), długością 4385 mm i schludnym, acz nie bezpłciowym wnętrzem, które swojego kierowcę może ugościć względnie bogatym wyposażeniem (m.in. multimedialnym systemem NissanConnect czy też dbającym o bezpieczeństwo pakietem Safety Shield obejmującym np. funkcję ostrzegania o niezamierzonej zmianie pasa ruchu tudzież monitorującą martwe pola). Miłym zaskoczeniem jest paleta trzech jednostek napędowych, które (pomijając ich ekologiczne „zapędy”) powinny dysponować nie najgorszymi osiągami. Mowa o 1.2-litrowym silniku benzynowym DIG-T o mocy 115 KM, wysokoprężnym 1.5 dCi autorstwa francuskiego Renault (110 KM) oraz 1.6-litrowym „benzyniaku” DIG-T posiadającym 190 KM, a który wejdzie do sprzedaży prawdopodobnie na początku przyszłego roku. Czyżby się zapowiadał powrót nieokrzesanego Pulsara GTI? Być może – w końcu nowy reprezentant segmentu C musi mieć chociaż jeden wyjątkowy argument, dla którego część klientów zrezygnuje z równie ciekawego Qashqai’a …

Patryk Rudnicki