Aktualności

Siła wewnętrznego przekonania

Rolls-Royce Phantom Drophead Coupe Waterspeed Collection

Jestem przekonany, że Bill Gates to miliarder, że Piękność z Barbadosu (jak określają Rihannę media) nagrała w duecie z Shakirą niezwykle popularny utwór, a chilli to nazwa pewnej bardzo ostrej papryczki – nie greckiego dania o tysiącu różnych smaków. Brytyjski Rolls-Royce dorzucił jednak do tej puli „oczywistości” pewien samochód, którego zadaniem jest nie tylko zapewnić ogromne przychody angielskiej marce (cena każdego egzemplarza wynosi 435 000 funtów), ale również wspomnieć osobę Sir Malcolma Campbella, który w 1937 roku, prowadząc łódź Blue Bird K3 napędzaną silnikiem Rolls-Royce R-Type, pobił rekord prędkości na wodzie osiągając 208 km/h – model Phantom Drophead Coupe Waterspeed Collection.


Limitowany do 35 sztuk pojazd otrzymał m.in. niebieski lakier nadwozia Maggiore Blue, pokryty identycznym kolorem silnik, felgi z polerowanego aluminium czy też wykończenia ze szczotkowanej stali zastępujące te „tradycyjne” dla Rolls-Royce’a, z drewna tekowego. Ponadto opisywany „Brytyjczyk” charakteryzuje się też wyjątkowo spersonalizowanym wnętrzem – z elementami pokrytymi wspomnianym lakierem Maggiore Blue, dwukolorową, skórzaną tapicerką (i kierownicą) i chłodnym w dotyku drewnem Abachi na czele, którego faktura nieodparcie przypomina falę. Ten Rolls-Royce potrafi myślę wzbudzić chwilę głębszej kontemplacji – z pewnością dlatego, że przygotowanie każdego metalowego fragmentu zajmuje tutaj podobno 80 godzin, lakier nadwozia składa się z dziewięciu warstw, zegarek na desce rozdzielczej otrzymał symbol Bluebird, zaś schowek przed pasażerem posiada ręcznie haftowane napisy świadczące o rekordach Sir Malcolma Campbella na wodzie, ale przede wszystkim dlatego, że patrząc na model Waterspeed Collection ma się nieodparte wrażenie obcowania z czymś wyjątkowym …

Patryk Rudnicki