Fakt historyczny

Bugatti Veyron Grand Sport Vitesse Black Bess

W 1912 roku Bugatti Type 18 prowadzone przez samego Ettore Bugatti’ego zwycięża prestiżowy, górski wyścig Mont Ventoux, by przynieść sobie rozgłos i doprowadzić do limitowanej (zaledwie 7 egzemplarzy) produkcji. Dwuosobowym, 100-konnym samochodem o numerze identyfikacyjnym 474 zaczyna się interesować Roland Garros (człowiek, który zdołał wówczas m.in. przelecieć przez Morze Śródziemne), by niedługo potem zakupić dany egzemplarz i nadać mu po pewnym czasie przydomek „Black Bess” (na cześć angielskiego konia wyścigowego). To wszystko fakty, które swoje odzwierciedlenie znalazły we współczesnym Veyronie Grand Sport Vitesse …, oczywiście Black Bess – przedostatnim samochodzie z serii Les Légendes de Bugatti, który otrzymał m.in. czarny lakier nadwozia, niektóre jego elementy wykończone 24-karatowym złotem, wnętrze wykończone naturalnym drewnem, beżową i czerwoną (deska rozdzielcza i kierownica) skórą oraz wspomnianym złotem czy też unikalne, wykonane ręcznie i za pomocą specjalnego tuszu szkice przedstawiające model Type 18 i samolot Rolanda Garrosa o nazwie Morane Saulnier Type H. Wersja Black Bess powstanie rzecz jasna w trzech egzemplarzach – każdy wart 2 500 000 euro netto, ale nie to (ani też fakt, że każdy z tych Veyronów otrzyma indywidualną „grafikę” z tuszu) jest w niej najbardziej „pociągające”. Idę o zakład, że za jakieś 50 lat (lub nawet szybciej) wspomniane Veyrony same będą faktami historycznymi …

Patryk Rudnicki