Aktualności

Lifting jakiegokolwiek Rolls-Royce’a brzmi niczym renowacja starego pomnika na przedmieściach historycznego miasta – zaaplikowanie choćby kropli współczesności tudzież zmiana dotychczasowego postrzegania określonego modelu mogą bowiem skutkować utratą „tradycyjnego” charakteru i pewnego rodzaju magii jaką rzeczy wyjątkowe potrafią wokół siebie roztaczać. Brytyjczykom jednak to nie przeszkodziło i na tegorocznym salonie motoryzacyjnym w Genewie zaprezentowali odświeżonego Ghosta – limuzynę z krwi i kości, która otrzymała zmodyfikowany przedni zderzak, frontowe reflektory (niechcący przypominające te z Lancii Themy), system Satellite Aided Transmission z modelu Wraith oraz przeprojektowane, tylne siedzenia w przedłużonej wersji Lounge. Pomijając zatem dwunastocylindrową jednostkę o mocy 570 KM i 8-biegową skrzynię automatyczną (które nie uległy żadnym zmianom) trzeba przyznać, że lifting mniejszego „rodzeństwa” dystyngowanego Phantoma wyszedł całkiem nieźle …, czy jednak nie?

Patryk Rudnicki