Citroen C4 Picasso 1.6 e-HDi Intensive – AUTO TEST

28 marca 2014
tekst: Artur Mierzejewski, zdjęcia: Artur Mierzejewski
Citroen C4 Picasso 1.6 e-HDi Intensive

Smartvan

Citroen wiele lat temu był jednym z pionierów produkujących małe ale wielkopojemne auta rodzinne, które błyskawicznie zdobyły ogromną popularność dzięki swojej uniwersalności i funkcjonalności. Xsara Picasso, a następnie kolejne generacje C4 Picasso to niekończące się pasmo sukcesów sprzedażowych, a jednocześnie ścieżka odbudowywania wizerunku marki, jako producenta samochodów nie tylko bardzo użytecznych, ale także coraz solidniejszych, nowocześniejszych i interesujących stylistycznie. Najnowszy Picasso, zaprezentowany w 2013 roku, to następny krok w tym kierunku, dla niektórych konserwatystów – wręcz skok, za sprawą ciekawych, futurystycznych rozwiązań.


W naszym teście zagościł model ze sprawdzonym silnikiem 1.6 e-HDI w wersji wyposażenia Intensive, zapraszam do bliższego przyjrzenia się temu nietuzinkowemu minivanowi.


Kontrowersje na początku

Już pierwsze prezentacje, jeszcze przed rozpoczęciem seryjnej produkcji, powodowały gorące dyskusje na temat kontrowersyjnej stylistyki, zwłaszcza przedniej części C4 Picasso. W odróżnieniu od kompaktowego, standardowego C4, przedni pas zaprojektowano bardzo nowocześnie, wręcz kosmicznie, przede wszystkim za sprawą podzielonych reflektorów. Światła drogowe znalazły się stosunkowo nisko, ale w obrębie ich klosza zabrakło świateł do jazdy dziennej, które (wąska listwa LED-ów) umieszczono wyżej w jednej linii z chromowanym pasem z charakterystycznym citroenowskim szewronem. Cały przód wygląda dość potężnie, solidnie, głównie za sprawą ogromnego grilla wkomponowanego w zderzak. Sylwetka, choć można dopatrzeć się podobieństw do poprzedniej generacji (zwłaszcza kształt okien), wygląda bardziej awangardowo, jest nieco bardziej kanciasta, pojawiły się ostre linie (od ekierki, a nie kątomierza). Bryła Picasso wydaje się niezbyt duża, zwłaszcza w zestawieniu z większym bratem Grand Picasso, ale gdy postawimy go obok minivanów konkurencji, to z pewnością nie jest od nich mniejszy. Samochód jest zgrabny, i choć faktycznie dość ciężki, to jednak sprawia wrażenie lekkiego i zwinnego. Projektantom udało się stworzyć sylwetkę, która przez lata może się nie zestarzeć i cieszyć oczy przechodniów. Na pewno duże znaczenie ma też kolor lakieru, akurat czerwień testowanego egzemplarza podoba mi się najbardziej z całej palety dostępnych barw, ponieważ tylne lampy nie kontrastują z całością.


Jeszcze dziwniej w środku

Wnętrze minivana musi być przede wszystkim obszerne i ustawne, musi dawać możliwość optymalnego wykorzystania przestrzeni, aby zapewnić wygodną podróż kompletowi pasażerów, i właściwe, bezpieczne miejsca bagażowi i tysiącom drobiazgów, dziecięcych zabawek, kubków i butelek. Citroen spełnia te wymagania dzięki licznym schowkom, uchwytom na napoje, stolikom w oparciach foteli. Poza tym istotna jest możliwość oddzielnej regulacji / przesuwania każdego z miejsc z tyłu, ponieważ dzięki temu da się zmieniać wielkość przestrzeni bagażowej, która nawet w standardzie jest w pełni satysfakcjonująca (537 litrów). Po złożeniu siedzeń uzyskujemy ponad 1700 litrów, ale nie przesadzajmy z pakowaniem nadmiaru „gratów” ponieważ ładowność wynosi tylko 460 kg. Dla bardziej wymagających polecam raczej Berlingo…


Fotele są wygodne, szerokie i sprawdzają się doskonale nawet na długich trasach, to jednak jest normą praktycznie we wszystkich francuskich autach. Wyjątkiem w Picasso jest jednak miejsce pracy kierowcy i wymaga szerszego, szczegółowego omówienia. Nie chodzi tu bynajmniej tylko o rewelacyjną widoczność w każdym kierunku ułatwiającą manewrowanie, ale o konfigurację dostępnych urządzeń. O ile cała tablica wskaźników, podobnie jak w poprzedniku, znalazła się na środku kokpitu, to jednak jej konstrukcja jest zupełną rewolucją. Daszek pod szybą skrywa duży ekran, na którym wyświetlane są wybrane przez kierowcę informacje, choć zamiast panelu radia czy komputera pokładowego możemy zażyczyć sobie obrazek z pejzażem przypominający o zbliżających się wakacjach. Predefiniowano trzy style wyświetlania, ale (co zaskakujące) przełączanie między nimi trwa kilkadziesiąt sekund i wiąże się z wyłączeniem i ponownym uruchomieniem całego systemu. Sercem tego systemu jest panel sterowania umieszczony poniżej działający dokładnie jak tablet. Dotykowy ekran jest jedynym miejscem, w którym możemy ustawić nie tylko nawigację, parametry audio ale nawet klimatyzację. Zlikwidowano zupełnie wszystkie fizyczne klawisze poza pokrętłem głośności radia, a ten także umieszczono nieintuicyjnie po stronie pasażera. Obsługa całości jest mocno utrudniona ponieważ każdorazowo wymaga oderwania wzroku od drogi i wnikliwego poszukiwania właściwego wirtualnego przycisku na ekranie. Zaletą tego rozwiązania jest możliwość zaszycia w systemie wielu funkcjonalności, których obsługa zwykłymi klawiszami wymuszałaby zastosowanie dziesiątek manipulatorów. Uważam jednak, że bardziej intuicyjne rozwiązania montuje np. BMW czy Lexus, gdzie pokrętłem lub joystickiem można zagłębiać się na kolejne poziomy menu. Przeładowana jest także kierownica, na której znalazły się cztery panele sterowania, ale do tego łatwiej się przyzwyczaić, zwłaszcza, że sama „fajera” jest wygodna i ładna, z modnym spłaszczeniem w dolnej części i metalowymi ozdobnymi wstawkami.


Dla osób nie bojących się nowoczesnych technologii i awangardowej stylistyki, wnętrze Citroena będzie wręcz wymarzone, ale konserwatyści raczej rozejrzą się za produktami konkurencji.


Napęd bez niespodzianek

Tutaj nowe Picasso nie zaskakuje, przynajmniej w kwestii silnika, ponieważ pod maską znalazła się dobrze znana i ceniona jednostka wysokoprężna 1.6 e-HDI o mocy 115 koni mechanicznych, która nie czyni z Citroena sprintera, ale pozwala na sprawne poruszanie się w każdych warunkach, zarówno w mieście jak i na autostradzie. Nabywcy takich aut oczekują przede wszystkim ekonomiczności, a to bardzo mocna strona prezentowanego zestawu. Dzięki 6-biegowej skrzyni manualnej w dłuższej trasie można bez problemu uzyskać spalanie w granicach 5 litrów ON na 100 km, w mieście apetyt nie powinien wzrosnąć powyżej 7 litrów (tu sprawdza się system Start&Stop). Na pochwałę zasługuje również kultura pracy, silnik jest stosunkowo cichy, a dobre wyciszenie wnętrza zapewnia wysoki komfort pasażerom. W mojej ocenie na największą pochwałę zasługuje jednak sposób prowadzenia Picasso. Jazda nie odbiega (pomimo wysokiego nadwozia) od czołowych kompaktów. Tłumienie nierówności jest naprawdę skuteczne dzięki miękkiemu zawieszeniu. Pomimo tego zupełnie nie czuć tendencji do wyjeżdżania auta poza planowany tor, w zakrętach samochód lekko się przechyla ale nie zmusza kierowcy do nerwowych reakcji.


Ile trzeba zapłacić?

Takie pytanie zadają z pewnością potencjalni kupujący. Citroeny nie odbiegają ceną od porównywalnych modeli konkurencji. Najtańszego C4 Picasso z benzynowym silnikiem 1.6 VTi wg cennika można mieć za niespełna 74 tysiące złotych. Drogo? Na pierwszy rzut oka, ale w salonach praktycznie nieustannie oferowane są upusty i promocje, dzięki którym cena ta jest faktycznie niższa o około 10 tysięcy. Model, który prezentujemy dostępny jest za ponad 99 tysięcy zł (testówka z dodatkowym wyposażeniem za ok. 104 tysiące), ale w tym przypadku można liczyć na rabat nawet kilkunastu tysięcy. Propozycja wydaje się bardzo rozsądna, ponieważ w ostatnich latach francuska marka zdecydowanie zyskuje na prestiżu, nie tylko dzięki wyjątkowej stylistyce, ale także za sprawą rosnącego zaufania do solidności wykonania, wysokiej jakości materiałów i niezawodności.

DANE TECHNICZNE Citroen C4 Picasso 1.6 e-HDi Intensive
Silnik / Pojemność turbodiesel / 1560 cm³
Układ / Liczba zaworów R4 / 16
Moc maksymalna 85 kW (115 KM) / 3600 obr/min
Moment obrotowy 270 Nm / 1750 obr/min
Zawieszenie przód kolumny MacPhersona
Zawieszenie tył belka skrętna
Napęd przedni
Skrzynia biegów manualna, 6 biegów
Prędkość maksymalna 185 km/h
Przyspieszenie 0-100 km/h 13,1 s
Zużycie paliwa (miasto/trasa/mieszany) 7 / 5,6 / 6,5
Długość / Szerokość / Wysokość 4428 / 1826 / 1610 mm
Rozstaw osi 2785 mm
Masa własna / Dopuszczalna 1480 / 1940 kg
Bagażnik w standardzie 537 l
Bagażnik po złożeniu siedzeń 1709 l
Pojemność zbiornika paliwa 55 l
EKSPLOATACJA I CENA
Gwarancja mechaniczna 2 lata
Przeglądy co 15 tys. km lub co rok
Cena wersji podstawowej 73 900 zł (1.6 VTi Attraction)
Cena wersji testowanej 104 500 zł

Wszelkie prawa do publikacji bez zgody redakcji zastrzeżone!