Karbonowy ideał …

Aston Martin DB9 Carbon Black

Luksus w specyficznym, brytyjskim stylu, zapierające dech w piersiach osiągi przy akompaniamencie jednej z najlepszych kapel świata (subiektywnie rzecz jasna) i design, którego nazwanie brzydkim byłoby zwyczajnie nie na miejscu – oto produkt angielskiej myśli technicznej; samochód funkcjonujący w tradycyjnym kanonie piękna i niesamowitych maszyn motoryzacyjnych jako ideał czyli Aston Martin DB9. Na zbliżających się targach samochodowych w Genewie włodarze z Gaydon zaprezentują jednak coś nowego – wspomniane coupe z przydomkiem Carbon Black i Carbon White czyli skuteczne dowody na to, jak stosunkowo niedużym nakładem pracy wzmocnić niezobowiązującą miłość do zgrabnego DB9. Pomijając szalenie bogate wyposażenie oba pojazdy zyskają (jak same nazwy wskazują) kilka elementów z włókna węglowego m.in. obramowania szyb, fragment tylnych reflektorów, listwy z boku nadwozia, nakładki na pedały we wnętrzu czy też fragment boczków drzwiowych (prezentowane Astony różnią się właściwie jedynie lakierem nadwozia). Czyż to nie karbonowy ideał sportowego samochodu o ciemnej kolorystyce wnętrza z kontrastowymi przeszyciami? Dla niektórych z pewnością …

Patryk Rudnicki